logo
Środa, 29 czerwca 2022 r.
imieniny:
Pawła, Piotra, Salomei – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Herbert Oleschko
O aniołach-gigantach
Któż jak Bóg
 
fot. Julia Kadel | Unsplash (cc)


W tytule omawianej dziś książki pojawia się nazwa Księga Gigantów i odnosi się ona do aramejskich fragmentów tekstów odnalezionych w roku 1971 w kilku różnych grotach qumrańskich przez znanego badacza Józefa T. Milika. Ich treść odsyła do znanego biblijnego wątku narodzin „gigantów”, hebr. nefilim (por. Rdz 6, 1-4) i pozwala przyjąć istnienie obszernego opowiadania-komentarza na ten jakże tajemniczy temat.

 

Niezależnie od znaleziska Milika, wcześniej już odkryto pełną manichejską Księgę Gigantów, powstałą około 150 r. p.n.e. Jak należy przypuszczać – tak wskazuje analiza porównawcza Józefa Milika – jest ona wtórna wobec fragmentów aramejskich. Co ciekawe, wątek gigantów był także obecny w Księdze Czuwających, należącej do sławnego etiopskiego apokryfu Pierwsza Księga Henocha (1 Hen 6-16), powstałego w II wieku p.n.e.

 

Czy Biblia mówi o gigantach?

 

Nie ma dla nas jednak znaczenia dokładna datacja wspomnianych dzieł (nie jest ona nawet możliwa) i wzajemne między nimi zależności oraz filiacje. Istotniejsze jest to, iż we wspomnianym okresie temat gigantów był bardzo żywo dyskutowany i poruszał nie tylko Żydów, ale także intelektualistów, przedstawicieli szeroko rozumianej kultury hellenistycznej.

 

Powodem zaś całego „zamieszania” jest znany fragment z Księgi Rodzaju (data powstania V-IX wiek p.n.e.): „A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły się im córki. Synowie Boga widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony. (…) A w owych czasach byli na ziemi olbrzymi, a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach” (Rdz 6,1-4).

 

Enigmatyczność, ogólność i niejasność przytoczonego wyżej fragmentu zrodziła mnóstwo komentarzy oraz interpretacji, często absurdalnych. Według tradycji henochicznej (komentarze najstarsze) mowa tu o aniołach, którzy przekroczyli prawo Boże, a w konsekwencji doprowadzili do zła i wynaturzeń. Ostatnim, przelewającym czarę goryczy, bezpośrednim powodem zesłania potopu jako kary miało być zaś wybudowanie przez gigantów wieży Babel. W jakimś momencie rozwoju i przekształcania się podania nastąpiło w tradycji żydowskiej połączenie określenia „aniołowie” z „synami Bożymi” lub „czuwającymi”. Giganci biblijni – tutaj komentatorzy starożytni są zgodni – wyginęli podczas potopu, a była to dla nich zasłużona kara Boża. Nowy Testament gigantami-tytanami już się nie interesował. Zaledwie raz przywołany jest w nim wątek upadłych aniołów, uwięzionych w lochach Tartaru na okoliczność Sądu Ostatecznego (2P 2, 4).

 

Gdzieś około I wieku n.e. nastąpiło (nie tylko w kręgu judeochrześcijańskim) utożsamienie przywódcy zbuntowanych aniołów z Szatanem. Ukazywanie gigantów jako upadłych aniołów – tendencję obecną we wczesnej chrześcijańskiej tradycji patrystycznej (Filon z Aleksandrii, Flawiusz i inni) – należy określić dzisiaj jako błędne. Późniejsi Ojcowie Kościoła, by wymienić tylko najwybitniejszych – Jana Chryzostoma i Augustyna z Hippony – uznawali „piękne córki ludzkie” za pokolenie Kaina, a „synów Bożych” za pokolenie biblijnego Seta.

 

Co na to apokryfy?


O ile Księgi Henocha przekazują zaledwie imiona przywódców anielskich rebeliantów (Szemichaza, Azael), to omawiana tu Aramejska Księga Gigantów (powstała ok. II-III w. p.n.e.) podaje już bardzo wiele imion aniołów i krótką ich charakterystykę. Dobudowano w niej fabułę z dynamiczną akcją, której szczegółów nie chcę tu jednak zdradzać. Generalnie gigantów przedstawiono w Księdze jako swoiste hybrydy, ukarane przez Boga za pychę, okrucieństwo i zepsucie obyczajów.

 

Tekst ten należy traktować oczywiście jako dzieło literackie powstałe w diasporze babilońskiej. Barwne opisy gigantów mają w nim pobudzić wyobraźnię, nawiązując zarazem do wydarzeń burzliwej epoki hellenistycznej. Można wskazać tu na liczne nawiązania do babilońskiego Eposu o Gilgameszu i mitu o potopie. Można też odczytać omawiane dziś dzieło jako satyrę na okrucieństwo władców i tyranów. W tym sensie zachowuje ono aktualność także w czasach nam współczesnych. Kolejnym uniwersalnym problemem jest zawarte w Aramejskiej Księdze Gigantów przesłanie o możliwości pokuty jako łasce Bożej. Niestety, mimo iż w omawianym dziele niektórzy z gigantów szczerze pragnęli poprawy i żałowali za swoje czyny, zostali zakrzyczani przez większość społeczności olbrzymów.

 

Generalnie jednak we wszystkich powyższych apokryfach pobrzmiewa nuta nadziei: w ostatecznej bitwie anielskiej dobre duchy, dowodzone przez archaniołów, pokonają armię demonów oraz ich „gigantyczno-tytaniczne” potomstwo.

 

Książka dziś omawiana ma charakter opracowania krytyczno-filologicznego, naukowego, i adresowana jest do wąskiego grona osób zajmujących się zawodowo tematyką zwojów z Qumran, tudzież szeroko pojętymi apokryfami biblijnymi oraz do laików-fascynatów tej problematyki, których, wbrew pozorom, nie jest w Polsce tak mało. Warto o tych sprawach co nieco wiedzieć, bo nawet takie ogólne rozeznanie pozwoli nam spokojnie skorygować rewelacje przekazywane podczas nawiedzin świadków Jehowy, tudzież innych „nawiedzonych” osób, bo też temat gigantów obecny jest w szeroko pojętej popkulturze.


Wydanie omawianego dziś dzieła jest ascetyczne i bardzo oszczędne, typowe dla publikacji naukowych.

Herbert Oleschko
Któż jak Bóg 2/2022

 

Aramejska Księga Gigantów oraz pokrewne teksty z Qumran, wstęp, przekład i komentarz Antoni Tronina, The Enigma Press, Kraków-Mogilany 2021, s. 120.

 
Zobacz także
ks. Mariusz Sztaba
J. Ratzinger wielokrotnie i na rożne sposoby przypomina, że niemożliwe jest dotarcie do istoty chrześcijaństwa bez Objawienia się Boga, które przekazują Pismo Święte i Tradycja oraz Magisterium Kościoła. Między tymi trzema elementami zachodzi ścisły związek. Stanowią one formalne podstawy chrześcijaństwa. Bez odwoływania się do nich, nie można powiedzieć nic sensownego i istotnego o chrześcijaństwie...
 
ks. Dariusz Salamon SCJ
Święty Jan Paweł II pisał niegdyś o Bogu bogatym w miłosierdzie, żeby zwrócić uwagę współczesnego świata na ten niezwykły przymiot Boga. My też pragniemy odkrywać bogactwo miłosierdzia na kartach Ewangelii, w osobie samego Jezusa. On objawił zupełnie nowe oblicze miłości, której nie sposób sobie wyobrazić, po ludzku wymyślić. Ta miłość wciąż nas zaskakuje, pociąga i uzdrawia. 
 
Sławomir Zatwardnicki

Czy Maryja spotkała się ze swoim Synem po Jego Zmartwychwstaniu? Nie mówią o tym wyraźnie Ewangelie, ale jej dojrzała wiara każe się nad tym zastanowić. Właśnie Matki nie oszczędza Syn w czasie swojego życia, ale „sam, jako pierwszy — pisał Hans Urs von Balthasar — wywija mieczem, który musi Ją przeniknąć”, tak by Maryjna wędrówka wiary osiągnęła jeszcze za życia kres, jakim jest zjednoczenie z Nim. To dlatego nie było Maryi w chwilach glorii Syna na Taborze, za to jest obecna w chwili kenozy na Kalwarii. 

 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm