logo
Wtorek, 29 września 2020 r.
imieniny:
Michaliny, Michała, Rafała, Gabriela – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Krzysztof Wons SDS
Grzech i cierpienie
 


Pierwsze cierpienie po grzechu
 
Słowo Boże z dużą wnikliwością przedstawia proces kuszenia człowieka i pierwsze jego przeżycie zaraz po tym, jak dopuścił się grzechu (Rdz 3,1-7). Jest to przeżycie, które przewraca „do góry nogami” i zniekształca ludzkie spojrzenie na siebie, na drugiego człowieka i na Boga. Do tej pory człowiek przeżywał te relacje w pokoju i w poczuciu bezpieczeństwa. Pojawienie się grzechu w sercu człowieka sprawia, że zaczyna on postrzegać relacje jako źródło niepokoju, wstydu i lęku. Grzech dramatyzuje spojrzenie na ludzkie życie i wprowadza w nie uczucie zawodu, samooszukania, a nawet przerażenia.
 
Zwróćmy uwagę na proces zatruwania człowieka przez jad grzechu przedstawiony w trzecim rozdziale Księgi Rodzaju, zaledwie w jednym wierszu (w. 7). Ukazany został za pomocą trzech bardzo sugestywnych obrazów wziętych z naszego ludzkiego doświadczenia. Przyglądając się tym obrazom, spróbujmy skonfrontować je z naszym osobistym doświadczeniem grzechu.
 
Otworzyły się im obojgu oczy”.
Doskonałe zobrazowanie pierwszego ludzkiego uczucia, które może pojawić się po grzechu: człowiek czuje się oszukany. „Otwierają się mu oczy”. Widzi, co się tak naprawdę stało. Za tym uczuciem pojawiają się następne: uczucie goryczy i rozczarowania. To, czego się dopuścił człowiek, nie daje mu pokoju i szczęścia, jakie obiecywał Zwodziciel (por. Rdz 3, 4-5). Nie daje życia. Wręcz przeciwnie, po dopuszczeniu się grzechu w jakimś sensie człowiekowi „nie chce się żyć”. Tylko jedna obietnica się sprawdza: rzeczywiście ludziom otwarły się oczy (por. w. 5). Zło w całej swej pełni odsłania się po fakcie, zwykle wtedy, gdy jest już za późno. Pojawia się doświadczenie przerażenia. Słowo Boże przepowiada człowiekowi, że ilekroć wejdzie w grzech, tylekroć wchodzić będzie w gorzkie uczucie zawodu. Nawet gdy uczucie to zostanie przez człowieka zagłuszone, jego odezwanie się na nowo jest tylko kwestią czasu. Tyle tylko, że po czasie odzywa się zwykle ze zdwojoną siłą. Ból staje się jeszcze większy. Im większy był grzech, tym większe będzie uczucie zawodu i przerażenia.
 
Poznali, że są nadzy”.
Stwierdzenie, które streszcza samą istotę ludzkiego patrzenia na siebie po dopuszczeniu się grzechu. Po grzechu ludzkie spojrzenie staje się „chore”. Mieszkańcy raju spostrzegają, że są nadzy. Ich reakcja wydaje się nieco dziwna. Przecież nadzy byli już wcześniej – przed grzechem. Czym w swej istocie jest nagość? „Nagość ukazuje przede wszystkim ekstremalność ludzkiej egzystencji w sytuacji bycia stworzeniem pełnym ograniczeń” (G. Ravasi). Dobrze wyraża to wypowiedź Joba: „Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę” (Job 1,21). Być nagim oznacza być ograniczonym, a więc także bezbronnym wobec swoich ograniczeń. W doświadczeniu nagości człowiek przeżywa jedną z najbardziej intymnych prawd o sobie samym, a mianowicie, że jest istotą stworzoną, czyli ograniczoną i bezbronną. Tyle tylko, że przed grzechem człowiek przeżywał swoją ograniczoność i bezbronność w sposób naturalny. Patrzył na siebie tak jak patrzył na niego Bóg. Nie odczuwał żadnego niebezpieczeństwa, a więc także żadnej potrzeby bronienia siebie. Nie wstydził się siebie. Człowiek przed grzechem był zawsze gotowy na spotkanie z prawdą o sobie i na jej przyjęcie. Była ona dla niego źródłem szczęścia, ponieważ przypominała mu i potwierdzała, że jego życie możliwe jest jedynie w relacji z Bogiem. Nie wyobrażał sobie życia bez Boga. W Nim jak w zwierciadle widział swój prawdziwy obraz i podobieństwo do Boga. Ten obraz nie umniejszał w niczym jego ludzkiej wielkości i godności, co więcej budził w człowieku pokój i poczucie całkowitego spełnienia. Spełniał się jako stworzenie. Stawał przed Bogiem, przed sobą i drugim człowiekiem w całej swej nagości – w prawdzie o sobie.
 
Grzech zamazał w człowieku obraz i podobieństwo Boże, co sprawiło, że zamazał się także jego obraz Boga, obraz siebie i obraz drugiego człowieka. Grzech sprawia, że człowiek patrzy na swoją nagość, czyli na ludzkie ograniczenia i bezbronność w sposób zafałszowany. Ponieważ grzech jest owocem pokusy, by „być kimś więcej”, „mieć więcej z życia, niż daje Bóg”, „być jak Bóg”, stąd rodzi się w człowieku wstyd i lęk. W takim stanie ducha człowiek nie jest już zdolny przeżywać wewnętrznej harmonii z Bogiem, ze samym sobą i z drugim człowiekiem. Grzech sprowadza stan życia w zakłamaniu. Zakłamanie zabiera pokój. Prowadzi do stanu niepewności i ukrywania się. W grzechu człowiek gubi w pewnym sensie swoją naturalność. Ponieważ chciałby pozostać nadal naturalny, zaczyna stwarzać pozory, ukrywa nienaturalność swojego zachowania.
 

 
 
Zobacz także
o. Remigiusz Recław SJ
W strategii międzypokoleniowej bardzo ważni jesteśmy my, nie nasi rodzice czy dziadkowie. Tu chodzi o twoje funkcjonowanie, bo jeśli masz potomstwo – o tobie będą za 20 lat mówiły twoje dzieci, a za 40 lat wnuki. Ty dzisiaj tworzysz historię, twoje podejście do Boga, twoja relacja z Nim. Dlaczego łatwiej dostrzegamy grzech, a z trudem dobro?  
 
o. Remigiusz Recław SJ

Jeśli w kościele wisi gaśnica, to ona nie oznacza, że to szczególnie narażone na pożary miejsce albo że ksiądz jest podpalaczem. Po prostu wszędzie może się coś stać, dlatego dobrze wiedzieć, że ona jest – i gdzie jej szukać. Plakat wiszący w gablocie parafialnej nie sugeruje, że w tej konkretnej parafii jest pedofil. Informacja z plakatu może być realną pomocą dla tych, którzy zostali kiedyś skrzywdzeni przez księdza. 

 

O cieniu, jaki na sprawiedliwych księży i świeckich rzucają afery pedofilskie w Kościele, o intencjach tych, którzy je ujawniają oraz o ryzyku fałszywych oskarżeń z ks. Piotrem Studnickim rozmawia Monika Białkowska

 
Danuta Piekarz
Tyle razy słyszymy, że nawet nasze upadki mogą okazać się przydatne w naszym życiu duchowym... dlaczego nie mogłoby być tak również w dziejach zbawienia? Czyż Bóg nie potrafi wykorzystać wszystkiego ku dobru? Św. Paweł użyje nawet bardzo odważnego porównania: jak niegdyś, w czasach wyjścia Izraela z Egiptu, zatwardziałość faraona stała się „okazją” do ukazania Bożej mocy, tak i teraz, gdy część Żydów okazała zatwardziałość, Bóg okazuje moc, przyjmując pogan do ludu Bożego.
 
 
___________________
 
 reklama