logo
Środa, 12 grudnia 2018 r.
imieniny:
Ady, Aleksandra, Dagmary, Joanny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Kościół

ks. Krzysztof Porosło
Mieszkam w Hiszpanii. Chyba niczego mi tak bardzo nie brakuje jak polskiego Adwentu. W Hiszpanii na przykład nie odprawia się Rorat, z którymi związane jedne z moich najpiękniejszych dziecięcych wspomnień. Mama tuż po 5 rano próbowała dobudzić mnie i moją siostrę. Na stole w kuchni czekała gorąca herbata albo kakao. W pokoju były przygotowane cztery warstwy zimowych ubrań, bo na zewnątrz było kilkanaście stopni mrozu.  
 
ks. Radosław Warenda SCJ
„Proszę księdza, ja już na Msze św. chodzę” – z nieukrywaną dumą mówi do mnie jedna z babć odwiedzanych na pierwszy piątek miesiąca. „Ooo, to świetnie, babciu, czyli ja już przychodzić z Panem Jezusem nie muszę?” – próbuję wzmocnić świadomość odzyskanych na nowo zdolności ruchowych. „E tam, do wnuczka na komputer chodzę, jak zaśpię na tę z Łagiewnik” – szybko rozwiewa wątpliwości. „Tylko czy to grzech, jak nie klękam na podniesienie?” 
 
Viva Cristo Rey! – „Niech żyje Chrystus Król!” – z tymi słowami na ustach ginęli meksykańscy cristeros, powstańcy, którzy zbrojnie przeciwstawili się antyreligijnym ustawom meksykańskiego rządu, wydanym pod koniec XIX i na początku XX wieku. Te słowa towarzyszyły również męczennikom za wiarę, ginącym z rąk „republikanów” podczas hiszpańskiej wojny domowej.
 
Marta Gabryjelska
„Czemu Mnie Królową Polski nie zowiesz?”. W 1608 r. włoski jezuita Juliusz Mancinelli usłyszał z ust Matki Bożej słowa o szczególnym miejscu Polski i Polaków w sercu Bogarodzicy. Nie byłoby tego objawienia, gdyby nie miłość, jaką naród polski żywił do Maryi. Ziemie polskie nigdy nie pozostawały spokojne. Zbójeckie napady, wojenne zawieruchy, niepokoje wewnętrzne, ale i apetyty ościennych mocarzy nie pozwalały naszemu krajowi cieszyć się długimi okresami pokoju.  
 
kl. Karol Szlezinger SCJ
Każdy człowiek toczy codziennie walkę przeciwko Szatanowi, walcząc z jego przebiegłymi i niebezpiecznymi pokusami. Dlatego potrzebuje niezawodnej i niezwyciężonej broni – modlitwy. Modlitwą możemy wyrwać Złemu zdobyty przez niego teren. Możemy sprawić, że wszędzie tam, gdzie panuje najgorszy grzech, patologia i totalna pustynia duchowa – zakiełkuje pączek dobra.  
 
Ks. Stanisław Ormanty TChr
Książka stanowi trzecią część komentarzy do czytań biblijnych po wydanych wcześniej przez tego autora „Komentarzach” na rok liturgiczny A (2007) i „Komentarzach” na rok liturgiczny C (2013), w ten sposób czytelnik otrzymuje komplet komentarzy na każdy rok liturgiczny. Podobnie jak wcześniejsze części obecnie wydany tom na rok B zawiera komentarze do I i II czytania mszalnego, niekiedy do psalmu responsoryjnego oraz do Ewangelii na każdą niedzielę, uroczystość i niektóre święta całego roku liturgicznego. W tym obecnym opracowaniu uwzględniono nowe czytania według drugiego polskiego wydania lekcjonarza mszalnego (2015). Dodano również indeks komentowanych fragmentów biblijnych, a tekst złożono dużą, wyraźną czcionką.
 
Jim McManus CSsR
Prawdziwe uzdrowienie nie polega tylko na uleczeniu fizycznych cierpień i dolegliwości, lecz na osiągnięciu pełni życia – w sferze umysłu, ciała i ducha. Opierając się na swoim wieloletnim doświadczeniu w posłudze uzdrawiania, o. McManus omawia niezmierzoną moc sakramentów Kościoła katolickiego, które zmieniają, uzdrawiają i wzbogacają życie każdego, kto chce z wiarą z nich korzystać. 
 
red. Piotr Koźlak CSsR
Przyjście Pana Jezusa na świat w postaci małego dzieciątka to początek wielkiego dzieła Zbawienia. Dlatego te kilka dni przed Bożym Narodzeniem warto poświęcić na rozmyślanie i wsłuchiwanie się w Boży głos. Dobrze przeżyty Adwent przygotowuje nas, by odpowiedzieć na Boże wezwanie i przyjąć Jezusa do naszych rodzin i serc.   W Adwencie 2015 zapraszamy do pogłębionej refleksji nad dziełem Zbawienia! 
 
Polecamy
Maciej Zachara MIC
Z pewną rezerwą czytam różne komentarze na temat Adwentu. Jak refren powtarza się w nich tezę, że pierwsza część Adwentu (do 16 XII) jest poświęcona tylko i wyłącznie oczekiwaniu eschatologicznemu i dopiero druga stanowi przygotowanie na Narodzenie Pańskie. Tak radykalny podział wydaje mi się zdecydowanie przesadny i nie mający oparcia w modlitwie Kościoła. 
 
Zobacz także
o. Jerzy Gogola OCD
Cztery formy relacji człowieka z Bogiem nie stanowią czterech jakościowo różnych rodzajów modlitwy. Są jedynie wyrazem osobistych sytuacji, w jakich znajduje się człowiek modlitwy. Natomiast podstawowa modlitewna relacja człowieka z Bogiem, niezależna od stanu ducha wierzącego, pozostaje niezmienna. Bóg zawsze będzie Stwórcą i Ojcem, a człowiek zawsze jego stworzeniem i dzieckiem. Te właśnie sytuacje w jakiś sposób determinują charakter modlitwy. Sprowadza się je do czterech: uwielbienia z adoracją, prośby, przebłagania i dziękczynienia. 
 
 
___________________
 
 reklama