Chanel Santini KATOLIK.pl - Portal katolicki dla wierzących, wątpiących i poszukujących
logo
Niedziela, 05 kwietnia 2020 r.
imieniny:
Ireny, Katarzyny, Kleofasa, Wincentego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 

Nieoczywista oczywistość

 

Wielki Post jest czasem, w którym często podejmujemy jakieś wyrzeczenia. Może to być na przykład walka ze złymi nawykami – traktujemy ten okres jako dodatkową motywację, by zrezygnować z tego, co uważamy za niepotrzebne czy wręcz szkodliwe. Może to także być walka o dobre nawyki – by wprowadzić w nasze życie to, co jest pożyteczne i dobre. To – wbrew pozorom – też jest pewna rezygnacja. Robiąc to, co dobre musimy siłą rzeczy zrezygnować z czegoś innego, by znaleźć na to czas i siły.


Wielki Post jest więc często czasem rezygnacji – może to być rezygnacja ze słodyczy, ze spędzania zbyt długiego czasu w mediach społecznościowych, z jałowych działań na rzecz na przykład czytania Pisma świętego czy modlitwy.


Czasem jednak musimy zrezygnować z czegoś, z czego – wydawałoby się – nie wolno nam rezygnować. Na przykład z Eucharystii.

 

Z Eucharystii???

 

Tak, z Eucharystii. Zaledwie wczoraj wiele osób podjęło decyzję, by nie iść na niedzielną Mszę – w trosce o zdrowie (i życie) własne i innych. Dla wielu osób ta decyzja mogła być trudna i bolesna i dlatego – myślę – można na nią popatrzeć właśnie kontekście postu.

 

Po co bowiem pościmy? Przyznam, że przez długi czas było to dla mnie tajemnicą.


Jaki jest sens niejedzenia mięsa w piątek skoro mięso nie jest wcale jakimś luksusowym jedzeniem (porównując je na przykład z rybami), a bezmięsne – proste – potrawy potrafią być naprawdę smaczne? Jaki jest sens rezygnacji w Wielkim Poście ze słodyczy – w czym ma to nas przybliżać do Boga i w jaki sposób ma się przełożyć na przykład na większe skupienie na modlitwie?


Nie wiem. Ale wiem na czym może polegać sam post.


Otóż post zazwyczaj jest odczuwany jako jakiś brak. Czegoś nie ma, co było zawsze – albo na tyle często, ze się do tego przyzwyczailiśmy. Czegoś nie ma – a więc jest jakaś pustka, którą możemy dostrzec i całkiem świadomie – wypełnić tym, czym chcemy.


Nie możemy jej tak zostawić, bo to tak, jak z pustą półką w szafie – jeśli nie zadbamy o zagospodarowanie jej, niebawem pojawią się na niej zupełnie przypadkowe rzeczy.

 

Pojawia się więc przestrzeń, którą możemy na nowo zagospodarować. Pojawia się pewien brak, który zmusza nas do zastanowienia się, dlaczego nam akurat tego tak brakuje – czy słusznie, a może wcale nie? Czy ten brak jest znakiem, że nasze wartości są dobrze poukładane, czy może wręcz przeciwnie? Czy rzeczywiście chcemy, by to coś pełniło tak ważną rolę w naszym życiu?

 

W niedzielę wiele osób zrezygnowało z pójścia na niedzielną Mszę świętą. Prawdopodobnie za tydzień sytuacja nie poprawi się (oby się za bardzo nie pogorszyła). Potraktujmy to jako okazję do zastanowienia się – jaką rolę pełni w naszym życiu Msza święta? Kiedy jesteśmy skłonni z niej zrezygnować? Kiedy powinniśmy z niej zrezygnować?


Pomyślmy o tych, którzy muszą z niej rezygnować za każdym razem – z różnych powodów.
Pomyślmy też o tym, czy to, co być może traktujemy jako oczywistość – naprawdę nią jest.

 

Agnieszka Ruzikowska
at6626.34@gmail.com

  

***


Człowiek pyta:

Mojżesz wołał do Pana: Co mam uczynić z tym ludem? Niewiele brakuje, a ukamienują mnie!
Wj 17,4

Mojżesz zaczął usilnie błagać Pana, Boga swego, i mówić: Dlaczego, Panie, płonie gniew Twój przeciw ludowi Twemu, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej wielką mocą i silną ręką?
Wj 32,11

***

Przysłowia Salomona, Prz 10

1. Przysłowia Salomona. Mądry syn radością ojca, strapieniem matki syn głupi.
2. Bez pożytku są skarby źle nabyte, lecz sprawiedliwość wyrywa ze śmierci.
3. Prawego Pan nie zagłodzi, lecz odtrąci żądze nieprawych.
4. Ręka leniwa sprowadza ubóstwo, ręka zaś pilnych wzbogaca.
5. Syn to mądry, co w lecie gromadzi, a kto prześpi czas żniwa, hańbą okryty.
6. Błogosławieństwa na głowie prawego, w ustach nieprawych przemoc się kryje.
7. Pamięć o prawym jest błogosławiona, a imię nieprawych zaginie.
8. Mądry sercem przyjmie nakazy, upadnie, kto wargi ma nierozsądne.
9. Kto żyje uczciwie, żyje bezpiecznie, zdradzi się ten, kto szuka dróg krętych.
10. Kto okiem mruga - sprawia cierpienie, upadnie, kto wargi ma nierozsądne.
11. Źródłem życia usta prawego, w ustach nieprawych przemoc się kryje.
12. Nienawiść wznieca kłótnię, miłość wszelki błąd ukrywa.
13. Na wargach rozumnego jest mądrość, a kij - na grzbiecie tego, komu jej brak.
14. Mądrzy swą wiedzę gromadzą, usta głupiego grożą zniszczeniem.
15. Majętność bogacza jest mocną warownią, zagładą nędzarzy ich własne ubóstwo.
16. Zapłatą prawego jest życie, niegodziwiec zyskuje karę.
17. Kto strzeże karności, ten idzie ku życiu, kto gardzi upomnieniem - ku zatracie.
18. Usta nieprawe nienawiść ujawnią, głupi, kto rozgłasza niesławę.
19. Nie uniknie się grzechu w gadulstwie, kto ostrożny w języku - jest mądry.
20. Język prawego jest srebrem wybornym, a serce złych mało co warte.
21. Wargi sprawiedliwego prowadzą wielu, lecz głupcy umrą z nierozsądku.
22. Błogosławieństwo Pańskie wzbogaca, własny trud niczego tutaj nie doda.
23. Radością głupiego - czyny haniebne, a męża rozważnego - mądrość.
24. Zło, którego się grzesznik boi, spadnie na niego, sprawiedliwi uzyskają to, czego pragną.
25. Gdy wicher zawieje - nie ma już grzesznika, lecz sprawiedliwego podstawy są wieczne.
26. Czym ocet dla zębów, a dym dla oczu, tym leniwy dla tych, którzy go wysłali.
27. Bojaźń Pańska dni pomnaża, krótkie są lata grzesznika.
28. Oczekiwanie uczciwych - radością, nadzieja bezbożnych przepadnie.
29. Pan oparciem ludzi prawych, dla czyniących nieprawość jest zgubą.
30. Sprawiedliwy nie runie na wieki, grzesznicy na ziemi nietrwali.
31. Niech mądrość wychodzi z ust prawych, język przewrotny będzie wyrwany.
32. Wargi prawe lubią, co Bogu miłe, a usta niewiernych - przewrotność.

***

EGOIZM

Nie ten jest egoistą, kto od ludzi stroni,
Ale ten, kto za bliźnim jak za łupem goni.
Adam Mickiewicz

***

Ucz czegoś.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'  

Patron Dnia



św. Wincenty Ferreriusz
kapłan, patron budowlanych

Ten znakomity dominikanin urodził się w Walencji w Hiszpanii 23 stycznia 1357 roku. Ukończywszy nauki zaczął prowadzić wykłady z filozofii. Znalazłszy się w Barcelonie kontynuował swoje obowiązki scholastyczne, jednocześnie poświęcił się głoszeniu Ewangelii. Doktorat uzyskał w Leridzie, słynnym uniwersytecie katalońskim. Potem sześć lat pracował w Walencji i doskonalił się w życiu chrześcijańskim. W roku 1390 musiał towarzyszyć kardynałowi Piotrowi de Luna do Francji, ale wkrótce powrócił do kraju.

W schizmie papieskiej stał po stronie papieży awiniońskich; na soborze konstancjańskim skutecznie nawoływał do jedności. Nie przyjął żadnych godności kościelnych, nawet kapelusza kardynalskiego; jego gorącym pragnieniem było zostać misjonarzem. Kiedy jego marzenie ziściło się, rozpoczął dzieło, które uczyniło go sławnym. Głosił słowo Boże we wszystkich prowincjach Hiszpanii, we Francji, we Włoszech, w Niemczech, we Flandrii, w Anglii i w Irlandii. Efektem tego były liczne i cudowne nawrócenia. Mimo, że Kościół był wówczas rozdarty przez wielką schizmę, świętego przyjmowali uroczyście wierni w obu "państwach" kościelnych. Został nawet zaprowadzony do mahometańskiej Granady, gdzie z dużym powodzeniem głosił Ewangelię. Dożył końca wielkiej schizmy i wyboru na papieża Marcina V. Dokonawszy wspaniałego dzieła, zmarł 5 kwietnia 1419 roku.

jutro: św. Marcela

wczoraj
dziś
jutro