logo
Sobota, 04 lipca 2020 r.
imieniny:
Elżbiety, Teodora, Aureli, Malwiny, Zygfryda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Wojciech Pikor
Dlaczego Jonasz uciekał przed Bogiem?
Pielgrzym
 


Dlaczego Jonasz uciekał przed Bogiem?

BIBLIJNE PYTANIA O BOŻE MIŁOSIERDZIE

Jonaszowe zmaganie się z Bożym miłosierdziem

To, że trzeba napiętnować zło i demaskować zbrodnie nie budzi wątpliwości. Problem zaczyna się, gdy mamy zająć stanowisko wobec sprawców niesprawiedliwości. Karać czy przebaczyć? Jesteśmy skłonni raczej przebaczyć, ale czy nie będzie to przypadkiem gest przyzwolenia na zło? Przypomnieć sobie chociażby polskie dylematy związane z "grubą kreską". Czy przebaczenie nie jest zaprzeczeniem sprawiedliwości?
Z powyższymi pytaniami zmagał się prorok Jonasz. Deklaruje wiarę w Boże miłosierdzie, lecz gdy ma je głosić mieszkańcom Niniwy, ucieka przed Bogiem. Skąd się wziął w Jonaszu ten bunt wobec miłosiernego Boga? Dlaczego nie chciał głosić Niniwitom prawdy o Bożym miłosierdziu?

Sąd Jonasza nad Niniwą

Misja Jonasza była niezwykle trudna. Bóg posłał go do Niniwy, stolicy Asyrii, by upomniał ją z powodu jej nieprawości (1,2). Dla Hebrajczyka mieszkańcy Niniwy byli kimś więcej niż tylko poganami. Izrael doświadczał przemocy ze strony wielu narodów, lecz okrucieństwo Asyryjczyków przewyższało w najwyższym stopniu zbrodnie innych krajów starożytnego Bliskiego Wschodu. Niniwa symbolizowała wszystko to, co było najbardziej nieprawe i okrutne. Trudno się dziwić, że Izraelici, w tym i Jonasz, byli przeciwni jakimkolwiek gestom życzliwości wobec Niniwitów. Zamiast ofiarować im drogę ku życiu poprzez wezwanie ich do nawrócenia, należałoby raczej zniszczyć ich tak, jak stało się to z Sodomą i Gomorą, innym starożytnym symbolem niegodziwości. Sprawiedliwość domagała się kary, a nie przebaczenia.

Otrzymawszy rozkaz od Boga, Jonasz wstaje, ale zamiast iść do Niniwy, "ucieka do Tarszisz przed Panem" (1,3). Jego ucieczka ma wymiar symboliczny. Tarszisz, miasto położone w południowej Hiszpanii było dla ówczesnych ludzi najbardziej wysuniętym na zachód punktem świata (por. Iz 66,19). Wędrówka ku krańcom świata zaczyna się dla Jonasza od "schodzenia" ku Jafie. Będąc już na statku, zostaje wyrzucony przez marynarzy w morze dla uspokojenia gwałtownego sztormu. W ten sposób "schodzi" w otchłań oceanu, w Szeol (2,3). Ucieczka przed Bogiem prowadzi zatem Jonasza w miejsce, o którym - jak wierzyli Izraelici - Bóg nie pamięta (por. Ps 143,7).

Sąd Jonasza nad Bogiem

Bóg jednak nie zapomniał o Jonaszu. Cudownie uratowany przez Boga, ponownie otrzymuje misję upominania Niniwitów (3,2). Tym razem idzie do Niniwy, głosi napomnienie, zaś sami mieszkańcy niegodziwego miasta nawracają się i dostępują Bożego przebaczenia (3,3-10). Jest to jednak tylko pozornie historia z happy endem, gdyż Jonasz do końca nie akceptuje sposobu postępowania Boga wobec Asyryjczyków. Jego przepowiadanie w Niniwie jest najkrótsze ze wszystkich wypowiedzi prorockich w Starym Testamencie: "Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona" (3,4). Nie wspomina nic o Bogu, który go posłał do nich, ani tym bardziej o możliwości ich ocalenia, jeśli się tylko nawrócą. Jonasz ma nadzieję, że jego słowa nie odniosą żadnego skutku. Kiedy jednak Niniwici zmienili swój sposób postępowania, a Bóg okazał im miłosierdzie, "nie spodobało się to prorokowi i był on oburzony" (4,1). Zamiast cieszyć się z ocalonymi przez Boga mieszkańcami, wyszedł z miasta i prosił Boga o śmierć (4,3). Wolał umrzeć,  niż mieć coś wspólnego z "Bogiem łagodnym i miłosiernym, nieskorym do gniewu i bogatym w łaskę i litującym się nad niedolą" (4,2).

Sąd Boga nad Niniwą

Wiara Jonasza w miłosierdzie Boże jest deklaratywna i selektywna. Marynarzom na statku miotanym falami wyznaje, że "czci Jahwe, Boga nieba, który stworzył morze i ląd" (1,9), a tymczasem ucieka przed Nim. W otchłani morskiej sam doświadcza Bożego miłosierdzia (2,3.7-8), a równocześnie odmawia go Niniwitom. Historia Jonasza pokazuje, jak różne jest ludzkie i boskie rozumienie sprawiedliwości i miłosierdzia. Bóg i Jonasz patrzą na grzeszne miasto: sprawiedliwość ludzka pragnęłaby zniszczenia miasta, natomiast sprawiedliwość Boża domaga się litości (3,10). Bóg i Jonasz okazują współczucie: prorok jest miłosierny wobec krzewu rycynusowego, roślinki jednodniowej, ale nie wobec stu dwudziestu tysięcy mieszkańców stolicy Asyrii, wobec których okazuje się być miłosiernym tylko Pan Bóg (4,10-11).

Opowiadanie o Jonaszu objawia, że Boże miłosierdzie jest darmowe i niezasłużone. Miłość Boga przekracza wszelkie ograniczenia czy definicje ludzkie. Bóg nie odmawia swojego przebaczenia ani Izraelitom ani Niniwitom. Paradoksalnie to poganie, a nie prorok izraelski, mają właściwe wyobrażenie Jahwe. Poznając prawdę o Bogu bogatym w miłosierdzie, zawierzają się Mu pełni ufności, że wejrzy na ich modlitwy (1,6) i przyjmie ich nawrócenie (3,8). Ich doświadczenie Bożej miłości rodzi się w spotkaniu. Niniwici "odwracają się" od swego złego postępowania, czemu odpowiada ruch Boga, który "zwraca się" ku nim (3,9). Nie jest to z ich strony manipulacja Bogiem, lecz wiara, że Pan jest większy od ich grzechu i nieprawości.

Sąd Boga nad Jonaszem

Historia o Jonaszu nie zostaje domknięta. Narracja kończy się retorycznym pytaniem skierowanym przez Boga do proroka: "Czyż Ja nie powinienem okazać litości Niniwie?" (4,11). Wobec Bożego miłosierdzia ludzkie poczucie sprawiedliwości jest niewystarczające. W życiu nie wystarczy kierować się bezdusznym legalizmem czy tylko literą prawa. Bóg zaprasza Jonasza, by odkrył w sobie potrzebę współczucia wobec drugiego człowieka, nawet gdyby ten był wrogiem, a przez to nadzieję na nowy, Boży kształt świata. Nie znamy odpowiedzi proroka. Każdy z nas musi sam na to Boże pytanie odpowiedzieć. Nasze życie wciąż dopisuje ciąg dalszy do Księgi Jonasza.

Ks. Wojciech Pikor

 
Zobacz także
Ks. Ryszard Kempiak
Pismo Święte stanowi podstawowe i bardzo bogate źródło naszej informacji i wiedzy o Bogu Ojcu, a więc także o Jego woli i o zaufaniu Jezusa. Wola Ojca i zaufanie Jezusa to prawda biblijna, dlatego głównie w oparciu o to źródło postaramy się przybliżyć tę prawdę. Każda zaś prawda biblijna ma przynajmniej dwa aspekty. Stanowi ona z jednej strony stwierdzenie istniejącej rzeczywistości. Z drugiej zaś strony stanowi ona pewnego rodzaju normę działania...
 
Amelia Pasternak
Była sobie mała dziewczynka. Miała może rok może troszeczkę więcej i bardzo chciała być już samodzielna. Wprawdzie chodzenie bez trzymania się ręki taty nie wychodziło jej najlepiej, ale co jakiś czas zapominała, że jeszcze nie umie sama sobie dobrze poradzić i wyrywała swoją dłoń z opiekuńczego uścisku ojca. Nie mijało wiele czasu i mała przewracała się...
 
ks. Zbigniew Kapłański
Mam nadzieję, że powyższy tytuł jest nieco drażniący, dlatego na wstępie obiecam, że z czasem się z niego wytłumaczę. Bo przecież nie znosimy indoktrynacji, nie lubimy, jak ktoś nam "wciska" na siłę jakąś teorię, jak przymusza do przyjęcia jego opinii i skali wartości. A już zupełnie nie do przyjęcia jest stosowanie manipulacji...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー