logo
Piątek, 26 lutego 2021 r.
imieniny:
Bogumiła, Eweliny, Mirosława, Porfiriusza
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
dk. Jacek Wolan
Powołanie w świetle Biblii
eSPe
 



Małżonkowie, kapłani i celibatariusze z czasów Jezusa
Różnorodność form życia w Kościele jest obecnie olbrzymia. A z jakimi formami życia zetknął się Jezus? Rzućmy okiem na panoramę propozycji, jakie funkcjonowały w I wieku w Izraelu. Zacznijmy od stwierdzenia banalnego, ale jednak ważnego: Jezus przyszedł na świat w rodzinie izraelskiej. Chociaż był Synem Bożym, był także synem Maryi, żony Józefa.

Małżonkowie

W Izraelu rodzina stanowiła podstawową jednostkę społeczną. Podstawą rodziny było małżeństwo mężczyzny i kobiety. Trzeba przy tym powiedzieć, że izraelska młodzież dojrzewała stosunkowo szybciej niż współczesne młode pokolenie. Zazwyczaj ślub zawierał chłopak mający ok. dwudziestu lat i czternasto-, szesnastoletnia dziewczyna.
Tu ciekawostka. Podobnie miała się rzecz z rodzicami Jezusa. Młody Józef poślubił młodziutką Maryję. Jednak w scenach z szopki betlejemskiej często przedstawiany jest jako starzec. Z czego to wynika? Z zaawansowanym wiekiem związane jest doświadczenie życiowe i zdobyta mądrość. Józef w Ewangeliach przedstawiany jest jako ten, który posłuszny głosowi Bożemu nie oddala swej żony, Maryi, która stała się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Wykazał się przez to wielką pobożnością i mądrością. Można powiedzieć, zachował się bardzo dojrzale, roztropnie, jak stary, doświadczony mędrzec. Dlatego zaczęto przedstawiać go jako człowieka starego, z siwiejącą brodą.

Tak, czy inaczej rodzina była dla Jezusa naturalnym miejscem dorastania. Co można jeszcze o niej powiedzieć? Rodzina palestyńska mieszkała zazwyczaj we własnym domu. Tworzyli ją rodzice i ich dzieci, które nie wstąpiły jeszcze w związek małżeński. W sumie zwykle było to sześć, siedem osób. W przypadku Świętej Rodziny było inaczej, gdyż Maryja urodziła tylko jednego syna. Tak więc Jezus był jedynakiem. Zdarzały się i takie przypadki, chociaż Izraelitki pragnęły mieć wiele dzieci i zawsze cieszyły się z ich narodzin. To Tora, czyli Prawo Mojżeszowe nauczało, że dzieci są znakiem błogosławieństwa Bożego, posiadanie licznego potomstwa gwarantowało też opiekę na starość. Pojawienie się dziecka po długim okresie bezdzietności, a niekiedy w sytuacji domniemanej bezpłodności, było odbierane jako wyjątkowa łaskawość Boża. Tak było w przypadku Elżbiety, matki Jana Chrzciciela. Kiedy spostrzegła, że jest w stanie błogosławionym, mówiła: Tak uczynił mi Pan wówczas, kiedy wejrzał łaskawie, by zdjąć ze mnie hańbę wśród ludzi (Łk 1,25). Bezpłodność bowiem uważano w Izraelu za dopust lub nawet karę Bożą.

Przekazanie dzieciom wiary w Boga

Ale wróćmy do rodziny Jezusa. Czymś normalnym było, że do około trzeciego - czwartego roku życia dzieckiem opiekowała się szczególnie matka. Później wychowaniem zajmował się głównie ojciec, szczególnie jak chodzi o chłopców i ich wychowanie religijne. Prawo Mojżeszowe nakładało na rodziców obowiązek przekazania dzieciom wiary w Boga. Każdy pobożny Żyd przypominał sobie o tym kilka razy w ciągu dnia, kiedy odmawiał najważniejszą z żydowskich modlitw Szema Israel.  Nazwa pochodzi od pierwszych słów tej modlitwy, które po hebrajsku znaczą Słuchaj Izraelu. Cała modlitwa stanowi połączenie trzech cytatów z Pięcioksięgu, a dokładnie z Pwt 6,4-9;11,13-21; Lb 15,37-41. Pierwsza część brzmi następująco: Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił. Niech pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję (Pwt 6,4-6). Następnie pojawia się fragment, który odnosi się do wychowania dzieci: Wpoisz je twoim synom, będziesz o nich mówił przebywając w domu, w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu (Pwt 6,7). Dla chrześcijanina ta pierwsza część modlitwy Szema Israel brzmi swojsko, to pierwsze z Dwóch przykazań miłości, to odnoszące się do Pana Boga.

Tak więc zadaniem rodziców było wyjaśnienie obrzędów religijnych i zaznajomienie z zasadami życia w społeczeństwie. Stąd każde żydowskie dziecko było zobowiązane czwartym przykazaniem Dekalogu do szanowania rodziców. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż wszystko zawdzięczało właśnie im.

 

 
1 2  następna
Zobacz także
Ks. Wojciech Węckowski
Człowiek ma początek, ale nie ma końca, bo żyje wiecznie. To ogromna tajemnica. Jak to sobie wyobrazić? Gubimy się w tym, bo nawet w znanej pieśni eucharystycznej śpiewamy: „ile minut w godzinie, a godzin w wieczności”. Nie da się podzielić wieczności na godziny. Próbujemy jednak choć trochę sobie tę rzeczywistość przybliżyć. 

Z ks. bp Janem Bernardem Szlagą, ordynariuszem pelplińskim, biblistą, rozmawia ks. Wojciech Węckowski
 
Danuta Piekarz
Uczniowie z Emaus w tej samej godzinie zabrali się i wrócili do Jeruzalem. Tam zastali zebranych Jedenastu, a z nimi innych, którzy im oznajmili: "Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi". Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go poznali przy łamaniu chleba...
 
o. Paweł Trzopek OP
Piątek, 7 kwietnia 2006 r. Biorę do ręki izraelski dziennik „Haaretz”. Na pierwszej stronie wielki tytuł krzyczy: "Czy Kościół będzie musiał zmienić swoje nauczanie?". W "Jerusalem Post" to samo. Podobnie w "Jedijot Achoronot" i w muzułmańskim "Al-Quds". Internetowe portale, stacje telewizyjne i radiowe – wszyscy przekazują sensacyjną wiadomość o odkryciu i wydaniu dokumentu, który "ma szansę całkowicie zrewidować doktrynę chrześcijańską"...
 
 
___________________
 
 reklama