logo
Sobota, 22 września 2018 r.
imieniny:
Maurycego, Milany, Tomasza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Rafał Masarczyk SDS
O Przyjaźni
materiał własny
 


O Przyjaźni

W "Etyce Nikomachejskiej" Arystotelesa można spotkać rozważania na temat przyjaźni. Starożytny filozof dzieli przyjaźń na trzy rodzaje. Taką, którą zawiera się ze względu na przyjemność przebywania z drugą osobą, lub taką, która opiera się na wzajemnych korzyściach. Istnieje także trzeci rodzaj przyjaźni, który zawiązuje się między ludźmi dzielnymi etycznie. Kim jest ten człowiek dzielny? To taki, który w swoim życiu stara się być cnotliwym. Potrafi znaleźć środek między rozrzutnością a chciwością, czyli być szczodrobliwym. Między tchórzostwem a zuchwalstwem, czyli być odważnym, Miedzy chełpliwością a fałszywą skromnością, czyli posiadać uzasadnioną dumę.. itd. Dla Arystotelesa cnota leżała pośrodku przeciwstawnych wad. Człowiek, który potrafi ten środek znaleźć i zastosować go w życiu, zdolny jest do właściwej przyjaźni. Bowiem jest człowiekiem etycznie dzielnym, czyli mężnym, umiarkowanym, hojnym, łagodnym, szczerym, uprzejmym, ale potrafiącym się słusznie oburzać.

Pierwsze dwa rodzaje przyjaźni szybko się kończą, bo kończą się przyjemności jakie możemy przeżywać przebywając z drugim człowiekiem. Podobnie kończą się korzyści jakie możemy czerpać od kogoś drugiego. Tego rodzaju związki są przemijające. Człowiek w różnym okresie swego życia czerpie z różnych rzeczy przyjemności i korzyści, w związku z tym zmienia także przyjaciół. Jedynie trwała jest przyjaźń między ludźmi etycznie dzielnymi, gdyż nie szukają oni ani przyjemności, ani korzyści.

Arystoteles uważał, że taka przyjaźń powinna wiązać obywateli danego państwa. Nie wystarczają bowiem przepisy prawa, żeby państwo mogło dobrze funkcjonować. Celem państwa jest to by chronić obywateli przed krzywdą jaka może ich spotkać od strony innych współobywateli, by mogła odbywać się swobodna wymiana handlowa, by byli samowystarczalni, a przede wszystkim by byli szczęśliwi. Szczęściem dla starożytnego myśliciela jest prowadzenie życia etycznie dzielnego.

W związku z tym, że w państwie żyją różni obywatele są także różne związki przyjaźni. Inna będzie między ojcem a synem, a inna między rówieśnikami. Przez to, że w danym społeczeństwie żyje wiele ludzi nie jest możliwe przyjaźnić się w ten sam sposób ze wszystkim. Człowiek, który chciałby ze wszystkim przyjaźnić się w jednakowy sposób nie miałby na inne ważne rzeczy czasu. Musiałby tylko odwiedzać przyjaciół.

Czy przyjaciół poznaje się w biedzie? Grecki filozof uważa, że tak nie jest. Gdyż, gdy człowiek popada w biedę nie mówi o niej swojemu przyjacielowi, nie chce go bowiem martwić swoimi kłopotami. Dzielenie się swoimi kłopotami byłoby przysparzaniem przyjacielowi cierpienia. Czego człowiek etycznie dzielny nie czyni.

Wiele uwag Arystotelesa na temat przyjaźni jest aktualna do dnia dzisiejszego, chociażby to, że prawdziwa przyjaźń polega na czynieniu dobra. Nie wszystkie jednak elementy przyjaźni zostały przez filozofa docenione. Istotą przyjaźni jest wzajemne zrozumienie. W bliskiej relacji są ze sobą osoby, których coś łączy. Możliwa jest sytuacja, że ludzi łączą przyjemność i korzyść. Tutaj filozof ma rację, że takie relacje szybko się kończą, jak szybko kończą się przyjemności i korzyści. W prawdziwej przyjaźni ludzi łączy coś więcej, mogą to być wspólne dążenia do dobra. Z przyjaciółmi także lubimy rozmawiać, gdyż są to osoby nam bliskie. Nawet gdy są od nas oddaleni i spotykamy się z nimi rzadko, to gdy siadamy do wspólnej rozmowy toczy się ona tak jakby co dopiero została przerwana.

Można by o przyjaźni mówić wiele, ale wydaje się rzeczą bardzo istotną, że wspólne dobro tworzy dopiero prawdziwą przyjaźń, taką, która potrafi przetrwać próbę czasu.

ks. Rafał Masarczyk SDS

 
Zobacz także
ks. Tadeusz Miłek
Zbliżający się wigilijny wieczór jest bodaj najbardziej wzruszającym i uroczystym wieczorem roku. Nie ma chyba drugiego takiego kraju na świecie, gdzie Wigilię Bożego Narodzenia obchodzonoby tak uroczyście jak u nas. To czas wzajemnego zbliżenia, darowania win i urazów, zadumy i refleksji.
 
ks. Tadeusz Miłek
Wszyscy znamy przypowieść Pana Jezusa "O talentach". Dostaliśmy nawet gotową receptę jak powinniśmy je rozwijać, troszczyć się o nie, żeby zasłużyć na nagrodę, pochwałę, a więc żeby "poczuć przyjemność" z faktu, że talent posiadamy. Będąc nastolatką marzyłam, że otrzymam talent, którego rozwijanie i realizowanie pozwoli mi czuć się lepszą od innych...
 
o. Wojciech Jędrzejewski OP
Na czym opieramy nadzieję na zbawienie? Wiele osób cieszy się z przezwyciężenia poważnej choroby, gdyż będzie czas, aby odpokutować za grzechy. Czy śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa nie mają dla nas żadnego znaczenia, a tym, co jedynie się liczy w perspektywie wieczności, są nasze dobre uczynki?
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama