logo
Poniedziałek, 19 sierpnia 2019 r.
imieniny:

Emilii, Julinana, Konstancji, Jana, Bolesława – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Dorota Hołubecka
Najważniejsza jest rozmowa
Rycerz Młodych
 
fot. StockSnap, People | Pixabay (cc)


Spotkałeś kogoś, kto stał się dla Ciebie bezcenną i jedyną różą? Osobą najważniejszą na świecie? To wspaniale! Cóż może być wspanialszego i cenniejszego, niż znaleźć człowieka, któremu chciałoby się ofiarować swoje serce?
 
Czegoś zabrakło
 
Ale spójrz na dzisiejszy świat. Czy widzisz, jak rośnie liczba rozwodów, jak rozpadają się związki, czasem po kilku latach znajomości, a czasem po kilku lub kilkunastu latach małżeństwa? Przyczyn takiego stanu rzeczy jest zapewne wiele. Jednak pozwoliłabym sobie sprowadzić je do wspólnego mianownika: czegoś w nich zabrakło... Czegoś, co buduje związek od podstaw i utwierdza jego trwałość.
 
Poświęcamy wiele czasu i wysiłku, aby osiągnąć kwalifikacje, wykształcenie, pozycję społeczną. A ile czasu i wysiłku wkładamy w związek?
 
Gdy jest się zakochanym, wszystko wydaje się proste. Ulegamy złudzeniu, że wszystko „wyjdzie samo”. Ale, jak widać, taka „wiara” często prowadzi na manowce. Naprawdę cenne jest to, o co się staramy, nad czym pracujemy. Choć nie ma łatwej recepty na szczęśliwy i trwały związek, to jednak wiele jest wskazówek, jak go budować. Jeśli związek dziś jest dla ciebie najważniejszy, to znaczy, że takim musi być i jutro, i za kilka, kilkanaście lat. To znaczy, że powinien być priorytetem.
 
Worek św. Mikołaja
 
Powiedziałabym, że związek to taki worek św. Mikołaja. Żeby coś z niego wyjąć, trzeba najpierw tam coś wkładać. I to dotyczy obu stron. Nie liczmy na to, że związek będzie się „sam toczył”. To drogocenna perła, którą trzeba pielęgnować. Coś was rozdziela, coś rani jedną ze stron? Zrezygnuj z tego, a ten wysiłek wróci do ciebie w postaci mocniejszej więzi.
 
Co można jeszcze włożyć do tego Mikołajowego worka?
 
Życzliwe słowa i gesty. Nie zapominaj o nich. Skoro dana osoba jest ci szczególnie droga, to daj jej to odczuć każdego dnia i nie dopuść, by czuła się przy tobie kimś zwyczajnym, powszednim. Niech się czuje perłą. Daj jej swój czas. W zabieganym świecie, który oczekuje od nas dyspozycyjności, czas staje się deficytowy. Tym bardziej codziennie daj go swojej róży, swojej perle. Niech czuje, że dla niej / dla niego twój czas się zatrzymał. Zadbaj o miłą atmosferę. Nie zaniedbuj wspólnego wyjścia. Jeśli problemy finansowe uniemożliwiają wyjście do kina czy restauracji, to może wystarczy spacer lub kolacja przy świecach. Włóż trochę wysiłku w zrozumienie tego, co z natury was rozdziela. Zdobądź trochę wiedzy o różnicach psychicznych między kobietą a mężczyzną. Może się nagle okazać, że nieporozumienia wynikają tylko z braku tej wiedzy.
 
Nieraz pewnie widziałeś parę starszych ludzi trzymających się za ręce lub jak siedzieli przytuleni na ławce i myślałeś: Jak to się dzieje, że wciąż jeszcze się kochają? Jak udało im się przetrwać tyle lat razem? A recepta jest prosta.
 
Dialog
 
Najważniejsza jest rozmowa. Ale w rozmowie więcej słuchaj, niż mów. Jeśli słuchasz, to okazujesz, że świat twojej perły jest dla ciebie ważny, że stać cię na wysiłek wejścia w ten świat i zrozumienia.
 
Dbaj o siebie. Pamiętaj, że ty też masz być perłą. Owszem ważna jest troska o osobisty rozwój duchowy, ale jeszcze ważniejsza o wspólny. Jeśli każde idzie własną drogą, to może się okazać, że te drogi zaczynają was od siebie oddalać. Choć każdy jest indywidualnością, to jednak wspólna modlitwa i wspólny udział w rekolekcjach czy innych formach odnowy duchowej sprawia, że łączy was coś bogatszego, bardzo cennego.
 
Krótka recepta na udany związek to nieustawanie w jego pielęgnacji oraz wzajemna troska każdego dnia.
 
Dorota Hołubecka
Rycerz Młodych 1/2011
 
Zobacz także
Jan Umiński
"Pamiętaj człowiecze, że prochem jesteś i w proch się obrócisz"... Co roku na początku Wielkiego Postu Kościół tymi słowami zwraca się do wiernych, przekazując prawdę o pełni życia. Czy rzeczywiście słowa te głoszą prawdę o życiu? Przecież proch kojarzy się z czymś, co zostało zrujnowane, co uległo zniszczeniu. Czy proch oznacza śmierć?...
 
Fr. Justyn
Mój osiemnastoletni wnuczek twierdzi, że świat powstał przez wielki wybuch kosmiczny, a nie ręką Boga, jak mówi Pismo Święte.
 
ks. Piotr Powałka
Cały świat, wszystko, co nas otacza, wyszło spod Bożej ręki. Bóg powołał wszystko – z nicości do istnienia. Stworzył, bo chciał, niczego nie musiał; jest zawsze całkowicie wolny w swoim chceniu i działaniu – kocha. Wszystko więc jest w jakiejś relacji ze swoim Stwórcą. W wymiarze zupełnie podstawowym jest to bycie podtrzymywanym w istnieniu. Im dany byt jest bardziej „skomplikowany”, tym ta relacja jest bardziej złożona: wielowymiarowa, wielowątkowa, bogatsza. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie (Łk 12, 48).  
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 


 
Cost-Club.com: Best Cosplay Costumes for Sale