logo
Wtorek, 29 listopada 2022 r.
imieniny:
Błażeja, Margerity, Saturnina, Saturnina, Fryderyka, Filomeny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Karolina Kalinowska
Wonność balsamu
Różaniec
 
fot. Katherine Hanlon | Unsplash (cc)


Aloes jest jednym z symboli maryjnych, choć każdej osobie znającej Pismo Święte z pewnością skojarzy się przede wszystkim z obrzędami pogrzebowymi Jezusa.

 

Już w starożytnym Egipcie żywicę aloesową stosowano do pielęgnacji ciała i balsamowania zwłok. W tym celu należało najpierw zmiażdżyć liście rośliny i suszyć je w słońcu na koziej skórze, okresowo podgrzewając na miedzianej blasze. Po kilku miesiącach uzyskiwano twardą masę żywiczną, którą następnie ścierano na proszek.

 

Królewska godność i ogród miłości

 

Użyte do namaszczenia ciała Zbawiciela sto funtów mirry i aloesu stanowi niemało, bo ponad 33 kg – a były to dobra ekskluzywne. Używany do produkcji żywicy balsamicznej aloes sokotrzański sprowadzano wówczas z Afryki Południowej, skąd w postaci przetworzonego już proszku był transportowany statkami. Dla tej kosztowności Aleksander Wielki podbił wyspę Sokotra w 325 r. prz. Chr. – doradził mu to Arystoteles.

 

Choć opisany przez św. Jana obrzęd, który odbył się w ogrodzie u stóp Golgoty, był typową ceremonią żydowską, to użycie do namaszczenia ciała Jezusa właśnie mirry i aloesu otwiera zupełnie inny kontekst. Jest to nawiązanie do namaszczenia na władcę. Mesjasz jest Królem, o którym Psalm 45 mówi, że Jego szaty pachną mirrą i aloesem. Pieśń nad Pieśniami wspomina natomiast mirrę i aloes rosnące w mistycznych ogrodach miłości. A rzecz dotyczy miłości między Chrystusem-Oblubieńcem a Jego oblubienicą-Ludem. Stanowi to także odwołanie do Maryi jako pierwszej zbawionej, figury i wzoru Kościoła.

 

Matka Jednorodzonego

 

O ile znane nam z naszych polskich domów, cenione w medycynie i kosmetyce odmiany aloesu zwykle należą do osiągającej maksymalnie kilkanaście lat rodziny Aloe vera, to spokrewniona z nim agawa amerykańska, zwana także aloesem stuletnim, może dorównać wiekiem człowiekowi. Jednak wyjątkowe jest w niej to, że zakwita tylko jeden jedyny raz. Ta zdumiewająca właściwość sprawiła, że od czasów średniowiecza jest symbolem Maryi i Jej cudownego, dziewiczego macierzyństwa.

 

Sok z agawy ma właściwości podrażniające i trujące. Ten z aloesu zwyczajnego – mniej, ale również jego pędy należy moczyć 48 godz. w celu usunięcia szkodliwych czynników. Po tym czasie miąższ rośliny nadaje się do wykorzystania jako domowy kosmetyk. Nawilża, oczyszcza i wygładza skórę, niweluje stany zapalne, zabija bakterie, pomaga w walce z oparzeniami oraz przyspiesza regenerację ran.

 

Karolina Kalinowska
Różaniec 11/2021

 
Zobacz także
Dariusz Piórkowski SJ

Najważniejsze jest jedno: nigdy nie wolno zniechęcić się tym, że między naszymi pragnieniami i ideałami a ich wcielaniem w życie wciąż jest spora odległość. Bo to Bóg jest w nas głównym sprawcą dobra. I wcale nie musimy być bez skazy, żeby On mógł się nami posłużyć. Bo to On, jak mówi pierwsze czytanie, miłuje wszystkich ludzi i całe stworzenie, bo w tym stworzeniu jest Jego tchnienie.

 
Krzysztof Osuch SJ
Ewangelia czytana w piątą niedzielę Wielkiego Postu jest długa i dotyczy najważniejszej sprawy: życia – śmierci i zmartwychwstania. Choć temat jest tak ważny, to bywa spychany na margines. Sprawcy marginalizowania tego, co najważniejsze, są różni. W końcu trzeba wskazać złośliwe moce na wysokościach, które są nam bardzo nieprzyjazne. Odpowiedzialność ponosimy także my w tej mierze, w jakiej ulegamy pokusie egocentryzmu i iluzji samowystarczalności 
 
Marcin Makohoński
Odpowiedzią na pytanie, kim jest Maryja, jest dla mnie testament z krzyża. „Oto Matka” – mówił umierający na krzyżu Jezus. Nie powiedział: „Oto królowa” tylko „Matka”. „Bardziej Matką niż Królową” nazywała również Maryję św. Teresa od Dzieciątka Jezus. 

O codziennym poznawaniu Matki Bożej, Jej obecności w naszym życiu, miłości do niej i dobru, jakie za Jej wstawiennictwem otrzymujemy, z ks. Zygmuntem Grochowiakiem SDB, proboszczem parafii i kustoszem sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Kawnicach, rozmawia Marcin Makohoński 
 
 

Zaduszki

___________________
 
 reklama

katolicyzm