logo
Wtorek, 17 maja 2022 r.
imieniny:
Brunony, Sławomira, Wery, Paschalisa, Weroniki – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Błogosławienie ubodzy w duchu (Mk 5, 3)
materiał własny
 


Błogosławienie ubodzy w duchu (Mk 5, 3)

Co oznacza ewangeliczne wyrażenie "błogosławienie ubodzy w duchu"? Przecież winniśmy być bogatymi duchem, prawda?

Wyrażenie: "ubodzy duchem", "ubodzy w duchu'' (w tłum. francuskim: "ubodzy sercem", "ubodzy w sercu"), nie odnoszą się ani do Ducha Świętego, ani do inteligencji człowieka - oznaczają one całą osobę, całego człowieka. Podobne wyrażenie znajdujemy w Psalmie: "Pan jest blisko skruszonych w sercu i wybawia złamanych na duchu" (Ps 34, 19). Oczywiście, błogosławieństwo nie daje aprobaty dla niesprawiedliwości społecznej, stwarzającej przepaść między bogatymi a biednymi. "Ubodzy duchem" nie są więc ludźmi upośledzonymi intelektualnie i prostaczkami. Są tymi, którzy nie posiadają doczesnych bogactw i z radością znoszą wszelkie niedostatki; są także tymi, którzy posiadając bogactwa, nie przywiązują się do nich kurczowo; są tymi, którzy wyzbywają się luksusów, a poprzestają na niezbędnych i prostych rzeczach. Jezus solidaryzował się z ubogimi, bowiem liczą na pomoc Bożą i bezgranicznie ufają Bożej opatrzności. Im właśnie przyobiecał królestwo niebieskie. Dopiero w królestwie Bożym będziemy autentycznie bogatymi.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Czy papież zasięga opinii innych teologów, np. kardynałów, zanim wyda jakieś nieomylne orzeczenie? Jeśli naradza się nad czymś, to co powinniśmy myśleć o tych, którzy odradzają mu w sprawie, którą później orzeka w sposób nieomylny?
 
s. Bogumiła Kaczorek CSL
Pamiętam spotkanie sprzed kilkudziesięciu lat z ks. Antonim Gretą, który zafascynowany swoim proboszczem z pierwszych lat pracy w parafii Matki Bożej Loretańskiej w Warszawie – ks. Ignacym Kłopotowskim – snuł wspomnienia o tym niezwykłym kapłanie, a chcąc najkrócej go scharakteryzować, powiedział: „To był święty ogień”. 
 
Jacek Salij OP

Od kilku już dni śpiewamy kolędy i nasiąkliśmy zawartą w nich kontemplacją różnych przejawów bezradności i bezbronności Dzieciątka Jezus. Wciąż na nowo nas to zdumiewa, że wszechmocny Stwórca wszechświata nie tylko zechciał przyjąć nasze człowieczeństwo, ale i przeszedł wszystkie kolejne etapy ludzkiej słabości i całkowitej zależności od innych – od przebywania przez dziewięć miesięcy w łonie swej Matki, przez okres bezradności niemowlęcej po kolejne lata wieku dziecięcego. 

 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm