


















.Jeśli nawet uznalibyśmy, że Boga nie ma, a świat i nasze życie podlegają wyłącznie prawom ewolucji, to fakt istnienia religii przemawia za tym, że była nam ona do czegoś potrzebna. Wykształciła się, bo miała ważne znaczenie adaptacyjne. Co więcej, wydaje się, że również dziś jest nadal potrzebna: religia może być źródłem życiowej siły. Kiedy spojrzymy na religię jako pewien fenomen kulturowy, zauważymy, w jaki sposób może ona wpływać na nasze funkcjonowanie.
O ambiwalentnej potędze obrazu napisano już wiele. To, co o jego sile mówi współczesna socjologia, psychologia czy filozofia, dawno już zostało usankcjonowane przez teologię. Formuła mówiąca, że "cześć oddana obrazowi przechodzi na prototyp" przyjęta na Soborze Nicejskim II (787 rok), opiera się na uznaniu związku, jaki zachodzi między wizerunkiem a tym, co zostało na nim przedstawione. Obraz – mniej lub bardziej – nie jest jedynie reprezentacją tego, co przedstawia, ale w jakimś sensie partycypuje w tym, co pokazuje.
___________________