logo
Środa, 23 września 2020 r.
imieniny:
Bogusława, Liwiusza, Tekli, Konstancjusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Mieczysław Piotrowski TChr
O trudnościach w drodze do nieba
Miłujcie się!
 


 
 Jak to się dzieje, że grzech ciężki, który jest największą tragedią człowieka, traktowany jest przez wielu ludzi jako bardzo atrakcyjna propozycja szczęścia?
 
Atrakcyjność grzechu i siła pokus
 
Złe duchy potrafią z niezwykłą inteligencją i przebiegłością tak aranżować pokusy, aby wzbudziły w człowieku przekonanie, iż grzech jest rzeczywiście źródłem przyjemności i szczęścia, których niestety Pan Bóg zabrania. I tak na przykład dla żonatego mężczyzny pokusa romansu z inną kobietą pociąga obietnicę zrealizowania najskrytszych egoistycznych pragnień. Pokusa żądzy posiadania będzie ukazywała perspektywę szczęścia w zdobywaniu jak największej fortuny, często kosztem wyzysku pracowników, przez płacenie im głodowych pensji i inne złodziejskie działania, nie liczące się z dobrem Ojczyzny czy ogólnie pojętym dobrem wspólnym. Pan Jezus ostrzega: Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia (Łk 12,15); Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy. Za nimi to uganiając się, niektórzy zabłąkali się z dala od wiary i siebie samych przeszyli wielu boleściami (1 Tm 6,10). Podobnie jest z pokusami nakłaniającymi do popełniania grzechów związanych z lekceważeniem codziennej modlitwy i sakramentów oraz z aborcją, antykoncepcją, pornografią, różnymi formami okultyzmu (wróżbiarstwem, bioenergoterapią, wywoływaniem duchów, jogą, medytacją wschodnią, satanizmem, reiki i innymi tego typu praktykami) oraz ze wszystkimi innymi grzechami, które zrywają przymierze człowieka z Bogiem.
 
Każda pokusa ukazuje grzech jako dobro i to w atrakcyjny i ponętny sposób, żeby w człowieku wzbudzić pożądanie zmysłów, akceptację uczuć oraz pragnień popełnienia go. Ciągle aktualne jest ostrzeżenie św. Piotra: Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu! (1 P 5,8-9). Pamiętajmy jednak o tym, co pisze św. Paweł: Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać (1 Kor 10,13).
 
Cierpienie pozostanie wielką tajemnicą i nie zawsze jest konsekwencją osobistych grzechów
 
Obowiązkiem chrześcijanina jest, aby decyzją swojej woli zdecydowanie odrzucał wszelkie pokusy, pomimo nieraz bardzo silnego pragnienia grzechów i ich uczuciowej akceptacji. Gdy ktoś jednak ulegnie pokusie i popełni grzech, to powinien natychmiast pójść do spowiedzi. Jeśli jednak z uporem będzie w nim trwał, to wtedy siły zła tak osłabią jego wolę i zaciemnią umysł, że zacznie traktować zło jako dobro, a dobro jako zło. Do tak zniewolonych grzechem ludzi Pan Bóg kieruje groźną przestrogę: Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz! (Iz 5,20).
 
Chrystus bardzo pragnie wyrwać z niewoli diabła najbardziej zatwardziałych grzeszników, dlatego dopuszcza na nich wielkie cierpienie, aby mogli doświadczyć tragicznych konsekwencji swoich grzechów. A wszystko to w tym celu, by poruszyć ich sumienia, wzbudzić żal za grzechy i szczerą wolę poprawy. Może to być nieszczęśliwy wypadek, utrata zdrowia, bankructwo, doświadczenie zbliżającej się śmierci, jakiś kataklizm lub inne wydarzenia, które tak dotkną człowieka, że ten może w końcu zrozumie, iż ostatecznym celem jego życia jest osiągnięcie nieba przez zjednoczenie w miłości z Bogiem. Wtedy jest duża szansa, że człowiek uświadomi sobie tragizm swojego zniewolenia przez grzech i nawróci się, zawierzając cały swój los Bożemu miłosierdziu w sakramencie pojednania. Jak radosne staje się wtedy doświadczenie prawdy, że jedynym oparciem, jedyną radością i nadzieją jest Jezus Chrystus, a nie pieniądze, kariera zawodowa, grzeszne przyjemności czy ubóstwianie człowieka!
 
 
1 2 3  następna
Zobacz także
ks. Marek Dziewiecki
Błogosławionym owocem dojrzałej wiary jest pojednanie w potrójnym wymiarze: z Bogiem, z samym sobą i z drugim człowiekiem. Pojednanie w tym pierwszym znaczeniu jest decydujące, gdyż bez pojednania z Bogiem nie jest możliwe pojednanie z człowiekiem.
 
Dariusz Piórkowski SJ

„Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 5,20). Do nieba wchodzi się przez ciasną bramę. Trzeba jednak uprzednio nabyć odpowiednią przepustkę. W Ewangelii św. Mateusza Jezus mówi, że mogą ją otrzymać ci, którzy będą „bardziej” sprawiedliwi niż faryzeusze i uczeni w Piśmie oraz ci, którzy staną się jak dzieci.

 

Dziś wielu ludzi ma ogromne problemy, by myśleć o Panu Bogu w sposób osobowy i bezpośredni. Ikona pomaga zbliżyć się do Jezusa Chrystusa i chrześcijaństwa, w czasach, kiedy wielu kwestionuje objawienie chrześcijańskie, chrześcijańską antropologię, antropologię biblijną – i z tego powodu mamy ogromne zamieszanie, również w Kościele. Myślę, że ikona jest formą, która to porządkuje. 

 

Z Marcinem Świądrem OFMCap, ikonografem, rozmawia Jacek Siepsiak SJ

 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー