logo
Sobota, 04 lipca 2020 r.
imieniny:
Elżbiety, Teodora, Aureli, Malwiny, Zygfryda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Marian Pisarzak MIC
Słowo żywe i słowo czytane. O przyjmowaniu słowa Bożego
Mateusz.pl
 
fot. Josh Applegate | Unsplash (cc)


Aktualne jest pytanie: jak korzystamy z liturgii słowa i liturgii eucharystycznej Mszy świętej? Może łatwiej przychodzi nam podejść do sakramentalnej komunii niż włączyć się w komunię słowa i w niej uczestniczyć? „Panie Jezu, daj nam zrozumieć Pisma, niech pała nasze serce, gdy do nas mówisz”.

 

Przytoczona modlitwa z tekstów trzeciej niedzieli wielkanocnej przypomina nam sytuację uczniów Pana w drodze do Emaus, poruszonych słowami Mistrza i Proroka z Nazaretu. Modlitwa ta zaprasza nas do przeżywania „z poruszeniem serca” spotkania z Chrystusem dzięki słowu Bożemu i w czasie Komunii świętej.

 

Dwie komunie


Każda osoba wierząca i każda wspólnota wiernych buduje samą siebie i staje się częścią Kościoła dzięki dwom komuniom, przez przyjęcie słowa Bożego i przez przyjęcie sakramentu. Słowo jest Ewangelią Chrystusa, naszego Proroka i Nauczyciela, a Najświętszy Sakrament jest znakiem i owocem Jego Ofiary jako Baranka Wielkanocnego.

 

Sobór Watykański II w Konstytucji o świętej liturgii wyraźnie powiedział:

 

„Kościół bardzo się troszczy o to, aby chrześcijanie w tym misterium wiary nie uczestniczyli jak obcy lub milczący widzowie, lecz aby przez obrzędy i modlitwy dobrze rozumieli to misterium, w świętej czynności brali udział świadomie, pobożnie i czynnie, aby byli kształtowani przez słowo Boże, aby posilali się przy stole Ciała Pańskiego i składali Bogu dziękczynienie; aby ofiarując niepokalaną Hostię nie tylko przez ręce kapłana, lecz także razem z nim, uczyli się ofiarowywać samych siebie i [tak] za pośrednictwem Chrystusa z każdym dniem doskonalili się w zjednoczeniu z Bogiem i wzajemnie ze sobą, aby ostatecznie Bóg był wszystkim we wszystkich” (KL 48).

 

Z kolei Ogólne wprowadzenie do Mszału Rzymskiego podaje prostą katechezę. Obrzęd każdej Mszy świętej składa się z dwóch części, a są nimi:


1. Liturgia słowa; zawiera ona czytania biblijne, kazanie, wyznanie wiary i modlitwę wiernych.

2. Liturgia eucharystyczna; oto jej elementy: a/przygotowanie darów chleba i wina, b/modlitwa nad nimi jako modlitwa eucharystyczna, konsekracyjna i zarazem ofiarnicza oraz c/komunia święta jako przyjęcie Najświętszego Sakramentu Ciała i Krwi Chrystusa [zob. OWMR 28].

 

Obrzęd Mszy świętej obejmuje liturgię słowa i liturgię eucharystyczną. Raz po raz stawiajmy sobie pytanie: jak korzystamy z tych dwóch części Mszy świętej? Może łatwiej przychodzi nam podejść do komunii eucharystycznej, niż włączyć się w komunię słowa i w niej uczestniczyć?

 

Szukajmy odpowiedzi na postawione pytanie. Krótka refleksja i namysł ukierunkuje nas na pełne i owocne uczestnictwo w niedzielnej Mszy świętej.

 

Słuchanie bez uwagi


Głoszenie i przepowiadanie słowa Bożego jest wydarzeniem. Zwykle trwa krótko, bo taka jest natura brzmienia głosu. Domaga się skupienia i uwagi. Koncentracja jest konieczna już wtedy, kiedy rozbrzmiewa głos lektora. Oby lektor miał odpowiednie kwalifikacje! Często mamy taki problem, że słowo brzmi, rozbrzmiewa, ale obok nas. Dlaczego? – Bo jesteśmy rozproszeni albo tkwimy w innym świecie, jakby nieobecni tu i teraz. Wówczas po prostu nie słuchamy. Kto zaś nie słucha żywego słowa, ten go nie przyjmuje, nie wchodzi w komunię ze słowem. Słowo przechodzi obok niego. Trzeba więc uczyć się słuchania i posłuszeństwa słowu. Nazywamy je zawierzeniem słowu lub aktem wiary. Wiara jest aktywną odpowiedzią na słowo Boże, jest odpowiedzią daną w sercu i w czynach! Taka odpowiedź przemienia, porządkuje i angażuje nasze życie. Życie według wiary raduje człowieka i daje mu siłę w trudnościach.

 

Czytanie wrażeniowe


W parafiach często daje się słyszeć duszpasterską zachętę do osobistej lektury biblijnej. Nieliczni odnoszą ją do siebie. Gdy ją podejmujemy, to pojawia się drugi problem, że czytamy wrażeniowo. Tak się nauczyliśmy, bo tkwimy we współczesnej kulturze „pośpiechu”. Otwieramy gazety, internet i śledzimy nagłówki. Jeśli nagłówek jest interesujący, czytamy także/nawet pogrubiony tekst, podany na górze artykułu. Jeśli brzmi ciekawie, czytamy nieco dalej. Ale, gdy tekst ma kilka stron, to już końcówkę sobie odpuszczamy. A więc czytamy wrażeniami, doznaniami, chwilowym odczuciem i nastrojem, a także cząstkowo, nie do końca. Tak nie da się czytać i rozważać słowa Bożego zapisanego czyli utrwalonego w Piśmie Świętym.

 

Zadanie


Trzeba poznać sposób zwany „czytaniem duchowym” czyli „lectio divina”. Szczegóły tej metody niedawno dokładnie opisał o. Adam Szustak OP; tekst jego konferencji jest dostępny na stronie Langusta na palmie.

 

„Czytanie duchowe” bywa błędnie określane „pobożnym czytaniem”. Nie chodzi tu o akt pobożności, lecz o praktykę duchową, podczas której otwieramy usta, oczy, uszy, umysł, serce i całą naszą duszę na Ducha Świętego. Prawzorem i ikoną tej praktyki jest misterium zwiastowania Najświętszej Maryi Dziewicy, opisane w Ewangelii. Misterium to wypełnia dialog i zaangażowanie, propozycja anioła i odpowiedź człowieka.

„Czytanie duchowe” składa się z czterech części, jakby z czterech etapów:

 

1. czytanie i/lub słuchanie,

2. medytacja,

3. modlitwa,

4. kontemplacja.

 

Na każdym etapie otwierajmy całych siebie na Ducha Świętego i na wolę Bożą, na zamysł najlepszego Ojca Niebieskiego. Naśladujmy duchową postawę Maryi ukazaną w scenie zwiastowania.

 

Tak bogatego programu naszej „reakcji” na słowo nie da się zrealizować podczas obrzędu Mszy świętej. Warto podjąć go w domu. W kościele zaś podczas mszalnej liturgii słowa skoncentrujmy się na aktywnym słuchaniu i na modlitwie, ukierunkowanej słowem Bożym i aktualnymi sytuacjami.

 

Zachęta


Niech nas nie zniechęca początkowy brak skupienia i uwagi, brak pełnej mobilizacji. Taka jest słabość natury ludzkiej. Zwłaszcza w podeszłym wieku! Stale trzeba uczyć się słuchania i posłuszeństwa słowu. Nazywamy je zawierzeniem słowu lub aktem wiary. Wiara jest aktywną odpowiedzią na słowo Boże, jest odpowiedzią daną w sercu i w czynach! Taka odpowiedź przemienia, porządkuje i angażuje nasze życie. Życie według wiary raduje człowieka, wiara daje mu siłę w trudnościach i w każdej sytuacji jego pielgrzymowania.

 

Opisaną zachętę do słuchania i czytania słowa Bożego odnieśmy do aktualnie podjętej praktyki pod tytułem Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego „Weź i czytaj!”. Inicjatywa godna uwagi i towarzyszenia. A zatem czytajmy!

 

Jednak zawsze pierwszeństwo ma aktywne słuchanie słowa Bożego i okazane mu duchowe posłuszeństwo.

 

Marian Pisarzak MIC
mateusz.pl

 
Zobacz także
Jacek Salij OP
Żaden człowiek nie potrafi swego życia uczynić idealnie bezcelowym. Żadne stworzenie, sam nawet diabeł, nie potrafi zatrzeć do końca swojej stworzoności. Tak jak odejście od Boga zawsze związane jest ze zwróceniem się ku jakimś bogom fałszywym, tak jak zło czynimy jako rozpoznaną przez nas postać dobra, podobnie nie da się porzucić celu ostatecznego, nie kierując się ostatecznie ku jakiemuś innemu celowi, choćby to miało być coś ewidentnie bezsensownego. 
 
Fr. Justin
Niektórzy widzą dziś w chrzcie dzieci zamach na indywidualną wolność, dlatego chcieliby przesunąć chrzest do wieku, w którym młody człowiek może już podjąć osobistą i samodzielną decyzję. Jak wobec tego można uzasadnić praktykę chrztu niemowląt?
 
Łukasz Mrózek
Każdy człowiek potrzebuje w życiu obecności kogoś, kto będzie jego mentorem, mistrzem, idolem i ekspertem. Chodzi o obecność osoby, która umie zaszczepić w drugim człowieku „pasję” własnych poszukiwań i niezwykłą ochotę do stawania się coraz lepszym. Według kard. Stefana Wyszyńskiego istoty odpowiedzialnego wychowania należy upatrywać w budzeniu w człowieku sił danych mu z natury, popierając jednocześnie ich rozwój i nie przekreślając ani nie zawężając zakresu działania ducha ludzkiego.
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー