logo
Sobota, 05 grudnia 2020 r.
imieniny:
Kryspiny, Norberta, Sabiny, Geralda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
s. Judyta
Jezus wobec człowieka cierpiącego
materiał własny
 


Jezus wobec człowieka cierpiącego

"Jezus obchodził wszystkie miasta i wsie. Nauczał w tamtejszych synagogach synagogach głosił Ewangelię Królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości." (Mt 9,35)

Publiczna działalność Jezusa Chrystusa zaczęła się od przyjęcia chrztu w rzece Jordan. Potem wrócił do Galilei i zaczął nauczać i czynić cuda. Wprawdzie nauczanie Jezusa polegało na nauczaniu, to jednak dostrzegał On każdego człowieka i zwracał uwagę na jego cierpienie i dolegliwości. Zajmował się każdym środowiskiem społecznym zwłaszcza tym gdzie żył i cierpiał człowiek: pamiętał o niewiastach, które nie cieszyły się takimi prawami jak mężczyźni. Troszczył się o dzieci, brał w opiekę wydziedziczonych i cierpiących z powodu pogardy, jakiej doznawali od własnego środowiska.

Chrystus jest zatem blisko każdego potrzebującego, zwłaszcza ubogiego, który bywa często wyrzucany na margines życia społecznego. Ujmował się za tymi, którzy niestety żadnym społecznie byli mile widziani.
Jezus podczas całego swojego pobytu na ziemi, uczył jak kochać, ale też pouczał jak cierpieć. Czynił to właśnie wobec biednych i maluczkich. Doświadczając Jego miłości i dobroci, poznali kim był Jezus.
Jezus przyszedł na ziemię dla wszystkich ludzi, ale chorych wyróżnił i upodobał szczególnie. Chrystus litował się nad cierpieniem, niezależnie od jego pochodzenia. Poznać Jezusa Chrystusa i Jego postawę wobec cierpienia to poznać Go, jako lekarza duszy i ciała, działającego na rzecz potrzebujących i cierpiących.

Postawa służby potrzebującym jest charakterystyczna w całym Jego ziemskim życiu. Mówi o sobie słowami Izajasza: "Duch Pański spoczywa na Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie, abym uciśnionych odsyłał wolnych." (Łk 4,18-19)
Jezus również wzbudzał zaniepokojenie swoją postawą i postępowaniem, ponieważ zasięgu Jego uzdrowień  dokonywanych cudów nie było tych, którzy panowali i mieli władzę. Bowiem Jego życzliwość przejawiała się wobec pogardzanych i lekceważonych. Uzdrawiając ludzi poświęcił się im cały.

Opisując postawę i posłannictwo Chrystusa wobec człowieka cierpiącego i opuszczonego, można zauważyć, że Jezus rzeczywiście w swojej ziemskiej pielgrzymce przychodził do chorych bezdomnych. Przebywał z nimi, troszczył się o nich, leczył i uzdrawiał ich.
Nie ulega wątpliwości, że i dziś Chrystus pojawia się na drodze każdego człowieka, a przede wszystkim na szlaku ludzi chorych cierpiących. Chrystus rzeczywiście miłuje każdego, kto jest chory, czy to na duszy, czy na ciele. Miłuje tych, którzy potrzebują pomocy i którzy nie obejdą się bez jego odwiedzin. On kocha tych, którzy cierpią a nie mogą sobie pomóc, albowiem cierpienie i wszelkie niedomagania ludzkie to trudna rzeczywistość. To krzyż, który przerasta ludzkie możliwości, bo tak ogromna jest moc cierpienia.

Chrystus jest tym, który ciągle wychodzi naprzeciw, a Jego przyrzeczenie ciągle realizuje się w Eucharystii. Katechizm pod nr 519 podaje "… Teraz jest on naszym Rzecznikiem wobec ojca, bo zawsze żyje, aby się wstawiać za nami."
Jeżeli w cierpieniu będziemy mogli powiedzieć, że są to odwiedziny Boga podczas choroby, wówczas cierpiący i chorzy będą w stanie otworzyć się dla Chrystusa, który w Eucharystii daje samego siebie. Według Szostkiewicza "dla chorego Eucharystia - jest umocnieniem i źródłem nadprzyrodzonej siły, potrzebnej do złożenia siebie w ofierze Bogu."

s. Judyta

 
Zobacz także
Adam Szustak OP
W Wielką Sobotę, nastała wielka cisza. Po wielkich wydarzeniach, po końcu świata nastała wreszcie błogosławiona cisza. Wszystko się skończyło i świat pogrążył się w nieogarnionej, świętej ciszy. Pozwól, żeby trwała. Przyjdź i usiądź, a zobaczysz, że Król zasnął. Zobaczysz Boga, który odpoczywa po dziele, którego dokonał...
 
Adam Szustak OP
Paradoksalnie Kościół wolniej przystosowuje się do człowieka niż szatan. Szatan tworzy pewne przestrzenie, poprzez które chce człowieka skusić, a my jako Kościół dopiero na nie odpowiadamy. Nie chodzi więc o lęk. Lęk nie jest chrześcijańskim pojęciem, nie jest tak, że chrześcijaństwo ma rodzić zalęknienie. Nie! Chrześcijaństwo ma z tego zalęknienia wyprowadzać człowieka, wyzwalać. 
 
Z ks. Maciejem Krulakiem rozmawiała redakcja Wieczernika
 
ks. Aleksander Posacki SJ
Cud nie musi być strzałem na wylot przez ścianę praw przyrody. Z dogmatycznego punktu widzenia cud nie jest jakąś całkowicie dowolną, przekraczającą prawa natury demonstracją wszechmocy Bożej, ale mieści się w kontekście powszechnej historii zbawienia. Cud jest znakiem zbawienia, rodzajem komunikacji osobowej pomiędzy Bogiem a człowiekiem. W dyskusji na temat relacji między cudem, Bogiem a naturą wielu naukowców (przyrodników) często kwestionuje dziś możliwość cudu i jego poznawalność...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー