logo
Piątek, 25 września 2020 r.
imieniny:
Aureli, Kamila, Kleofasa, Władysława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Artur Jerzy Katolo
Przeciwko eksperymentom na embrionach ludzkich
materiał własny
 


Przeciwko eksperymentom na embrionach ludzkich
CENTRUM BIOETYKI KATOLICKIEGO UNIWERSYTETU „SACRO CUORE” W RZYMIE
Dokument nr 1/1996

1. Techniki sztucznego zapłodnienia, zarówno typu homologicznego jak i heterologicznego, są przyczyną „produkcji” embrionów nadliczbowych, które bywają wykorzystywane zarówno w stanie świeżym, jak i zamrożonym. Jest to jeden z aspektów sztucznego zapłodnienia – które i tak jest etycznie niedopuszczalne z wielu innych powodów, szczególnie zaś zapłodnienie heterologiczne – który wywołuje najcięższe obiekcje i domaga się jednoznacznego opowiedzenia się przeciwko wszelkiego rodzaju propozycjom uzurpującym sobie prawo do decydowania o przeznaczeniu embrionów, które są ludzkimi istotami od pierwszego momentu ich formacji, wyposażone w pełną osobową indywidualność i zdolne do całkowitego rozwoju, nawet wtedy, gdy rozwój ten jest czasowo zatrzymany przez proces zamrażania.

Przeznaczenie takich embrionów może być wielorakie: eksperymentalne[1] (gdy znajdują się w pierwszych momentach ich rozwoju), zarówno w stanie świeżym jak i zamrożonym; mogą być unicestwione po upływie określonego czasu, zarówno w sposób konwencjonalny jak i arbitralny; mogą być wszczepiane w sposób sukcesywny albo matce genetycznej albo jakiejkolwiek innej kobiecie po tak zwanej „donacji”.

 Propozycje eksperymentów – które prawie zawsze powodują śmierć embrionu – bywają przedstawiane ze szczególnym naciskiem w celu przezwyciężenia obiekcji natury etycznej, które towarzyszą tego rodzaju procedurom, niejednokrotnie uciekają się do sofizmatów filozoficznych, oraz przede wszystkim do biologicznych, których brak spójności jest łatwy do wykazania przez każdego, kto uczciwie przeciwstawia pryncypium świętości życia ludzkiego przeciwko celom utylitarystycznym. Wystarczyłoby rozważyć ile zostało uczynione na polu legislacyjym przeciwko eksperymentowaniu na zwierzętach – osiągając niewątpliwe sukcesy – aby te same rezultaty osiągnąć na polu zakazu uśmiercania embrionów ludzkich poprzez eksperymenty.

2. Eksperymenty na embrionie ludzkim: dlaczego?

Techniki sztucznego zapłodnienia, a szczególnie zapłodnienie „in vitro”, stanowią – oprócz sposobu manipulacji ludzką prokreacją – okazję do instrumentalizacji i/lub uśmiercania ludzkich istnień. Przedmiotem badań i eksperymentów jest embrion ludzki, świeży lub zamrożony, otrzymany poprzez zapłodnienie „in vitro” – i nie przeniesiony następnie do organów rodnych matki, gdyż uważany jest ona za „nadliczbowy” - lub embrion ludzki wyprodukowany metodą „in vitro” z przeznaczeniem do eksperymentów.

W pierwszym okresie eksperymentów na embrionie ludzkim – które same w sobie były etycznie nie do zaakceptowania gdyż w takim kontekście nie był to eksperyment terapeutyczny – starano się głębiej poznać pierwsze fazy rozwoju embrionalnego, poszukiwano nowego podłoża dla utrzymania embrionu przy życiu poza organizmem matki, starano się określić najlepsze warunki do przeniesienia embrionu do organów rodnych kobiety oraz obserwowano czy dojdzie do implantacji embrionu uprzednio zamrożonego; wszystko to czyniono w celu lepszego poznania rzeczywistości biologicznej ludzkiego bytu na początku jego rozwoju oraz w celu poznania przyczyn niepłdności.

W następnym okresie zaczęto oddalać się od tych obszarów badań. W ostatnich latach eksperymenty na ludzkich embrionach skoncentrowały się na:

a) poznawaniu mechanizmów różnicowania się i morfogenezy embrionu ludzkiego;

b) poznawaniu możliwości praktycznej diagnozy prenatalnej preimplantacyjnej chorób genetycznych w celu selekcji i przeniesienia jedynie embrionów zdrowych genetycznie;

c) poznawaniu skuteczności nowych technik aborcyjnych;

d) badaniu właściwości komórek macierzystych embrionów oraz możliwości manipulacji nimi w celach terapeutycznych;

e) próbach genetycznej terapii embrionu typu somatycznego oraz generatywnego poprzez wprowadzanie w genom embrionu określonego genu – czyli fragmentu kwasu DNA – którego celem powinno być zapobieżenie pojawieniu się określonej patologii.

3. Eksperymenty na embrionach przed 14 –tym dniem życia: dlaczego?

Dyletant zachwyca się tym, że niektórzy naukowcy zaproponowali, aby ustalić limit czasowy – pierwsze 14 dni rozwoju – wewnątrz którego rzekomo etycznie dopuszczalnym byłoby eksperymentowanie na embrionie ludzkim. Taka propozycja zawarta została w Wielkiej Brytanii, w roku 1984, w dokumencie Warnock Report, i sukcesywanie przyjęta przez inne organizacje i grupy.

Jest to propozycja pozbawiona podstaw naukowych, co więcej – jest to dialektyka, której cel jest jeden: pozwolić na eksperymentowanie na embrionie ludzkim zawieszając granice etyczne, które dla wielu stanowiąc uczciwość intelektualną, są nie do przekroczenia. Embrion od momentu poczęcia posiada indywidualną, niepowtarzalną naturę ludzką. Dlatego wykorzystywanie embrionów w laboratorium jest czynem kryminalnym przeciwko życiu ludzkiemu.    

Okres „zwolnienia moralnego”, obliczony na 14 dzień od poczęcia, został umotywowany następującymi przesłankami: a) ponieważ nie doszło jeszcze do całkowitej implantacji embrionu w macicy; b) ponieważ dopiero po okresie komórki embrionalne tracą swoją tak zwaną „totipotencję”; c) ponieważ około 14-go dnia widoczna jest w embrionie tak zwana „tarcza pierwotna”, która uważana jest za „znak” powstania nowego istnienienia ludzkiego; d) ponieważ po 14-tym dniu kończy się możliwość powstania bliźniactwa monozygotycznego.

Tego rodzaju argumentacja jest jednak niepewna i arbitralna z punktu widzenia biologicznego i niespójna z punktu widzenia filozoficznego. Taka argumentacja prowadzi do etycznego usprawiedliwienia eksperymentów dokonywanych na embrionie przed 14-tym dniem jego rozwoju.

Embrion od pierwszego momentu swojego zaistnienia, wyposażony jest w niepowtarzalną strukturę dziedziczenia (genom), która jest różna od każdego innego istnienia ludzkiego, które zaistniało w przeszłości lub zaistnieje w przyszłości. Ta niepowtarzalność oraz różnośc genomu dotyczy również bliźniąt monozygotycznych, które mogą powstać w ciągu pierwszych dni rozwoju embrionalnego. Tak zwana „tarcza pierwotna” jest już zdeterminowana genetycznie w 7-8 dniu od poczęcia, zaś ewentualne bliźniactwo monozygotyczne nie jest niczym innym jak powstawaniem nowych istnień ludzkich, prawie takich samych, ale nie identycznych, dla których zatrzymanie się w rozwoju pierwszego embrionu oznacza powstanie i rozwój nowych istnień ludzkich.

Warnock Report przyzwalając na większość eksperymentów z embrionami ludzkimi, stwierdza, że biologicznie nie jest możliwym zidentyfikowanie pojedynczego stadium w rozwoju embrionalnym jeśli sam embrion nie będzie utrzymywany przy życiu w warunkach „in vitro”. Takie ujęcie zagadnienia dało przywolenie na podjęcie kroków mających na celu uspokojenie lęku opinii publicznej (Department of Health and Social Security, Report of the Committee of inquiring into human fertilization and embriology, Her Majesty?s Stationary Office, London 1984, chap. 11). Jednak dla złagodzenia lęku społecznego nie można poświęcać życia ludzkiego.

4. Embriony produkowane jedynie w celach eksperymentatorskich: dlaczego?

Część naukowców w sposób kategoryczny zażądała możliwości eksperymentowania nie tylko na embrionach nadliczbowych, ale również na embrionach stworzonych w sposób zamierzony w celach eksperymentatorskich. Motywem tego rodzaju żądania była ilość „materiału biologicznego”, który nie został poddany procesom zamrażania i rozmrażania.

Sprzeciw tego rodzaju praktykom wyrażony został przez instytucje międzynarodowe i krajowe. Sformułowanie zakazu produkcji embrionów do celów eksperymentalnych sprowokował powstanie innej tej samej propozycji w odniesieniu do tak zwanych „embrionów osieroconych”, czyli embrionów zamrożonych, otrzymanych w nadmiernej liczbie w trakcie sztucznego zapłodnienia „in vitro” i nie przeniesionych następnie ani do organizmu matki, która nie chciała już więcej przyjmować tego rodzju „daru”. Podobna propozycja odnosi się również do embrionów (świeżych lub zamrożonych) uznanych za niezdatne do przeniesienia do organizmu kobiety, lub które uznane zostały za „mało witalne” (czyli o nikłej szansie przeżycia).

5. Jakie istnieją uwarunkowania co do wykorzystania „embrionów osieroconych”?

W tym miejscu istnieje pretekst do oceniania czy embrion nadaje się do przeniesienia oraz co do jego witalności, zarówno w stanie świeżym jak i zamrożonym. Techniki oceniania witalności embrionu pozostają nadal uznane za mało efektywne. Wykazanie, że embrion nie jest zdolny do implantacji nie oznacza jeszcze, że on umrze. Ewentualne eksperymenty przeprowadzone na nim oznaczają w rzeczywistości uśmiercenie go – i jest to również przypadek niegodziwości działania.

Jeśli nawet uda się ocenić witalność embrionu, to ocena ta pozostanie zawsze bardziej lub mniej prawdopodobna. Ewentualna utrata witalności embrionu powinna prowadzić do zaniechania chęci eksperymentowania. Badacze jednak wciąż poszukują możliwości pozyskania źródła „materiału biologicznego”, który jest świeży (a więc żywy) i obfity.

Podsumowując

a) za arbitralną i nieusprawiedliwioną z punktu widzenia biologii należy uznać każdą hipotezę, która twierdzi, że początkiem zaistnienia istoty ludzkiej nie jest moment poczęcia;

b) embrion ludzki od momentu poczęcia posiada swoje własne życie, a wobec powyższego przysługuje mu prawo do życia, integralności i możliwości rozwoju;

c) embrion ludzki, któremu przysługuje godność osoby ludzkiej, nie może być wykorzystywany jako „materiał biologiczny” w celach eksperymentatorskich, jeżeli tego rodzaju działania nie służą bezpośrednio jego dobru;

d) embrion ludzki może być użyty do eksperymentu jeżeli nastąpi całkowite upewnienie się co do jego śmierci;  martwemu embrionowi należy okazać taki sam szacunek jak każdej innej osobie ludzkiej;

e) decyzja podjęta przez zespół dokonujący zapłodnienia „in vitro” o tym, że embrion nie jest zdolny do przeniesienia z probówki do narządów rozrodczych kobiety, nie oznacza jeszcze, że ma się do czynienia z organizmem martwym, lub mającym wkrótce umrzeć, ale jedynie – pomiędzy różnymi embrionami pozostającymi do dyspozycji – fakt, że taki embrion posiada orzeczoną, niższą możliwość rozwoju i implantacji, i z tego powodu bywa przez eksperymentatorów traktowany jako ten „wybrany”.

 Należy podkreślić, że z punktu widzenia etyki niedopuszczalnym jest bezpośrednie wytwarzenie embrionów ludzkich w celach eksperymentalnych. Niedopuszczalna jest również żadna forma eksperymentów na „embrionach nadliczbowych”, ani na „embrionach osieroconych” lub takich, które zostały określone jako mało zdatne do przeniesienia do organów rodnych kobiety.  

[Tłumaczenie z języka włoskiego i opracowanie:
ks. dr Artur Jerzy Katolo]

------------------------

[1] Znane jest rozróżnienie na eksperymenty typu terapeutycznego i nieterapeutycznego przeprowadzane na człowieku. O ile celem eksperymentów terapeutycznych jest zastosowanie nowej techniki diagnostycznej lub nowej metody leczenia z intencją ratowania życia, leczenia lub ulżeniu w cierpieniach osoby poddanej eksperymentowi, o tyle eksperymenty nieterapeutyczne nie posiadają innego celu jak tylko pasję poznawczą, bez poszukiwania dobra tego, który został poddany tego rodzaju.

 
Zobacz także
Tadeusz Basiura
Czy śmierć przegrywa? Powie ktoś, co za bzdurne pytanie? Nikt ze śmiercią nie wygra. Biedny czy bogaty, człowiek prosty czy wykształcony, chłop, robotnik czy też poważny uczony – wszyscy kiedyś umrą, nikt się śmierci nie oprze. Wierzący podadzą tylko przykład Jezusa Chrystusa, który jako jedyny pokonał śmierć. Ale żadnemu człowiekowi się to udać nie może...
 
s. Michaela Pawlik OP
Dzisiaj mało mówi się o tym, jak ważne jest pierwsze przykazanie. Fascynacja Orientem, okultyzmem, magią, czarami doprowadziła do rozwoju religijnego relatywizmu i mistycznego chaosu. Mało jest dziś troski o wierność prawdzie i o przestrzeganie pierwszego przykazania. Nieznajomość zagrożenia, jakie niosą ze sobą niechrześcijańskie religie, nie budzi w naszym społeczeństwie niepokoju. 
 
Tadeusz Basiura
Wielki Post? Ten okres wszystkim kojarzy się z męczeństwem i śmiercią na krzyżu Jezusa Chrystusa. Wobec tak tragicznego faktu, trudno o powody do radości. Ta ocena – mimo, że słuszna – ujmuje tylko ludzki punkt widzenia. Wielki Post to również, pod pewnymi warunkami czas radosny, a w zasadzie – czas uczenia się radości, której apogeum przypadnie w noc zmartwychwstania Chrystusa.
 
 
___________________
 
 reklama