logo
Piątek, 05 czerwca 2020 r.
imieniny:
Bonifacego, Kiry, Waltera, Walerii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Bartłomiej Bartoszek
God bless America?
Wzrastanie
 


Religijny naród

W czasie zalewu świata przez wyroby amerykańskiej kultury, dominacji amerykańskich filmów pełnych przemocy i seksu wydawało by się, że jest to kraj libertynów. Nic bardziej mylnego. Stany Zjednoczone są jednym z najbardziej religijnych państw chrześcijańskich.

Poprawność polityczna jest w USA bardzo silnie zakorzeniona i dominuje w głównych mediach ogólnokrajowych i wyznawców lewicowo-liberalnego światopoglądu. To w Ameryce z kin zostaje wycofana reklama nabożeństw religijnych, gdyż pada w nich słowo Jezus. To tam Carrie Prejean przegrała wybory na Miss America, gdyż stwierdziła, że "małżeństwo to związek między kobietą i mężczyzną", czym wywołała furię środowisk homoseksualnych. To w USA trwają spory o to czy choinkę można nazwać drzewkiem bożonarodzeniowym i czy można w miejscach publicznych wystawiać szopki. Mimo tego typu wydarzeń Amerykanie są religijnym narodem. Jest to jednak religijność specyficzna – amerykańska.

In God we trust

Był 20 stycznia 2009 roku. Barack Obama, pierwszy czarnoskóry prezydent w historii Stanów Zjednoczonych złożył wtedy przysięgę prezydencką. Na Waszyngton patrzyły oczy całego świata. Prezydent wszedł na podium, w obecności dziesiątków tysięcy ludzi położył rękę na Biblii, tej samej, na którą przysięgał Abraham Lincoln. Potem popłynęły słowa ślubowania zakończone zwrotem "So help me God" (Tak mi dopomóż Bóg). Nie ma żadnego wymogu prawnego, by przysięgę kończyć tymi słowami, albo by składać ją z ręką na Biblii. Jest to zwyczaj, którego nikt za Oceanem nie jest w stanie zlikwidować, a którego przestrzegają wszyscy prezydenci USA od czasów Abrahama Lincolna.

Kandydat na prezydenta, który chce wygrać wybory musi pokazać, że jest człowiekiem religijnym. Jeśli nie zdoła przekonać wyborców o swojej pobożności, to nie ma szans na wygraną. Świadkowie w sądach przysięgają na Biblię mówić prawdę. Na banknotach dolarowych widnieje napis "In God we trust" czyli "W Bogu pokładamy nadzieję". Co więcej, od 1956 roku to wyrażenie jest oficjalnym mottem Stanów Zjednoczonych Ameryki. Amerykanie nie wyobrażają sobie, by nowo zaprzysiężony prezydent mógł zakończyć swoje inauguracyjne przemówienie bez wypowiedzenia na końcu kwestii "God bless America" – "Boże błogosław Amerykę". Jest to również tytuł pieśni patriotycznej uważanej za nieoficjalny hymn Stanów Zjednoczonych. Na początku sesji Kongresu tradycyjnie wygłaszana jest modlitwa. Otwierając posiedzenie Sądu Najwyższego woźny sądowy zgodnie z ustaloną tradycją wygłasza uroczystą formułę ze słowami: "Boże chroń Stany Zjednoczone i ten Wysoki Sąd!".

Według badań American Religious Identification Survey, 76 procent Amerykanów określa się jako chrześcijanie. W 2010 roku według "Official Catholic Directory 2010", 68.503.456 osób zadeklarowało się jako katolicy. Resztę stanowią protestanci należący do różnych kościołów i grup wyznaniowych. Najliczniejszym wyznaniem protestanckim są baptyści, których liczbę szacuje się na ponad 36 milionów. Za nimi "plasują się" metodyści, których jest niemal 11,5 miliona. Wśród wyznań protestanckich są również anglikanie, purytanie, mennonici, zielonoświątkowcy, amisze czy mormoni. Oprócz tego są liczne wspólnoty żydowskie i prawosławne, są muzułmanie, buddyści i taoiści. Nie brakuje też silnych sekt jak Świadkowie Jehowy czy scjentolodzy. Innymi słowy, niemal każde wyznanie świata jest obecne w Ameryce. Na tej religijnej mozaice dominują jednak chrześcijanie.

 
1 2  następna
Zobacz także
bp Grzegorz Ryś
Artykuł został usunięty, ponieważ redakcja Tygodnika Powszechnego zakończyła współpracę ze wszystkimi serwisami internetowymi, także z naszym.

Zapraszamy do czytania innych ciekawych artykułów w naszej czytelni.
 
bp Grzegorz Ryś
4 kwietnia 2005 roku w godzinach popołudniowych, na Placu Piłsudskiego w Warszawie trwały przygotowania do mającej odbyć się tam w dniu następnym uroczystej Mszy świętej w intencji zmarłego papieża Jana Pawła II. Powołany w ekspresowym tempie komitet organizacyjny składał się z przedstawicieli księży, policjantów, żołnierzy, Straży Miejskiej, pogotowia i innych służb...
 
o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp
Kardynał Adam Kozłowiecki – niedawno zmarły nestor polskich misjonarzy – często mawiał: "Przyjdzie moment, przyjdzie światło, ja wam powiem kiedy przyjdzie i kiedy odejdę". W przededniu śmierci ksiądz kardynał powiedział szeptem: "Już jestem gotowy. Światło jest!..." Następnego ranka Anioł przyszedł po niego i powiedział: "Kardynale, idziemy do domu!.."
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー