logo
Poniedziałek, 24 września 2018 r.
imieniny:
Dory, Gerarda, Maryny, Hermana, Pacyfika – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Mariusz Jeżewicz SDB
Lepiej zapobiegać
Don Bosco
 


System wychowawczy księdza Bosko, zwany prewencyjnym, jest przeciwieństwem systemu represyjnego (powszechnie stosowanego w wieku XIX). W systemie represyjnym wychowawca pozostaje daleko od wychowanków. Spotyka się z nimi tylko po to, by karać lub grozić karą.

W systemie prewencyjnym (zapobiegawczym) natomiast wychowawca ma za zadanie łamać bariery oddzielające go od wychowanka. Wejść w jego świat. Poprzez swoją obecność i aktywność ma zapobiegać ewentualnym złym zachowaniom. Czy to oznacza, że w systemie prewencyjnym kary zniknęły? Nie, ponieważ kary są jednym z elementów w procesie wychowania. Jednak, aby je właściwie stosować, wychowawca powinien mieć odpowiednie nastawienie do wychowanków (szerzej ludzi).

Obecność wychowawcy

Na czym ma polegać to odpowiednie nastawienie? Po pierwsze, wychowawca musi lubić dzieci i młodzież. Bez tego zamęczy siebie i innych. Niby to prawda oczywista, ale chyba czasami o niej się zapomina.

Po drugie, ważne jest, jak się postrzega naturę człowieka. Jeżeli wychowawca ma przekonanie, że ludzie z natury są źli, to wszelkie zachowania wychowanka będzie odbierał negatywnie (często nawet jako atak na siebie) i reagował na nie ciągłym karaniem. Jeżeli wychowawca przyjmie, że ludzie z natury są dobrzy, to zawsze usprawiedliwi wychowanka, twierdząc, że to nie on jest winny jakiemuś złemu czynowi, ale winny jest system, kultura, tradycja, rodzice itd.

Wychowawca chrześcijański przyjmuje natomiast, że człowiek z natury jest dobry, ale ma skłonność do grzechu. Wie zatem, że złe zachowanie dzieci czy młodzieży wynika często nie ze złej woli, tylko z ulegania pokusom. Ksiądz Bosko, wychodząc z takiej wizji człowieka, wprowadził w swoich placówkach tzw. asystencję. Polega ona na obecności wychowawców (opiekunów) wśród wychowanków. "Salezjanin – mówił ksiądz Bosko – musi postawić chłopca w sytuacji takiej, żeby nie mógł zgrzeszyć, musi więc chłopcu towarzyszyć spojrzeniem, a przede wszystkim braterską troskliwością. Musi też stale być wśród swoich wychowanków, nie jako "przełożony" ani jako "strażnik", ale jako ojciec, który nigdy nie opuszcza swoich synów, dopóki ich nie wychowa do prawdziwej wolności". Przebywanie wychowawcy z dziećmi czy młodzieżą powoduje, że wszelkie tzw. "głupie pomysły" są zduszane w zarodku. Wielu negatywnych zachowań dzieci i młodzieży można uniknąć właśnie dzięki asystencji.

Cel wychowawczy

Po trzecie, istotny jest cel, do którego dąży wychowawca. Celem wychowawczym nie może być tylko sztywne wypełnianie tego, co chce wychowawca (nawet jeżeli obiektywnie są to dobre rzeczy). Prawdziwym celem wychowywania powinno być dążenie do tego, aby dla wychowanków ważne w życiu stało się to, co jest ważne dla wychowawcy (wśród salezjanów jest powiedzenie, które dobrze to oddaje: salezjanin ma pokochać to, co kocha młodzież, po to, aby młodzież pokochała to, co kocha salezjanin, czyli Pana Boga). 

Ludzie (młodsi i starsi) przestrzegają w życiu zasad, przepisów, czy też wykonują (lub nie wykonują) jakieś czynności z różnych powodów (motywacji): ze strachu przed karą, z chęci uzyskania nagrody, dlatego, że ktoś ważny dla nich w życiu tak robi, w końcu dlatego, że widzą w tym wartość.

W wychowaniu chodzi o to, aby doprowadzić do sytuacji, w której np. uczeń szkoły średniej będzie uczęszczał na mszę św. nie dlatego, że boi się kary (bo mu mama kazała iść do kościoła), nie dlatego, że otrzyma jakąś nagrodę (opiekun ufunduje mu darmowy wyjazd), nie dlatego, że ksiądz, który prowadzi eucharystię, jest charyzmatyczny, ale dlatego, że widzi we mszy św. wartość, że chce spotkać się z Panem Bogiem. Uczeń ma nie ściągać na egzaminie nie ze strachu przed złapaniem, ale dlatego, że wie, że to jest złe, nieuczciwe. Aby ten cel wychowawczy osiągnąć, stosuje się różne metody. Jest to zwykle mieszanka przysłowiowego "kija i marchewki". Na jednych lepiej działają kary, na innych nagrody. Stosować więc należy bodźce pozytywne i negatywne w zależności od zaistniałej sytuacji i biorących w niej udział osób.

 
1 2  następna
Zobacz także
ks. Józef Bakalarz TChr
Wierność to dar fundamentalny. Dzięki niej św. Józef mógł wypełnić Boże plany i własne zobowiązania. Bóg chciał, aby duchowy ojciec i stróż Zbawiciela świata był godny zaufania. By kierował się zawsze prawdą, miłością i wytrwałością. Józef zrozumiał, że Najwyższy przekazał mu służbę duchowego ojcostwa wobec Mesjasza...
 
Paweł Wieczorek
Lęki związane z podjęciem nieodwołalnej decyzji o małżeństwie są zrozumiałe. Narzeczeni chcą się sprawdzić zanim powiedzą sobie sakramentalne tak. Stąd chęć realizacji modelu, który pół wieku temu zaproponowała amerykańska antropolog Margaret Mead. Otóż postulowała ona model dwustopniowego małżeństwa...
 
Anna Matusiak
"Pamiętaj, abyś dzień święty święcił!" - nakazuje Bóg w trzecim przykazaniu Bożym. "W niedziele i święta we Mszy świętej pobożnie uczestniczyć!" - nakazuje Kościół święty w drugim przykazaniu kościelnym. "Świętowanie chrześcijańskiej niedzieli pozostaje kluczowym elementem chrześcijańskiej tożsamości" - stwierdza Ojciec Święty Jan Paweł II w Liście apostolskim Dies Domini (nr 30).
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama