logo
Piątek, 12 sierpnia 2022 r.
imieniny:

Hilarii, Juliana, Lecha, Eupliusza – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Waldemar Irek
Odzyskiwanie duchowego piękna – czyli o uczciwości wobec Boga
Zeszyty Karmelitańskie
 


Egzorcyzmy sprawowano na mocy osobistego powołania, dobrej woli, męstwa ducha i łaski. Stopniowo jednak w Kościele Zachodu wprowadzono zasadę, by egzorcyzmy mogli prawowicie odprawiać tylko kapłani i to wszyscy kapłani, bez specjalnego pozwolenia biskupa.

Można uważać, że urząd egzorcystatu został definitywnie ustanowiony w 416 roku, kiedy papież Innocenty I ustalił, iż egzorcyzmy mogą być udzielane przez kapłanów, ale jedynie za zezwoleniem biskupa. Taka dyscyplina obowiązuje w Kościele katolickim po dzień dzisiejszy, jak czytamy w Kodeksie Prawa Kanonicznego w kan. 1172, gdzie ponadto uściśla się, że biskup może udzielić specjalnego i wyraźnego zezwolenia na odprawianie egzorcyzmów wyłącznie kapłanom.

Jak pisze J. Salij OP, zastrzeżenie owo, by egzorcyzmy mogli sprawować wyłącznie kapłani, wynikało z faktu, że podczas tych przedchrzcielnych egzorcyzmów działy się niekiedy rzeczy niewytłumaczalne i niepokojące. „Uczestnicy tych egzorcyzmów byli absolutnie pewni tego, że są naocznymi świadkami klęski złego ducha”. „Nieraz – pisze w roku św. Cyprian z Kartaginy – diabeł chłostany, palony i dręczony ludzkim głosem egzorcystów i potęgą Bożą [znaku krzyża] obiecuje, że już wychodzi z człowieka i go opuszcza” (List 69,15; J. Salij OP, Nadzieja poddawana próbom).

W posoborowym rytuale chrzcielnym znajdziemy słowa potwierdzające konieczność zerwania z magicznymi praktykami, stojącymi w sprzeczności z wiernością Bogu Jedynemu – akt „wyrzeczenia się kultów religii niechrześcijańskich, duchów albo sztuk magicznych”. W akcie tym znajdują się m.in. następujące słowa: „Trzeba, abyście teraz publicznie wyrzekli się tych mocy, które nie są Bogiem, i kultów, które nie prowadzą do czci Boga. Nigdy nie porzućcie Boga i Jego Chrystusa, aby służyć innym mocom”.

Jezus Chrystus przyszedł na świat, aby wykupić nas z niewoli, przywrócić nam wolność i umożliwić powrót do Ojca. Jako chrześcijanie mamy wszelką pomoc do tego, aby odnaleźć naszą drogę i cel. Są one jasno wskazane w Ewangelii, a praktyczne codzienne wskazówki można uzyskać w bieżącej, czułej relacji modlitewnej z Ojcem, pośród wspólnoty wierzących Braci, wsłuchanej w Słowo Boże i sprawującej sakramenty.

Codzienna walka duchowa o utrzymanie tej delikatnej więzi wymaga postępowania zgodnego ze wskazówkami św. Pawła, który wymienia elementy konieczne do podjęcia walki ze złym duchem i zwyciężenia w niej: „Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich.

Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc [do walki], przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz ducha, to jest słowo Boże – wśród wszelakiej modlitwy i błagania” (Ef 6,11-18).

Paweł VI pisał, że spoczywa na chrześcijanach „Obowiązek dawania świadectwa swojej wierze (…). Wiara chrześcijanina powinna nie tylko wierzyć, ale się przejawiać; ma ona za zadanie stać się wiarą przykładną, wzorcową, komunikatywną; ma się wyrażać tym, co dzisiaj słusznie nazywamy: świadectwem. (…)

Bo świadczyć Chrystusowi życiem swoim to znaczy przede wszystkim w pełni i mocno trwać przy jego słowie i jego Kościele, a to domaga się wiary mocnej i stale ożywianej, osobistej i kochanej. Czymże byłoby to świadectwo bez tego uprzedniego istotnego warunku? Trzeba się opowiedzieć przez wiarę za Chrystusem; musimy być w zgodzie sami z sobą, praktykując wiarę. Świadectwo wymaga uzgodnienia myśli z działaniem, wiary z uczynkami. (…)

Powinno się rozpoznać, że któryś jest chrześcijaninem, po sposobie jego życia, zanim się go jeszcze usłyszało. To spokojne, jakieś naturalne i odpowiadające człowiekowi apostolstwo przykładu dostępne jest dla wszystkich. Jest ono obowiązkiem wszystkich, bardziej dzisiaj konieczne niż kiedykolwiek. Trzeba być kaznodzieją w milczeniu przez prostotę i promieniowanie życiem” (Paweł VI, Obowiązek dawania świadectwa swojej wierze. Przemówienie podczas Audiencji generalnej, 14 XII 1966).

ks. Waldemar Irek
 
poprzednia  1 2 3 4 5
Zobacz także
Błażej Strzechmiński OFMCap
Modlitwa – duchowa praktyka człowieka wiary – wymaga wytrwałości. Ojciec Pio, nieustannie doskonaląc swój dialog z Bogiem, miał świadomość jego niedoskonałości. Pracując nad sobą w tej dziedzinie, pomagał również swym duchowym dzieciom w uświęcaniu ich własnej codzienności poprzez modlitwę. 
 
ks. Paweł Sobierajski
Apostołowie żyli z Jezusem, widzieli Jego cuda, doświadczali mocy Jego słowa, przeżyli skandal krzyża i poranek Zmartwychwstania. A jednak do momentu Zesłania Ducha Świętego trudno ich nazwać chrześcijanami. Ogarnięci strachem, obawami i niepewnością, nie byli w stanie jako wspólnota wyjść do świata i głosić Dobrą Nowinę. Czy w dzisiejszym Kościele Jezusowym nie istnieje podobna sytuacja? Wielu katolików nie czuje się predysponowanych, ba, wstydzi się i lęka głosić w swoim otoczeniu Jezusa. Twierdzi się nawet, że wiara jest sprawą prywatną i nie należy zbyt często o Bogu mówić...
 
Jan Pospieszalski
Panie Profesorze, wiem o Panu tylko tyle, że jest pan wykładowcą akademickim. Pewnie jesteśmy w podobnym wieku. Mój syn, Franek, ma też 15 lat i tak jak pański syn mógłby być chłopakiem Agaty. Dziwne, że przez ten cały czas, gdy ważyły się losy pańskiego wnuka, nie słyszeliśmy żeby zajął Pan stanowisko...
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm