logo
Piątek, 22 lutego 2019 r.
imieniny:
Piotra, Małgorzaty, Marty, Nikifora – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Michał Baranowski OFMConv
Służyć chcemy Panu
Rycerz Młodych
 


Biblijna historia

Jozue, który od młodości swojej był w służbie Mojżesza (Lb 11,28), został po jego śmierci przywódcą ludu Izraela. Pod jego wodzą naród wybrany przekroczył Jordan i wszedł do Ziemi Obiecanej, osiedlił się tam i potwierdził przymierze zawarte z Bogiem na Synaju.

Jozue jest pierwszoplanową postacią - bohaterem biblijnego opowiadania w Księdze Jozuego. Wcześniej, w pierwszych księgach Starego Testamentu, wspomina się go tylko zdawkowo. Po raz pierwszy Jozue pojawia się w Księdze Wyjścia - jako bliski współpracownik Mojżesza, dowodzący wojskami Izraelitów w zwycięskiej bitwie przeciwko Amalekitom (zob. Wj 17,9).

Podczas pobytu na pustyni pod górą Synaj udaje się z Mojżeszem na górę (Wj 24,13; 32,17), gdzie przebywa wraz z nim przez czterdzieści dni w obecności Boga. Kiedy indziej zabiera głos w sprawie otrzymania ducha Bożego przez Eldada i Medada (Lb 11,28). Następnie uczestniczy w grupie wysłanej celem zbadania Kanaanu (Lb 13-14). W tym opowiadaniu wymienia się go najpierw pod imieniem Ozeasz (Lb 13,8; por. Pwt 32,44), a następnie wyjaśnia, że imię Jozue zostało mu nadane dopiero później przez Mojżesza. W Księdze Powtórzonego Prawa wspomina się o nim jedynie w ostatniej części, zapowiadającej wyznaczenie go przez Boga na następcę Mojżesza (Pwt 3,28; 31,14.23).

Następca Mojżesza

W Księdze Jozuego, jako następca Mojżesza, uznany i wspierany przez Boga, Jozue przygotowuje wejście ludu Izraela do Kanaanu (Joz 1-2), zachęca i przewodzi w przeprawie przez Jordan, następnie wyjaśnia ten cud, przypominając Bożą pomoc podczas przejścia przez Morze Czerwone (Joz 3-4), przewodzi zdobywaniu miast Kanaanu począwszy od spektakularnego zdobycia Jerycha (Joz 6-12), następnie dokonuje podziału Ziemi Obiecanej pomiędzy pokolenia (rody) izraelskie (Joz 13-19), ustanawia tzw. "miasta ucieczki" i siedziby lewitów posługujących w przybytku (Joz 20-21), przed swoją śmiercią poucza lud Izraela i skłania go do odnowienia przymierza w Sychem (Joz 23-24).

W następnych księgach Pisma Świętego Jozuego wymienia się znowu jedynie zdawkowo: wspominając śmierć Jozuego (Sdz 1,1; 2,6-9; zob. Joz 24,29-31), jego zapowiedź co do odbudowy zniszczonego Jerycha (1 Krl 16,34; zob. Joz 6,26), imię Jozuego w genealogii Efraima (1 Krn 7,27), czasy Jozuego (Ne 8,17), jako sędziego (1 Mch 2,55) i proroka (Syr 46,1-8). W Nowym Testamencie w dwóch tekstach wspomina się Jozuego jako tego, który wprowadził lud Izraela do Ziemi Obiecanej (Dz 7,45; Hbr 4,8).

W służbie Mojżesza

W opowiadaniu o Jozuem brakuje wiadomości na temat jego urodzenia, rodziny i najmłodszych lat. Można się jedynie domyślać, że urodził się w Egipcie i tam przeżył swoje dzieciństwo. Wprawdzie był on potomkiem Efraima, syna Józefa, który uratował Egipt, ale była to już zapomniana historia. Rodzina Jozuego, tak jak wszyscy Izraelici, doświadczali uciemiężenia.

Biblijne wzmianki na temat młodości Jozuego ukazują go u boku Mojżesza, w jego służbie, jako osobistego sługę. Z pewnością wielu żydowskich młodzieńców pragnęło być blisko Mojżesza, który stawił czoła faraonowi i wyprowadził lud Izraela z Egiptu. Mojżesz wybrał spośród nich Jozuego. Traktował go jak syna, może nawet zastąpił Jozuemu zmarłych rodziców i brak rodziny, o której się nie wspomina. A może to sami rodzice Jozuego oddali go na służbę Mojżeszowi, aby u jego boku uczył się i zdobywał doświadczenie. To tylko nasze domysły, w oparciu o ludzkie działanie, a przecież za tą historią stoi także Bóg, który przygotowywał Jozuego do podjęcia odpowiedzialności za losy ludu Izraela po śmierci Mojżesza.

Uczył się słuchać

Pod kierunkiem Mojżesza Jozue uczył się rozwagi i mądrości przywódcy ludu, zarówno w sprawach codziennych, jak i duchowych. Uczył się słuchać głosu Pana i być Jemu posłusznym, przekazując wiernie Jego słowa ludowi Izraela i wypełniając wolę Bożą. Wzrastał w wierze i mądrości. Konsekwentnie realizował Boży plan, zabiegał o chwałę Bożą do końca swych dni. Jego życie określają słowa wypowiedziane do Izraela: Ja sam i mój dom służyć chcemy Panu! (Joz 24,15).

Historia Jozuego poucza nas, jak ważne jest dla całości naszego życia i życiowego powołania, aby po okresie dzieciństwa powierzyć dalsze wychowanie dobrym, mądrym i mającym Bożego ducha mistrzom, nauczycielom, wychowawcom. Na ile to jest możliwe dla rodziców i dla nas samych, jakże istotny jest wybór odpowiedniej szkoły, kół zainteresowań, form działalności pozaszkolnej, parafialnej wspólnoty. Szczęśliwy, kto od młodzieńczych lat wybierze sobie Jezusa za mistrza i przewodnika życia. Kto w świetle Ewangelii będzie kształtował swoje życie, rozpoznawał swoje "talenty" i rozwijał je w służbie Boga i ludzi.

Współczesnym przykładem Jozuego może być dla nas postać ks. kardynała Stanisława Dziwisza, który przez wiele lat pełnił służbę u boku Karola Wojtyły, najpierw kardynała w Krakowie, a potem papieża w Rzymie. Teraz ks. kard. Dziwisz pełni odpowiedzialną, samodzielną misję jako pasterz krakowskiej archidiecezji.

O. Michał Baranowski OFMConv

 
Zobacz także
Beata Kołodziej
Pamiętam, z jakim niepokojem słuchałam przed laty na katechezach i kazaniach apelu: Kochaj Pana Boga! Trzeba było kochać Pana Jezusa, Matkę Bożą i całą gromadę osób, których nie widziało się na oczy! Nie bardzo mi ta miłość wychodziła, wstydziłam się o tym komukolwiek powiedzieć i w gruncie rzeczy miałam do Boga żal, że wymaga ode mnie czegoś niemożliwego. A z religii miałam piątkę!...
 
Beata Kołodziej
Brat Roger to bez wątpienia jedna z ważniejszych postaci XX w. i początku naszego wieku, które stały się punktem odniesienia na drodze budowania jedności chrześcijan i solidarności między narodami. Był naprawdę człowiekiem Boga i przyjacielem wszystkich, szczególnie młodego pokolenia; prorokiem przyszłości bez porzucania dziedzictwa przeszłości. Wielkim człowiekiem i wielkim chrześcijaninem, pokornym i wielkodusznym, pobożnym i odważnym, prawdziwym świadkiem Jezusa Chrystusa. 
 
Beata Kołodziej
Dramatem współczesnego człowieka jest to, że nie widzi Boga, nie szuka Go: „Mają oczy, a nie ­widzą, mają uszy, a nie słyszą”. Papież Benedykt XVI powiedział: „Tak wiele osób żyje na pustyni. Pustynia posiada wiele form. Istnieje pustynia nędzy, pustynia głodu i pragnienia, pustynia porzucenia, samotności i zniszczonej miłości..."
 
 
___________________
 
 reklama