logo
Poniedziałek, 27 września 2021 r.
imieniny:
Damiana, Mirabeli, Wincentego, Stanisława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Krzysztof Bronk
Skąd ten Rok Wiary?
Przewodnik Katolicki
 


Od kilku lat co rusz pojawiało się pytanie, w jaki sposób Benedykt XVI upamiętni 50. rocznicę Soboru. Zwoła kolejny? Mało prawdopodobne, zbyt duże jest w dzisiejszym Kościele zamieszanie. A może synod o Soborze, jak Jan Paweł II w jego 25. rocznicę?

Nic z tego. Synod będzie, ale o ewangelizacji. Benedykt XVI zdecydował się na Rok Wiary. Rozpocznie się on 11 października 2012 r., w 50. rocznicę otwarcia Soboru, a zakończy 24 listopada 2013 r., w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata.

Ujawniając swoje motywacje – tak w liście apostolskim Porta fidei, którym ów rok ogłaszał, jak i w przemówieniu do światowego kongresu ewangelizatorów, w którym po raz pierwszy o tej inicjatywie wspomniał – papież mówił o potrzebie powrotu do wiary, ożywiania misji Kościoła, która jest zasadniczo – jak podkreślił – „mówieniem o Bogu, uświadamianiem sobie Jego panowania, przypominaniem wszystkim, a zwłaszcza chrześcijanom, którzy zatracili własną tożsamość, o prawie Boga do tego, co jest mu należne, a mianowicie do naszego życia”. A zatem radykalny teocentryzm. Uświadomienie sobie, że również w samym chrześcijaństwie istnieją sprawy ważne i najważniejsze, a tym absolutnym priorytetem musi być sam Bóg i nasza z Nim relacja.

Sam na sam z Bogiem

Benedykt XVI uwrażliwia na to Kościół od pierwszych chwil pontyfikatu. Dosłownie na tydzień przed ogłoszeniem Roku Wiary papież przypomniał o tym w sposób symboliczny, składając wizytę we wspólnocie kartuzów, a zatem pustelników, którzy przez całe życie pozostają w odosobnieniu i poświęcają się wyłącznie modlitwie. Jak przyznał przeor wspólnoty, modlitwa u kartuzów była osobistą inicjatywą Benedykta XVI. „Nigdy nie ośmieliłbym się liczyć na tę wizytę” – wyznał w wywiadzie dla Radia Watykańskiego o. Jacques Dupont. Zapewnił zarazem, że kontemplacyjne skrzydło Kościoła z wielkim podziwem podchodzi do tego, co robi ten papież. „Mam tu na myśli – powiedział – przypominanie światu o nadrzędności, prymacie Boga. Przywrócenie Bogu tego miejsca, które się Mu należy w życiu, w naszym myśleniu i działaniu. Bo czymże jesteśmy przed Bogiem? Niczym. My, kartuzi, rozumiemy to bardzo dobrze” – dodał pustelnik.
 
Bóg obecny w Eucharystii

Aby nakreślić kontekst, w jakim doszło do ogłoszenia Roku Wiary, warto jeszcze wspomnieć o swoistej krucjacie, którą w ostatnich tygodniach odbył po Stanach Zjednoczonych jeden z najbliższych współpracowników papieża, kard. Mauro Piacenza, prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa. Papieski emisariusz spotykał się z amerykańskimi kapłanami i mówił im o potrzebie katolickiej reformy duchowieństwa. We wszystkich swych wystąpieniach kładł nacisk na jeden aspekt: przyszłość Kościoła rozstrzyga się przed Najświętszym Sakramentem. „Aby przywrócić ład we współczesnym Kościele, należy potwierdzić prymat Zmartwychwstałego Chrystusa, Tego, który jest obecny w Eucharystii” – mówił kard. Piacenza. Dodał zarazem, że jego marzeniem jest, aby w każdej diecezji na świecie istniał przynajmniej jeden kościół, w którym dniem i nocą nieprzerwanie trwałaby adoracja Najświętszego Sakramentu.

Wspominam o tym, aby pokazać, że w zamyśle Benedykta XVI powrót do wiary, przywrócenie Bogu należnego Mu miejsca może mieć bardzo konkretną postać. Może być okazją do konkretnych zmian w Kościele.
 
Uczyć się z katechizmu

Prymat Boga i adoracja to jednak nie wszystko. W liście ogłaszającym Rok Wiary Benedykt XVI zaleca wszystkim lekturę Katechizmu Kościoła Katolickiego. Wiara bowiem, jak przypomina papież, to nie tylko sam akt zawierzenia, ale i treść, to, w co wierzymy. Jej współczesny wykład znajduje się właśnie w katechizmie.

 
1 2  następna
Zobacz także
ks. Zbigniew Kapłański
Gdy przekraczamy drzwi kościoła, to znajdujemy się w kruchcie, albo inaczej w przedsionku. Czasem w kruchcie są ustawione klęczniki, aby mogli się pomodlić przez chwilę wszyscy nawiedzający dom Boży w ciągu dnia, kiedy wnętrze świątyni jest zamknięte.
 
s. Natalia Tendaj SłNSJ
Chrześcijaństwo ma dla świata fantastyczną wiadomość. Bóg nie tylko jest, ale jest dobry, życzliwy człowiekowi. W jego oczach każdy, nawet brzydki, chory i słaby, nawet ten, którego wręcz nie da się lubić, ma przeogromną wartość. Bóg, w którego wierzą chrześcijanie, potrafi tylko kochać i nie brzydzi się niczym, co stworzył. Bóg, w którego wierzą chrześcijanie, jest silniejszy od wszelkiego zła. 
 
ks. Mirosław Tykfer
Nazwa uroczystości Objawienia Pańskiego niewiele mówi. Kiedy używa się potocznego określenia „Trzech Króli”, sprawa nagle staje się jasna. Dlaczego więc Kościół tak nalega, żeby mówić właśnie o Objawieniu?
 
Kościół słusznie się upiera. Wydarzeniem, które chrześcijanie świętują tego dnia, nie jest przecież samo przybycie do Betlejem trzech mędrców. Nie o ludzi w tym święcie chodzi, ale o Boga i Jego Objawienie. Co to jednak znaczy, że świętujemy Objawienie?
 
___________________
 
 reklama