logo
Niedziela, 29 stycznia 2023 r.
imieniny:
Franciszka, Konstancji, Salomei, Gildasa, Zdzisława  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
kl. Karol Szlezinger SCJ
Doświadczać piękna miłości
wstań
 
fot. Nikhil Dev Chunchu | Unsplash (cc)


Bierzmowanie jest jednym z fundamentów całego życia duchowego, ponieważ jest związane z wylaniem obecności Ducha Świętego. Bóg dając nam swego Ducha, daje nam umocnienie, co z kolei pozwala w coraz większym stopniu osiągać skarby życia Bożego i postępować w doskonałej miłości.

 

Już w Starym Testamencie prorocy zapowiadali, że Duch Święty spocznie na oczekiwanym Mesjaszu, ze względu na Jego zbawczą misję. Gdy później Jezus przyszedł na świat, urzeczywistniał całe swoje życie i posłanie w jedności z Duchem Świętym, którego zapragnął udzielać wszystkim swoim dzieciom. Tak też się stało w dniu Pięćdziesiątnicy. W Katechizmie Kościoła katolickiego czytamy, że skutkiem bierzmowania jest „specjalne wylanie Ducha Świętego, jak niegdyś stało się udziałem apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy” (KKK 1302). Oznacza to, że w sposób duchowy odnawia się to samo, co miało miejsce w Wieczerniku jerozolimskim. Był to zarazem początek ziemskiej drogi Kościoła w historii ludzkości. Wówczas Duch Święty obfitością swych darów przemienił apostołów. Z zalęknionych i nieśmiałych ludzi stali się odważnymi świadkami Jezusa i Jego Ewangelii aż do przelania krwi.

 

Misją Ducha Świętego jest oświecanie naszych dusz światłem Bożej łaski. Aby mógł przez nas działać, rozlewa na nas siedem swoich darów.

 

Odnawia oblicze ziemi

 

Duch Święty jest Duchem sprawczym i Duchem mocy. Dlatego św. Paweł zapewnia nas, że nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: „Panem jest Jezus”. Tu jest nam dany wzór doskonałej pokory: we wszystkim widzieć dar Boga i Jego miłosierdzie, które zechciało się nami posłużyć dla budowania królestwa Bożego na ziemi i dla świadectwa Jego działania w świecie. Maryja powiedziała do o. Gobbiego w dziele Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej, że „Duch Święty sokami swej Boskiej Miłości odnawia życie wszystkich uświęconych przez chrzest i naznaczonych Jego pieczęcią przez bierzmowanie”. To właśnie ta Miłość sprawia, że stajemy się odważnymi świadkami Boga, zdolnymi do heroicznego świadectwa wiary. Misją Ducha Świętego jest oświecanie naszych dusz światłem Bożej łaski. Aby mógł przez nas działać, rozlewa na nas siedem swoich darów. Te z kolei budują w nas cnoty, przemieniając nasze życie w „kwitnący ogród, w którym mieszka Przenajświętsza Trójca” – Maryja do o. Gobbiego. Ostatecznie Duch Święty przemienia całą ludzkość i odnawia oblicza ziemi, w której Bóg pragnie być kochany i uwielbiany przez wszystkich.

 

Zaproszeni do walki

 

Uciekajmy się zatem do Ducha Świętego, wiedząc, że w świecie duchowym nie istnieje „ziemia niczyja”. Bądźmy zawsze czujni i świadomi, że jesteśmy nieustannie w zasięgu oddziaływania świata nadprzyrodzonego – albo Ducha Świętego, albo ducha złego. Duch Boży zamienia ciemności grzechu na światło Bożej obecności, wykorzeniając wszelkie zło. Spala w nas każdą postać egoizmu i oczyszcza przez cierpienie, jak złoto w tyglu. Jesteśmy zatem zaproszeni do walki ze złem, gdyż chrzest wycisnął na nas pieczęć nowego życia w Chrystusie, a bierzmowanie „umocniło nas do życiowej walki” (KKK 1523). A zatem prośmy i wołajmy, aby Duch Święty przychodził do naszych serc.

 

Proście, a będzie wam dane

 

Pamiętajmy, że jeśli otrzymaliśmy sakrament bierzmowania, to otrzymaliśmy duchowy znak Ducha Mądrości i Rozumu, Rady i Męstwa, Poznania i Pobożności oraz Ducha Bojaźni.

 

Staliśmy się mieszkaniami dla Boga. Natomiast sam fakt bierzmowania nie sprawia automatycznie, że człowiek jest doskonale zjednoczony z Duchem Świętym. Należy nieustannie przez całe życie prosić Pana o Jego Ducha. Prośmy, a będzie nam dane. „Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą” (Łk 11,13). Gdy zaprosimy Go, aby uczynił w nas mieszkanie, napełni nas swoją łaską i doprowadzi do świętości, sprawiedliwości i miłości. Trwajmy jak apostołowie z Maryją na modlitwie, aby Duch Święty zstępował na nas z całą swoją Miłością. Zostaliśmy powołani, aby poznawać i coraz głębiej doświadczać piękna tej Miłości.


Modlitwa do Ducha Świętego

 

Przyjdź, Duchu Święty, i uczyń moje ciało swoją świątynią. Przyjdź i pozostań ze mną na zawsze. Udziel mi głębokiej miłości do Najświętszego Serca Jezusowego, abym je ukochał z całego serca, z całej duszy, ze wszystkich myśli i sił moich. Oddaję Ci wszystkie władze mej duszy i mego ciała. Panuj nad mymi namiętnościami, uczuciami i poruszeniami. Przyjmij mój rozum i moją wolę, moją pamięć i wyobraźnię. Duchu Święty, udziel mi obfitości Twej skutecznej łaski. Obdarz mnie pełnią cnót. Pomnażaj moją wiarę, umacniaj mą nadzieję, rozpalaj moją miłość. Udziel mi Twych siedmiu darów, owoców i błogosławieństw. Pozwól mi być Twoją świątynią i mieszkaniem całej Trójcy Przenajświętszej.

 

kl. Karol Szlezinger SCJ
Wstań nr 187
wstan.scj.pl

 
Zobacz także
Dariusz Piórkowski SJ
Na wydarzenie zwiastowania możemy spojrzeć rozmaicie. Św. Łukasz przedstawia w nim Maryję jako modelowego ucznia Chrystusa oraz wzór modlitwy. Matka Jezusa słucha, rozważa, stawia pytania, czuwa razem z apostołami w Wieczerniku, oczekując Ducha Świętego. Spotkanie Gabriela z nazaretańską dziewczyną można odczytać jako przykład dialogu Boga z człowiekiem, wszak anioł mówi w imieniu posyłającego. 
 
o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp
Gdy ponad 18 lat temu pierwszy raz w życiu wyjechałem z Polski na Zachód, m.in. do Belgii i Francji przeżyłem swego rodzaju „wewnętrzny szok”. W różnych miastach i w licznych kościołach zobaczyłem zamknięte i „nieczynne” konfesjonały - „zagracone” miotłami, taboretami, wiadrami i innymi przedmiotami do sprzątania, czyszczenia i mycia. A później, gdy uczestniczyłem we Mszach Świętych, całe zgromadzenie liturgiczne, prawie wszyscy obecni w kościele przystępowali do Kumunii Świętej...
 
Cezary Sękalski
Jesteśmy powołani do budowania królestwa Bożego na ziemi. Nie oznacza to jednak, że dyrektor albo sprzątaczka mają natychmiast rzucić pracę i szukać ubogich, którym mogliby pomóc. Nie o to chodzi. Mamy budować chrześcijańskie relacje oparte na Chrystusie w miejscu, w którym jesteśmy. Często uprzejma i miła woźna w szkole zostaje powiernicą uczniów – stając się dobrą ciocią czy babcią, szerzy miłość i pokój… 

Z siostrą Małgorzatą Chmielewską ze wspólnoty „Chleb Życia” rozmawia Cezary Sękalski
 
 
___________________

 reklama

katolicyzm