logo
Środa, 08 grudnia 2021 r.
imieniny:
Delfiny, Marii, Wirginiusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
s. Agnieszka Eltmann
Różne odcienie tej samej miłości
Wieczernik
 


Drzewo także, nasuwa myśl o nieuniknionym upływie czasu. Jedne gałęzie obumierają, ale wciąż wyrastają nowe. Drzewo żyje i rozwija się. Podobnie i w Kościele odpowiadającym na znaki czasu, otwartym na ożywcze tchnienie Ducha, wciąż rodzą się nowe formy i wspólnoty życia konsekrowanego. Duch Święty wieje kędy chce, szum jego słyszysz, ale nie wiesz skąd przychodzi i dokąd dąży.
 
Nie habit czyni mnichem
 
Jedna z moich sióstr została poproszona o krótką telewizyjną wypowiedź na temat życia zakonnego. Treść pytań? –sprowadzona do poziomu "wolno - nie wolno". Prowadzącego interesowało na przykład to czy siostra może się opalać w ogródku czy nie. Takie niezrozumienie może być przykre, choć potwierdza, że życie zakonne nie jest z tego świata i przez ten świat nie może być zrozumiane.
 
Problem nie tkwi jednak w tym co ludzi ciekawi – problem tkwi w "naskórkowym" spojrzeniu na życie zakonne w ogóle. Podobnie rzecz ma się z takimi zagadnieniami jak klauzura, cela zakonna, habit czy w ogóle zakonny strój. Oczywiście te kwestie są zewnętrzną podstawą rozróżnienia, ale tylko zewnętrzną. Bowiem różnice między zgromadzeniami – rzecz jasna –nie polegają na kolorze habitu i godzinie porannej pobudki.
 
Podobnie oddzielenie od świata poprzez konsekrację nie może zostać sprowadzone do prostego faktu zamieszkania w klasztorze, za klauzurą. Mieszkamy tu "po coś" lub raczej "dla Kogoś". Tak jak ci, którzy oddają się na wyłączność Bogu, lecz pozostają "w świecie", podejmują taką decyzję świadomie i dla jakiegoś celu.
 
Całe to bogactwo sposobów życia według rad ewangelicznych może już jednak sprawiać wrażenie gwiezdnego nieba w letnią noc. Spróbujmy zatem teraz połączyć te gwiazdy w konstelacje.
 
Już od czasów apostolskich w chrześcijańskich wspólnotach istniał stan dziewic Bogu poświęconych. Pozostając w świecie, żyjąc osobno lub wespół z innymi, dziewice konsekrowane podlegając biskupowi miejsca, służą Kościołowi lokalnemu w różnych jego przestrzeniach. Współcześnie odrodziła się także praktyka konsekracji wdów oraz wdowców, znana również od czasów apostolskich. Osoby takie składając wieczysty ślub czystości, jako znak Królestwa Bożego, konsekrują swój stan życia, aby poświęcić się modlitwie i służbie Kościołowi.
 
Wśród zgromadzeń zakonnych wyróżniamy instytuty oddane całkowicie kontemplacji oraz pełniące dzieła apostolskie. Wspólnoty życia kontemplacyjnego, trwając w samotności i milczeniu, skupiają całe swoje życie i działanie wokół kontemplacji Boga, zapowiadając przyszłą chwałę i szczęście świętych w niebie. Mnisi i mniszki, których nie można spotkać na ulicach - bo oddziela ich od "naszego" świata tzw. klauzura papieska, utrzymują się z ofiar i pracy rąk własnych. Tu przykładowo wymienić można Karmel, czy z męskich zgromadzeń - eremitów kamedułów.
 
Inną formą życia zakonnego są wspólnoty, ślubujące rady ewangeliczne, oddające się działalności apostolskiej, misyjnej oraz różnym dziełom zrodzonym z chrześcijańskiej miłości i odpowiadających na potrzeby członków Kościoła. Całe życie członków takich wspólnot jest napełnione duchem misyjnym i apostolskich, a cała działalność apostolska przeniknięta modlitwą i kontemplacją. Życie modlitwą i modlitwa życiem. Zgromadzenia zakonne czynne - męskie i żeńskie, ukazują wielorakie dary, jakie Duch Święty, udziela przez ich założycieli i założycielki, Kościołowi. Ta różnorodność podkreśla także, że wspólnota Kościoła żyje, ciągle rozwija się, odczytując znaki czasu, pragnie w pełni odpowiadać na nowe potrzeby i wyzwania czasów, w których żyjemy. I tak odpowiedzią na średniowieczną herezję albigensów był Zakon Braci Kaznodziejów założony przez św. Dominika Gouzmana. Trzy wieki później w Kościele zmagającym się z reformacją św. Ignacy Loyola zakłada jezuitów. To ostatni z wielkich zakonów, którego członków tytułujemy "ojcze".
 
Przykładem charyzmatów młodszych i nazwijmy to - bardziej szczegółowych - są Zgromadzenia Księży Chrystusowców i Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej, powstałe w minionym stuleci jako odpowiedź na falę emigracji Polaków.
 
Duch Święty w Kościele odpowiadającym na nowe potrzeby wzbudza nowe formy życia konsekrowanego. Taką nową formą są instytuty świeckie. Ich członkowie żyjąc w świecie dążą do jego przemiany od wewnątrz. Ślubują i praktykują rady ewangeliczne, w pełni poświęcając się służbie Kościołowi, ale działając w normalnych warunkach życia w świecie, zapewniają Kościołowi skuteczną obecność w społeczeństwie.
 
Wyróżniamy także kleryckie instytuty świeckie, w których kapłani w duchowość kapłańską włączają praktykowanie życia radami ewangelicznymi, zgodnie z określonym charyzmatem. Służy to wzajemnemu wzrostowi i ubogaceni kapłanów należących i nienależących do konkretnego instytutu.
 
Inną formą są stowarzyszenia życia apostolskiego poświęcające się szczególnie w pracy charytatywnej oraz misyjnej. Szczególny i specyficzny charakter ich konsekracji odróżnia te stowarzyszenia od instytutów zakonnych i instytutów świeckich.
 
Wieczną młodość Kościoła widać także dzisiaj w pojawiających się nowych lub odnowionych formach życia konsekrowanego, poszukujących swojego miejsca i tożsamości w Kościele. Te nowe formy życia konsekrowanego są zwiastunami nowej wiosny, a ich "świeża zieleń" przydaje blasku i stanowi szczególnie cenny odcień pośród kolorów bardziej dojrzałych owoców tej samej Miłości. 
 
s. Agnieszka Eltmann 
 
Zobacz także
o. Piotr Hensel OCD
Treści, które były przekazywane kiedyś w katechezie albo dorośli słyszą w Kościele, są obce co do sposobu sformułowania, nie dają się dołączyć do tego, co człowiek nosi w sobie i nie mieszczą się w tych szufladkach, które ma przeciętny Kowalski do segregowania nowej wiedzy, nowych doświadczeń czy ocen. 

Z ks. bp Romanem Pindlem - ordynariuszem diecezji bielsko-żywieckiej, rozmawia o. Piotr Hensel OCD
 
Agata Pawłowska
Ściśnięta w gęstej ciżbie, popychana tu i ówdzie, stała nieruchomo, wpatrując się z napięciem w pięknego, młodego mężczyznę. Zdjął on swe odzienie i rzucił ojcu pod nogi, pozostając w samej włosienicy. Gawiedź pukała się w czoło, mrucząc: „Szaleniec!” lub śmiała się, pokazując go sobie palcami. Poruszona, wstrząśnięta do głębi duszy, patrząc na Franciszka wiedziała, co ma robić. Pan ją wzywał!
 
ks. Andrzej Draguła

Paweł na areopagu podjął dialog z kulturą, ale zdawał sobie sprawę, że dialog, czyli zbieranie ziaren, nie wyczerpuje posłannictwa Kościoła. Musi zostać dopełniony i uzupełniony kerygmatem, czyli zasiewem. Przejście od jednej metody do drugiej jest bardzo trudne, a czasami niemożliwe. 

 
 
___________________
 
 reklama