logo
Środa, 14 stycznia 2026 r.
imieniny:
Feliksa, Hilarego, Sawy, Krzesimira  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Michał Nieniewski
Współpraca z Duchem Świętym
Droga
 


Skąd możemy wiedzieć, czego Pan Bóg od nas oczekuje? Po czym możemy poznać, że pełnimy Jego wolę?
 
Jest sposób. Poznajemy to po owocach Ducha Świętego. Nie należy mylić ich z siedmioma darami Ducha Świętego, z których wynikają.
 
W liście do Galatów św. Paweł zachęca ich, aby „postępowali według ducha” i pozwolili mu się prowadzić. Postępowanie „według ciała”, a więc z przyziemnych pobudek, owocuje wyłącznie występkami – choćbyśmy nie chcieli nic złego uczynić. Ich przeciwieństwem są owoce Ducha Świętego. Św. Paweł wymienia ich dziewięć: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (Ga 5, 16–23). To oznaki, że działamy zgodnie z Duchem Świętym.

Miłość
 
Trzecia Osoba Boska jest miłością łączącą pozostałe dwie Osoby – Ojca z Synem. Kiedy Duch Święty w nas działa, objawia się jako miłość w naszym życiu. To miłość jako akt woli: prawdziwie kochamy, kiedy chcemy dobra dla drugiej osoby i zgodnie z tym działamy. Wszystkie pozostałe owoce pochodzą z miłości i w niej się zawierają.
 
Radość
 
To niemożliwe, by ktoś, kto awansował na współpracownika Ducha Świętego, nie cieszył się. Bardziej serio: to On napełnia nas prawdziwą radością. Taką radością, jaką obdarzył Apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy – że mogli wyjść na ulice i głosić Chrystusa. To szczęście płynące z życia w harmonii z Bogiem.
 
Pokój
 
Pokój bierze się ze złączenia siebie z Bogiem i Jego wolą. Pochodzi ze świadomości, że tu i teraz jestem powołany do jej pełnienia. Dlatego ten wewnętrzny pokój jest niezależny od okoliczności zewnętrznych.
 
Cierpliwość
 
Nakierowanie na drugiego człowieka wymaga od nas cierpliwości. Ale także nasze wady, słabości powodują, że potrzebujemy dużo cierpliwości w pracy nad sobą. Jeszcze innej wytrwałości wymaga cierpienie. Wszystkie zawierają się w tym jednym owocu Ducha Świętego.
 
Uprzejmość 
 
Pewnie niewielu z was pomyślałoby, że zwykłe „dziękuję” może pochodzić z obecności Ducha Świętego. Tymczasem to, w jaki sposób odnosimy się do innych, jest bardzo czytelnym znakiem naszej łączności z Panem Bogiem. Świadczy o stanie naszego ducha.
 
Dobroć 
 
Znaczenie tego owocu bliższe jest wielkoduszności – hojności w dawaniu siebie drugiemu człowiekowi. Jak stwierdził ks. Edward Staniek, gdzie brak dobroci, tam jest obecny zły duch. Nie powinniśmy zatem dawkować naszej dobroci lub obdzielać nią tylko wybranych, którzy według nas na to zasługują.
 
Wierność
 
Kto cechuje się wiernością, opiera się na trwałym fundamencie Chrystusa i dzięki temu sam jest solidny. Na słowie takiego człowieka można polegać.
 
Łagodność
 
Św. Franciszek Salezy miał wybuchowy charakter, jednak w wyniku współpracy z Duchem Świętym zasłynął z łagodności. Wymieniał trzy jej wymiary: łagodność wobec Boga, któremu dajemy się przeniknąć; łagodność wobec samego siebie oraz łagodność wobec innych. Taka postawa nie wyklucza stanowczości, z jaką powinniśmy rozróżniać dobro od zła.
 
Opanowanie
 
Człowiek panuje nad sobą, nad wszystkim swoimi pasjami, które wszystkie są podporządkowane miłości. Dzięki temu broni się przed chaosem i zachowuje równowagę, pokładają zaufanie w Bogu.
 
Po owocach nas poznają
 
Jeśli odnajdujecie te owoce w swoim życiu, to z pewnością działa w nim Duch Święty. Jesteście więc na właściwej drodze. Jeśli ich nie odnajdujecie, to przynajmniej wiecie już, jakie owoce powinniście uprawiać.
 
Michał Nieniewski
Droga 11/2014
 
fot. Falco Hildesheim-germany 
Pixabay (cc)
 
Zobacz także
o. Raniero Cantalamessa OFMCap
Istnieje ścisły związek między sumieniem i Duchem Świętym. Czym jest osławiony „głos sumienia”, jeśli nie rodzajem „przekaźnika na odległość”, poprzez który Duch Święty przemawia do każdego człowieka? „Moje sumienie to poświadcza w Duchu Świętym”, wykrzykuje św. Paweł, mówiąc o swojej miłości do rodaków, Izraelitów.
 
Dariusz Pielak SVD

Bóg jako opiekun biednych i uciśnionych to jedna z głównych linii teologicznych całej Biblii. Dzisiejsza Ewangelia jest tego przykładem. Co ciekawe, Jezus nie nagradza od razu ubogiej wdowy za jej hojność - wrzuciła przecież do skarbony świątynnej całe swoje utrzymanie. Ale nagrodą jest przecież już sam fakt, że ten gest zostaje przez Niego zauważony. A chodzi przecież o gest z pozoru mało znaczący, jak i mało znacząca dla tłumów była jego autorka.

 
Elżbieta Wiater

Pustynia, choć bezwodna, upalna dniem i lodowata nocą, była jednak w paradoksalny sposób gościnna. Szczególnie dla tych, którzy szukali ucieczki przed prawem lub pragnęli odnaleźć Boga. Pierwszych mnichów wyprowadziło na pustynię Słowo. Jak choćby św. Antoniego, który po usłyszeniu podczas liturgii: „Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i (…) pójdź za Mną” (Mk 10,21), pozbył się majątku i zaczął życie pustelnicze. Polegało ono na postach, czuwaniach oraz innych praktykach ascetycznych i rozważaniu Słowa.

 

___________________