logo
Wtorek, 29 września 2020 r.
imieniny:
Michaliny, Michała, Rafała, Gabriela – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Marta Borowiec
Mądre kochanie
Wychowawca
 


Dojrzały, dobry, pełen miłości ojciec jest skarbem. Nie każdy jednak może mieć z takim „brylantem” do czynienia. Mówi się, że ojcostwo pogrążone jest w kryzysie. Kłótnie, rozwody, nieporozumienia czy niedomówienia powodują, że współcześnie wiele dzieci dorasta w obecności tylko jednego z rodziców.

Najpowszechniejszym powołaniem mężczyzny i kobiety jest małżeństwo. Poprzez zawarcie sakramentu dwie osoby mają stworzyć nową, wspólną jakość życia, w której będą zdolni do poczęcia i następnie wychowania potomstwa. Moment „przekazania życia” czyni z mężczyzny ojca, z kobiety zaś matkę dziecka. Dopiero wówczas rodzi się trzeci rodzaj wzajemnego odniesienia, to znaczy związek pomiędzy ojcem a synem lub córką.

Prawidłowa relacja z ojcem oddziałuje na człowieka już od najmłodszych lat, modeluje dziecięce zachowania, światopogląd, poziom społecznego funkcjonowania. Znacząco obecny i zaangażowany w proces wychowawczy ojciec kształtuje sposób komunikacji międzyludzkiej, stany emocjonalne, poczucie akceptacji i bezpieczeństwa, doznanie własnej mocy sprawczej oraz wiele innych pozytywnych i ważnych tendencji rozwojowych dziecka. Pragnienie ojcowskiej miłości jest głęboką potrzebą, dotyczącą każdej jednostki ludzkiej.

Dojrzały, dobry, pełen miłości ojciec jest skarbem. Nie każdy jednak może mieć z takim „brylantem” do czynienia. Mówi się, że ojcostwo pogrążone jest w kryzysie. Kłótnie, rozwody, nieporozumienia czy niedomówienia powodują, że współcześnie wiele dzieci dorasta w obecności tylko jednego z rodziców. W socjologii, psychologii czy pedagogice rozważania nad wychowawczą rolą mężczyzny były zazwyczaj dodatkowym uzupełnieniem badań nad rodziną. W dyskusjach publicznych usuwano w cień mężczyznę (jako ojca i męża), podnosząc rangę kobiet – żon i matek. „Jeżeli już ujawniło się temat ojca, to formułowany on był najczęściej w opozycji do tematu matki, jakby rodzina działała w kręgu wyłącznego oddziaływania kobiet. Reszta ojca znikała w ogólnym pojęciu „rodzice” (...). Ojciec po prostu rozpłynął się w rodzinie, przestał istnieć jako jeden z dwu odwiecznych filarów, na których opierała się konstrukcja domu rodzinnego. Matka z dzieckiem królowała niepodzielnie: w życiu, w badaniach naukowych, w literaturze, na ekranie i tak dalej” [1]. Dopiero w czasie transformacji ustrojowej, gdy runął porządek pojałtański (a wraz z nim zbiorowe ideologie i wartości), zmienił się również sposób rozumienia znaczenia ojca w rodzinie. Rozpoczął się proces kształtowania nowego oblicza ojcostwa. Odtąd mężczyzna jest jedynym żywicielem rodziny, ale podejmuje również obowiązki wychowawcze i czynności opiekuńcze względem dzieci. Ojciec to cenny podmiot działań wychowawczych, którego nikt i nic nie może zastąpić.

Fenomen ojcostwa

Fenomen ten zawiera się w dobroci, miłości, poświęceniu, przywiązaniu i cierpliwości. Ojciec staje się bogactwem cnót i skarbnicą zasad, które nie mogą być przypisane wyłącznie kobiecie.  Ale najistotniejszą cechą ojca jest dobroć.

Portret ojca powinien być rzeczywistym obrazem „normalnego” mężczyzny, który świadomy swoich nowych życiowych zadań, w sposób dojrzały i odpowiedzialny (mimo słabości, wątpliwości i lęków), bierze na barki ciężar opiekuna i stara się pełnić nadaną rolę rodzicielską najlepiej, jak potrafi. Dobroć jest podstawową cechą ojca realnie obecnego w życiu dziecka. Dobry ojciec jest pracowity, uczciwy, kochający, wymagający (względem siebie i względem dzieci), pomocny, troskliwy, komunikatywny, cierpliwy, radosny, współczujący oraz przede wszystkim szczęśliwy i zintegrowany wewnętrznie. I choć mówi się, że ideały nie istnieją, to jednak ten, który kocha swoje dzieci bezgranicznie, stara się im „przychylić nieba”, a przy tym nie urządza nikomu życia na siłę, staje się ojcem nadzwyczajnym. Co więcej, dobry tato czasami potrafi być ojcem i matką jednocześnie, to znaczy w sposób naturalny łączy czułość z surowością czy opiekuńczość ze sprawiedliwością.

Kluczowymi pojęciami w dobrym ojcostwie są miłość i odpowiedzialność. Mężczyzna zdolny do prawdziwej miłości kocha swoją rodzinę miłością altruistyczną. Autentyczna miłość dobrego ojca przejawia się również w posiadaniu spójnej i stabilnej hierarchii wartości, którą przekazuje potomstwu zarówno słowami, jak i postawami w codzienności. „Jeżeli człowiek potrafi bez względu na pobudzenia, emocje i uczucia, w każdej sytuacji wybrać to, co stoi wyżej w jego hierarchii wartości, jest po prostu człowiekiem całkowicie wolnym – zawsze może zrobić to, co uważa za dobre” [2]. Wreszcie, kochający ojciec jest zdolny do wyrzeczeń, a nawet ofiary w obronie bliskich czy w imię zasad życia rodzinnego. W małżeństwie odpowiedzialność mężczyzny obejmuje nie tylko ponoszenie konsekwencji za własne postępowanie, ale również za postępowanie żony i dzieci. Dojrzały, dobry i odpowiedzialny ojciec wie, co robi i po co to robi. Znając cel działania, potrafi przewidzieć jego skutki i świadomie ponieść ewentualne straty. „Poczucie poszerzonej odpowiedzialności jest ważnym elementem prawdziwego (dobrego) ojcostwa i zarazem powinno być siłą napędową działań na rzecz rodziny” [3].

 
1 2 3  następna
Zobacz także
Przemysław Radzyński
Jeśli chodzi o odpowiedzialność za wizerunek małżeństwa i rodziny, to wychodzimy z założenia, że od tych, którym dużo dano, dużo też będzie się wymagać. Nam życie jakoś się układa. Nie sądziłem, że będę występował publicznie, raczej nie sprawia mi to przyjemności, ale jeśli Pan Bóg daje takie sytuacje, to nie fair byłoby Mu pokazywać figę.

O wchodzeniu w rodzicielstwo oraz o tym, jak w małżonku dostrzegać Boga i o modlitwie w małżeństwie w rozmowie z Przemysławem Radzyńskim opowiadają Ewa i Marcin Kiediowie.
 
Ewelina Gładysz

Wspólnota z Taizé, założona przez Brata Rogera Schütza w 1940 roku, liczy aktualnie ponad stu braci, którzy reprezentują ponad trzydzieści narodowości, w tym katolików, ale i pochodzących z różnych Kościołów protestantów, związanych ślubami zakonnymi składanymi na całe życie.

 

 
ks. Józef Tarnawski SP
Tempo życia, obowiązki, zniechęcenia, brak perspektyw... Samotność, konflikty z najbliższymi, niezdrowe ambicje, poczucie duchowej pustki... Za dużo... za szybko... za trudno... - kto wie, co jeszcze... Jak to wszystko przeżyć? Jak - mimo tego i wbrew temu - zachować dystans do życia i mocne zakorzenienie w Kimś? W jaki sposób żyć, aby życie było życiem?...
 
 
___________________
 
 reklama