logo
Czwartek, 04 marca 2021 r.
imieniny:
Adrianny, Kazimierza, Wacława, Eugeniusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Małgorzata Nowak
Miłość do siebie a miłość do drugiego człowieka
Zeszyty Karmelitańskie
 


Sposób na kształtowanie poczucia własnej wartości

Ludzie kochający siebie to ci bohaterowie, którzy bez zastanowienia pomagają ludziom w sytuacjach kryzysowych, nie zważając na własne zagrożenie. Nie używają patetycznych słów, nie stają w reflektorach, ale w codziennym życiu, często jakby przy okazji, okazują empatię innym, często nieznanym im osobom.
 
Najlepszą metodą na kształtowanie poczucia własnej wartości u dziecka, a tym samym kształtowanie u niego tendencji do postrzegania innych z sympatią, jest otoczenia go miłością i zauważanie jego sukcesów oraz silnych stron.

Jak kochać siebie i innych?

 
Czy można kochać siebie, nie będąc przy tym egoistą? Czy w ogóle możliwa jest taka miłość do siebie, która jednocześnie nie będzie wiązać się z nadmierną koncentracją na sobie samym? Czy można kochać siebie i równocześnie kochać innych?
 
Ludzie nie lubią osób nadmiernie skupionych na sobie, ale często zazdroszczą im wysokiej samooceny. Określają ich jako samolubów niedbających o innych. Jednakże miłość do siebie nie jest równoznaczna z egoizmem. Egoistą bywa najczęściej człowiek, który ma – wbrew mniemaniu otoczenia – niską samoocenę. Jest on podwójnie nieszczęśliwy: tak naprawdę nie kocha siebie i nie jest kochany przez innych. Bywają też ludzie, którzy – w wyniku liberalnego wychowania – mają wysokie poczucie własnej wartości i są skoncentrowani tylko na sobie, natomiast innych traktują na ogół przedmiotowo.

Dobra miłość do siebie
  
Dobrą miłością do siebie nazywamy postawę człowieka, który jest asertywny również wobec własnej osoby – zna siebie samego, ma świadomość swoich ograniczeń, jak i swojego potencjału, a także realistycznie rozpoznaje własne wady i zalety. Akceptuje siebie takiego, jakim jest. Ma głębokie poczucie własnej godności i szacunku do siebie samego. To pozwala mu bez przeszkód pracować nad sobą, rozwijać uzdolnienia, poszerzać możliwości, jak i zwalczać złe nawyki. Jest to najkorzystniejsze nastawienie służące samorozwojowi. Dzięki niemu całą energię kieruje się na pozytywne zmiany. Człowiek akceptujący siebie wiedząc, na przykład, że ma trudności z efektywną pracą, gdyż odkłada wykonanie ważnych zadań na ostatnią chwilę, będzie próbował wdrożyć do życia realistyczny, adekwatny do swoich możliwości plan zmiany tej sytuacji. Nie zakłada, że od jutra będzie się trzymał harmonogramu zajęć, ale będzie się starał dochodzić etapami do takiego stanu, który pozwoli mu wydajniej pracować. Dzięki takiemu podejściu będzie go cieszyła najmniejsza poprawa w tym zakresie i motywowała do dalszych działań.

Samoocena niska lub wysoka
 
Człowiek z adekwatną samooceną nie będzie sobie stawiał nierealistycznych zadań do wykonania. Dzięki temu ma większe szanse na dokonanie pozytywnych zmian w swoim zachowaniu. Zna swoją wartość i nie ma potrzeby udowadniać innym, że jest dobry. Nie ma też potrzeby ciągłego porównywania się z innymi. Nie jest skupiony na sobie, wobec tego w większym zakresie zwraca uwagę na otoczenie, poznaje innych ludzi, udziela im pomocy. Akceptując siebie, łatwiej mu akceptować drugiego człowieka mimo jego wad.
 
Natomiast człowiek z niską samooceną bardziej koncentruje się na sobie samym. Sytuacją wysoce niekomfortową jest dla niego świadomość swoich ograniczeń i wad. Towarzyszy temu poczucie winy lub krzywdy. Jest niezadowolony ze swojego zachowania, ale jeszcze bardziej z siebie jako człowieka. Wątpi w siebie i w swoją wartość. W związku z tym całą energię kieruje nie na poprawę zachowania, ale na poprawę swojego wizerunku. Będzie szukał dla siebie usprawiedliwień, często nieprawdziwych, a nawet posunie się do kłamstw i wykrętów. Bedzie obciążał winą innych i może posłużyć się agresją, by ich oczernić.
 
Osoby z niską samooceną poświęcają także dużo energii krytykując i oskarżając siebie, zamiast wydatkować ją, na przykład, na pracę nad sobą czy poprawę relacji z innymi. Widząc u siebie same wady, także u innych dostrzegają tylko ich niedociągnięcia. A nawet, aby poczuć, że nie są najgorsi, często będą deprecjonować zalety innych. Ujmując komuś dobrych cech, sztucznie podwyższają poczucie własnej wartości. Dużo czasu poświęcają na porównywanie się z innymi zamiast dostrzegać swoje życiowe osiągnięcia i własne zalety.   
 
Na ogół nie lubimy ludzi, którzy ustawicznie chwalą się swoimi talentami i osiągnięciami, nie dopuszczają do siebie krytyki, a nawet bardzo agresywnie na nią reagują. Przypisujemy im egoistyczny stosunek do innych. Często mylnie uważamy, że mają wysoką samoocenę.  W większości przypadków są to osoby, które w ten sposób próbują poprawić swój wizerunek, sami mając o sobie jak najgorsze zdanie. Takie zachowanie jest ich sposobem na utrzymanie pozycji w otoczeniu.

Budowanie poczucia własnej wartości
  
Poczucie własnej wartości człowiek buduje już we wczesnym dzieciństwie na podstawie informacji, jakie dostaje na swój temat od otoczenia oraz na doświadczaniu realnych sukcesów w różnych sferach życia. Jakość nawiązywanych relacji interpersonalnych wpływa na sposób, w jaki człowiek ocenia samego siebie.
 
1 2  następna
Zobacz także
Aneta Pisarczyk
Codziennie dajemy coś z siebie innym ludziom. Z pobieżnych nawet obserwacji wynika, że niektórym osobom dawanie to przychodzi łatwiej, innym zaś sprawia ono znaczną trudność. Niektórzy z nas więcej zatrzymują dla siebie, inni natomiast chętniej dzielą się sobą oraz tym, co posiadają. Jaka jest miara dawania?
 
Ks. Kazimierz Kubat SDS
Wszystko co złożone może zostać rozłożone. Wie o tym każde dziecko, a szczególnie każdy chłopak, który rozłożył już "na części pierwsze" kilka zabawek i kilka zegarków. I tak właśnie stało się na początku. Byt przygodny, złożony został zniszczony i rozdarty. Człowiek zamiast żyć w pełnej harmonii z Bogiem i stworzoną przez Boga (a daną człowiekowi we władanie) naturą zniszczył tę harmonię i rozdarł jedność bytu przygodnego. Dobro zostało uszczuplone w swej mocy, zło wdarło się w dobrą, stworzoną przez Boga naturę i rozprzestrzenia się zdobywając coraz większe panowanie.
 
Dariusz Kowalczyk SJ
Internet rewolucjonizuje nasz sposób życia. Pomiędzy rozentuzjazmowanymi optymistami a widzącymi internetowe zagrożenia pesymistami toczy się dyskusja na temat możliwości, jakie niesie ze sobą ten nowy sposób komunikacji. Jedną z perspektyw tej dyskusji jest życie i misja Kościoła.  
 
 
___________________
 
 reklama