logo
Środa, 08 lipca 2020 r.
imieniny:
Arnolda, Edgara, Elżbiety, Prokopa, Eugeniusza, Grymbalda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Paulina Matras
Promienie miłosierdzia
Wzrastanie
 


Dać świadectwo miłości

Czym jest cud? Ingerencją Boga w sprawy natury? A może Bożym miłosierdziem? Bez wątpienia cuda istnieją, chociaż często ich nie dostrzegamy. Dzieją się obok nas. Nie wszystkie można opisać, nie wszystkie da się udokumentować. Dowody tych najbardziej widocznych możemy obserwować w naszych kościołach – gabloty z różańcami, złotymi wisiorkami w kształcie serca, a nawet kulami do chodzenia – pozostawione, aby dać świadectwo miłości Boga do człowieka.

Łagiewniki

Wielu z nas chociaż raz słyszało o tym miejscu. Znajduje się tam cudowny obraz Jezusa Miłosiernego. Każdego dnia przybywają tam setki pielgrzymów, aby prosić Boga o pomoc. Skąd się wzięło to cudowne miejsce?

Wszystko zaczęło się od św. Siostry Faustyny Kowalskiej. W ciągu jej krótkiego i usłanego wielkimi cierpieniami życia, Jezus ukazywał się jej wielokrotnie i często doświadczała Jego pomocy.

Po wstąpieniu do zakonu i złożeniu ślubów Chrystus nakazał jej szerzenie orędzia Miłosierdzia Bożego. Sama nie znajdywała zrozumienia dla swej misji, ale dopomógł jej w tym spowiednik, który zlecił pisanie duchowego dzienniczka. Miała w nim opisywać swe mistyczne przeżycia. Pewnego razu siostrze Faustynie ukazał się Pan Jezus i nakazał namalowanie obrazu Miłosierdzia Bożego z podpisem Jezu ufam Tobie według wzoru, który widziała. Jednak dopiero trzy lata po tym widzeniu oraz po ciągłych naleganiach Pana udała się po raz pierwszy do malarza. Gdy pół roku później malowidło zostało ukończone, siostra Faustyna widząc gotowe dzieło zapłakała, gdyż jak mówiła: Pan Jezus nie był taki piękny na wizerunku, jak w jej widzeniu. Tak właśnie powstał obraz Miłosierdzia Bożego, który znajduje się w Łagiewnikach. Siostrę Faustynę wyniósł na ołtarze papież Jan Paweł II w 2000 roku. Za jej przyczyną ludzie otrzymują wiele łask.

Ból ustąpił

Pierwszy udokumentowany cud za przyczyną siostry Faustyny pomógł w jej beatyfikacji. Zdrowie odzyskała obłożnie chora Amerykanka Maureen Digan, której amputowano nogę i groziła jej utrata także drugiej. Udając się z pielgrzymką do Polski odwiedziła grób siostry Faustyny. Tam gorąco się modląc poprosiła ją, aby coś z tym zrobiła. Ból ustąpił. Po wizytach u wielu lekarzy i konsultacjach medycznych uznano jej przypadek za nie dający się wyjaśnić w sposób naturalny, przy aktualnym stanie wiedzy medycznej. W 1993 roku papież ogłosił siostrę Faustynę błogosławioną.

Lek przestał być potrzebny

Do kanonizacji potrzebny był kolejny cud, na który nie trzeba było długo czekać. Z ciężkiej choroby serca został uzdrowiony ks. Ronald Pytla - amerykański kapłan polskiego pochodzenia. Lekarz stwierdził u niego alergiczne zapalenie oskrzeli z niewydolnością serca. Z takimi dolegliwościami nie mógł on normalnie funkcjonować. Pewnego razu w czasie Mszy świętej, która miała przygotować jego parafian na przyjazd Ojca Świętego do Baltimore, grupa osób modliła się o uzdrowienie księdza Ronalda. On sam, że leżąc krzyżem na podłodze w czasie liturgii, czuł się jak sparaliżowany. Wieczorem po zażyciu lekarstwa zaczął odczuwać ból w okolicy serca. Obserwując swój organizm przez kilka dni zdał sobie sprawę, że dolegliwości wzmagały się za każdym razem po zażyciu specyfiku. Udał się więc do lekarza, który po badaniu stwierdził, że jego serce jest zupełnie zdrowie. W rok po tym zdarzeniu została zwołana oficjalna komisja, która rozpatrzyła zaprzysiężone opinie lekarzy i ogłosiła, że jest to cud przypisywany wstawiennictwu błogosławionej siostry Faustyny.

 

 
1 2  następna
Zobacz także
Bernadeta Kruszyk
Otton III, gdy tylko dowiedział się o śmierci biskupa Wojciecha, założył klasztor pod jego wezwaniem w Akwizgranie. Było to latem 997 roku. Później ufundował jeszcze wiele kościołów i klasztorów, m.in. w Perum pod Rawenną i w Rzymie na wyspie rzeki Tybr. Z tym ostatnim miejscem wiąże się piękny, choć zapomniany dziś zwyczaj...
 
kl. Karol Szlezinger SCJ
Bóg na wiele sposobów pokazuje człowiekowi, że go kocha. Jednak dla wielu katolików miłość Boża jest pojęciem abstrakcyjnym. Nie mogą powiedzieć, że doświadczyli Bożej miłości, a tym bardziej że na niej zbudowali swoje życie. Problem leży głównie po stronie człowieka, który nie chce albo nie potrafi zauważyć czy przyjąć tego, że Bóg go kocha. Jakie są przejawy Bożej miłości względem nas? W jaki sposób Bóg przekonuje nas o swojej miłości? 
 
o. Błażej Strzechmiński OFMCap
W teologii duchowości rozróżniamy dwa rodzaje daru języków. Pierwszy, najbardziej powszechny, to glosolalia – rodzaj modlitewnej wokalizy, która stanowi modlitwę bezpojęciową, spotykaną współcześnie w grupach modlitewnych Odnowy w Duchu Świętym. Drugi to tzw. ksenoglosja, będąca nadzwyczajnym darem Ducha Świętego, którego Bóg udziela nie tylko dla rozumienia nieznanych języków...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー