logo
Niedziela, 14 sierpnia 2022 r.
imieniny:

Alfreda, Maksymiliana, Selmy, Eberharda – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Błogosławienie ubodzy w duchu (Mk 5, 3)
materiał własny
 


Błogosławienie ubodzy w duchu (Mk 5, 3)

Co oznacza ewangeliczne wyrażenie "błogosławienie ubodzy w duchu"? Przecież winniśmy być bogatymi duchem, prawda?

Wyrażenie: "ubodzy duchem", "ubodzy w duchu'' (w tłum. francuskim: "ubodzy sercem", "ubodzy w sercu"), nie odnoszą się ani do Ducha Świętego, ani do inteligencji człowieka - oznaczają one całą osobę, całego człowieka. Podobne wyrażenie znajdujemy w Psalmie: "Pan jest blisko skruszonych w sercu i wybawia złamanych na duchu" (Ps 34, 19). Oczywiście, błogosławieństwo nie daje aprobaty dla niesprawiedliwości społecznej, stwarzającej przepaść między bogatymi a biednymi. "Ubodzy duchem" nie są więc ludźmi upośledzonymi intelektualnie i prostaczkami. Są tymi, którzy nie posiadają doczesnych bogactw i z radością znoszą wszelkie niedostatki; są także tymi, którzy posiadając bogactwa, nie przywiązują się do nich kurczowo; są tymi, którzy wyzbywają się luksusów, a poprzestają na niezbędnych i prostych rzeczach. Jezus solidaryzował się z ubogimi, bowiem liczą na pomoc Bożą i bezgranicznie ufają Bożej opatrzności. Im właśnie przyobiecał królestwo niebieskie. Dopiero w królestwie Bożym będziemy autentycznie bogatymi.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
ks. Jan Augustynowicz
Początki szkaplerza karmelitańskiego sięgają XII stulecia. Duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili życie modlitewne na górze Karmel w Palestynie. Nazywali się Braćmi Najświętszej Maryi Panny z góry Karmel. Z powodu licznych prześladowań przenieśli się do Europy. Kościół, uznając regułę ich życia, dał prawny początek Zakonowi Karmelitańskiemu. Rozwijał się on szybko i promieniował przykładnym życiem swoich członków...
 
Martin Löwenstein SJ
Pytania zadaje się wtedy, gdy istnieją jakieś wątpliwości. Jeśli nie jesteśmy pytani o naszą wiarę, to znaczy, że inni nie mają co do niej żadnych wątpliwości. Mogą być trzy przyczyny takiego stanu rzeczy: albo wiara jest oczywista, albo pytanie jest nietaktowne, albo po prostu pytanie o wiarę chrześcijańską jest nieinteresujące.
 
ks. Krzysztof Filipowicz

Odczytywana podczas dzisiejszej liturgii Ewangelia mówi o niesłychanym wręcz lekceważeniu, jakiego doznał Pan Jezus w rodzinnym Nazarecie. Nikt nie negował Jego mądrości nauczyciela i nie podważał cudotwórczej mocy. Mieszkańcy Nazaretu chcieli widzieć w Jezusie tego samego Nazarejczyka, jakim Go zapamiętali. Nadzwyczajne znaki i pełną mocy naukę postanowili zignorować i dać do zrozumienia, że skoro jest jednym z nich, to nie może być też lepszym niż oni. Upór mieszkańców Nazaretu w tym względzie jest tak wielki, że, jak zanotował św. Marek, Jezus dziwił się ich niedowiarstwu.

 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm