logo
Poniedziałek, 17 stycznia 2022 r.
imieniny:
Antoniego, Henryki, Mariana, Rościsława  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Stanisław Łucarz SJ
Wiara i naród
Posłaniec
 
fot. Willian Justen de Vasconcellos | Unsplash (cc)


W dniu [przejścia przez Morze Czerwone] wybawił Pan Izraela z rąk Egipcjan.
Gdy Izraelici widzieli wielkie dzieło, którego dokonał Pan wobec Egipcjan, ulękli się Pana i uwierzyli Jemu oraz Jego słudze Mojżeszowi.
(Wj 14, 30-31)

 

Świat dzisiejszy spycha wiarę w sferę prywatną. Co więcej, publicznie nie mówi się już nawet o wierze, lecz o uczuciach religijnych. Uczucia zaś są jak najbardziej sprawą prywatną. Wiara tymczasem jest wewnętrzną postawą serca, której uczucia są tylko wyrazem, a mogą być one skrajnie różne. Postawa wiary nie rodzi się ani na życzenie, ani też na skutek pracy nad sobą. Jak to widać wyraźnie w przypadku naszego ojca w wierze – Abrahama – jest ona owocem historii współdziałania Boga i człowieka. Jest ona zatem dziełem Boga w człowieku otwierającym się na Boże słowo i działanie; w tym sensie jest też łaską.

 

Na początku owa historia i rodząca się w niej wiara ograniczała się do bardzo wąskiego kręgu osób: Abrahama, Izaaka, Jakuba i ich rodzin. W czasie niewoli egipskiej wiara jest w kryzysie, choć przecież nie zanika zupełnie. Nie przypadkiem Bóg przedstawia się Mojżeszowi jako Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba (Wj 4, 6).

 

Wygląda na to, że Izraelici w niewoli egipskiej nie mieli własnych doświadczeń wiary. Żyli wspomnieniem wiary ich ojców. Rozbłyska ona znowu w Mojżeszu, kiedy Bóg mu się objawia w krzaku ognistym. Mocą tej wiary Mojżesz dokonuje cudów w Egipcie i wyprowadza naród z niewoli. Jednakże to nie tylko Mojżesz i niektórzy wybrani mają mieć wiarę. Bóg chce, aby była ona udziałem całego narodu. Dlatego też cały naród otrzymuje w passze – przejściu przez Morze Czerwone – potężne doświadczenie wiary, które ma identyczną strukturę jak doświadczenia wiary Abrahama, Izaaka, Jakuba i Mojżesza.

 

Najpierw mają oni dojmujące doświadczenie zbliżającej się nieuchronnej klęski i totalnego bankructwa. Wydaje się, że nie ma już żadnego dobrego wyjścia – pozostaje tylko śmierć. Izraelici są zrozpaczeni… I wtedy właśnie następuje potężna interwencja Boga, która daje całemu narodowi doświadczenie Jego miłości i mocy. Po przejściu przez Morze Czerwone, o brzasku dnia wybawieni Izraelici zobaczyli na drugim brzegu wyrzucone przez morze zwłoki ich prześladowców i jak mówi tekst święty: uwierzyli Bogu i Jego słudze Mojżeszowi.


Wolność i wiara to pierwsze dary, jakie otrzymuje ta gromada niewolników, stająca się powoli narodem. Dopiero później otrzyma prawo. To ta wiara stanie się dla nich fundamentem w czasie straszliwych doświadczeń dziejowych, połączonych nierzadko z utratą wolności, przez które przejdzie potem biblijny i późniejszy Izrael, aż po potworne doświadczenia XX wieku.

 

Tak jak Abraham nie został wybrany dla siebie samego, ale po to, aby stał się ojcem wiary wielu narodów, tak też i Izrael został wybrany nie po to, aby sam tylko miał doświadczenie wiary, lecz aby się stać znakiem i modelem wiary dla innych narodów. Także nasz naród zrodził się w passze Chrztu, którego obrazem jest pascha Izraela.

 

Doświadczenia wiary Izraela są wskazówką i pomocą, jak rozumieć nasze dziejowe doświadczenia, aby dostrzegać w nich nie tylko proste następstwa wydarzeń historycznych, lecz właśnie interwencje Boga, które są swoistym dialogiem Boga z nami jako narodem. Trzeba się bardzo strzec, by tej wielkiej perspektywy nie stracić i nie pozwolić zredukować wiary do sfery uczuć i jednostkowych doświadczeń. Wiara doświadczana w historii jest bowiem fundamentem trwania i rozwoju narodów.

Stanisław Łucarz SJ
Posłaniec Serca Jezusowego 1/2012

 
Zobacz także
Dariusz Piórkowski SJ
Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, iż są w nas siły, których nie kontrolujemy. Psychologia tłumaczy to zjawisko istnieniem irracjonalnego lub nieświadomego pierwiastka w człowieku. Filozofowie mówią o słabości woli. Wiemy jak należy postępować, a jednak ulegamy przeciwnym impulsom. Ten rozdźwięk między chceniem, a wykonaniem apostoł nazywa “niewolą grzechu", który ograbia nas z czegoś, co się jemu nie należy.
 
Ks. Mariusz Pohl

Na temat woli Bożej, albo raczej „tzw. woli Bożej” istnieje wiele mitów, nieporozumień i przeinaczeń. Utożsamiamy ją często z predestynacją albo fatum. W zetknięciu z nią reakcją człowieka jest rezygnacja. Wyraża to znany cytat: „Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba”. Pan Bóg nie jest bezdusznym reżyserem, który beznamiętnie pociąga za sznurki i steruje teatrem, szczególnie aktorami, a dla zabicia nudy i ożywienia akcji raz po raz wywołuje trzęsienie ziemi, katastrofę, wojnę czy epidemię.

 
Aneta Pisarczyk
Czy chrześcijanin stojący u drzwi terapeuty to chrześcijanin przegrany? Czego wierzący, modlący się katolik może szukać w gabinecie psychoterapeutycznym? Korzystanie z pomocy terapeuty u wielu osób wciąż budzi negatywne skojarzenia. Gdzieś głęboko w nas tkwi przekonanie, że za wszelką cenę powinniśmy sami radzić sobie z własnym życiem psychicznym. Osoby ze źle ukształtowaną religijnością mogą widzieć w terapii zagrożenie dla ich wiary i relacji z Bogiem. Uważają, że wiara i terapia wzajemnie się wykluczają. Czy rzeczywiście tak jest? 
 
 
___________________
 
 reklama