logo
Poniedziałek, 04 lipca 2022 r.
imieniny:
Elżbiety, Teodora, Aureli, Malwiny, Zygfryda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
kard. Gianfranco Ravasi
Drzazga i belka
Przewodnik Katolicki
 
fot. Andre Iv | Unsplash (cc)


"Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?" (Łk 6, 41).
 
„Pewien uczeń ciężko zawinił. Jego towarzysze potępili go surowo. Tymczasem nauczyciel nie zareagował i milczał. Jeden z uczniów, nie mogąc się powstrzymać, wybuchł: Nie można udawać, że nic się nie stało po tym, co się wydarzyło! Bóg dał ci oczy! Nauczyciel odparł: Tak, to prawda, ale dał mi też powieki”. Zaczynamy dziś od tej odległej hinduskiej opowieści, by skomentować jedno z najsłynniejszych zdań Ewangelii poświęcone fałszywemu braterskiemu napomnieniu.
 
Wiemy, że Jezus sam sugerował, by upominać brata, gdy zgrzeszy przeciwko nam (por. Mt 18, 15-18). Jest jednak nieprzejednany wobec hipokrytów, którzy pouczają innych, by stawiać się ponad nimi, i trudno znaleźć bardziej stanowczą naukę na ten temat niż ta płynąca z przypowieści o celniku i faryzeuszu (zob. Łk 18, 9–14). We wszystkich środowiskach, także kościelnych, napotykamy na takich przebiegłych i faryzejskich cenzorów bliźniego, którym nie umyka najmniejsza drzazga u drugiego, oburzonych może tym, że Kościół jest zbyt miłosierny i według nich zbyt pobłażliwy.
 
Wywyższają się, przekonani, że Bóg obdarzył ich misją, że służą prawdzie i sprawiedliwości. W rzeczywistości popadają w niemoralny zwyczaj szczegółowego obmawiania innych i wystrzegają się badania z taką samą skrupulatnością własnego sumienia, upojeni swoimi  sędziowskimi obowiązkami. Tymczasem Jezus kieruje przeciwko nim wyraźne oskarżenie: po pierwsze zobacz belkę, która oślepia ciebie. „Usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego” (6, 42). Już kilka wersów wcześniej w mowie, którą uczeni nazywają „kazaniem na równinie” (analogicznie do kazania na górze u św. Mateusza), napominał: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone” (6, 37).
 
Niestety, wszyscy musimy wyznać, że ta przewrotna przyjemność szerokiego otwierania oczu na przewiny bliźniego jest nieodpartą pokusą, która nas często dotyka. Przytoczonemu na początku hinduskiemu opowiadaniu towarzyszy dwuwiersz ze słynnego niedokończonego epickiego poematu Mahabharata , który stwierdza: „Człowiek sprawiedliwy boleje, piętnując cudze błędy, występny cieszy się nimi”. Trzeba przyznać – co podkreślał też humanista z Mantui Baldesar Castiglione (1478–1529) w traktacie Dworzanin – że „wszyscy z natury bardziej gotowi jesteśmy potępiać winy innych niż chwalić ich dobre czyny”. Wróćmy jednak do kazania Jezusa z Ewangelii wg św. Łukasza i przypomnijmy inne zdanie, które przypieczętuje nasze rozważania o obłudzie: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny” (6, 36).
 
kard. Gianfranco Ravasi
Przewodnik Katolicki 23/2013 
 
Zobacz także
o. Marie-Jacques de Belsunce
Za zwykłymi, pospolitymi słowami Bóg ukrywa wielkie sekrety, wielkie tajemnice. Pewien teolog mawiał, że im większą tajemnicę Bóg chce objawić, tym bardziej pospolitego przykładu używa. Zwykłe słowo „niewiasta”, „kobieta” kryje coś bardzo szczególnego. Niewiasta to przede wszystkim Maryja. To słowo oznacza również Kościół i ludzkość, ale przede wszystkim Maryję...
 
Ks. Karol Dąbrowski CSMA
Chrześcijanie znają od lat dziecięcych modlitwę do Anioła Stróża, w której prosimy, aby on zawsze stał przy nas, był nam ku pomocy, strzegł duszy i ciała i doprowadził do życia wiecznego. Tym samym modlitwa ta określa zadania Anioła Stróża wobec powierzonego mu człowieka. Również w tym względzie naszą wiedzę wzbogaca św. Faustyna, będąca w tak wielkiej zażyłości ze swoim Aniołem Stróżem. 
 
O. Jacek Salij OP
Małżeństwo sakramentalne jest – może być i powinno być – obrazem i realną cząstką miłości Chrystusa i Kościoła! Żeby to zobaczyć, wystarczy uważnie i z wiarą wczytać się w List do Efezjan. W obliczu tak niesamowitych perspektyw aż krępujemy się powiedzieć cokolwiek, człowiek zdobywa się tylko na okrzyk zachwytu, ale i niedowierzania: Czy to możliwe? W naszym ułomnym świecie?
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm