logo
Poniedziałek, 15 sierpnia 2022 r.
imieniny:

Marii, Napoleona, Stelii – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Janina Ochojska
Akcje humanitarne a media
Życie Duchowe
 
fot. Avel Chuklanov | Unsplash (cc)



Media powinny poszerzać nasze horyzonty i wiedzę nie tylko o tym, co się w świecie dzieje ważnego, ale również o tym, w jaki sposób można rozwiązać problemy tego świata i jak rozwiązują je ci, którzy są zaangażowani w różnego rodzaju działania.

 

Media publiczne – prywatne czy społecznościowe – są bardzo ważne we współczesnym życiu społecznym. W poniższym tekście skupię się na jednej tylko roli, jaką odgrywają, przekazując informacje o wydarzeniach w Polsce i na świecie. Ich odbiorcy na tej podstawie tworzą sobie obraz swojego kraju i świata, co z kolei wpływa na ich postawy społeczne, światopogląd oraz sposób podejścia do rozwiązywania problemów globalnych lub lokalnych. Jaką rolę w tym zakresie pełnią polskie media? Jaką świadomość i zaangażowanie społeczne budują? Jaki obraz świata tworzą? Jaka jest dzisiaj misja i rola mediów? Jak ją wypełniają i jak wpływają na społeczeństwo?

 

Media i ich odbiorcy

 

Zazwyczaj informacje w polskich mediach związane są raczej z wydarzeniami, a nie z systematycznym budowaniem zainteresowania i analizą problemów. Takie tematy jak AIDS, woda, głód, edukacja na świecie, niesprawiedliwy handel, wykorzystywanie pracy dzieci, handel ludźmi, efekty wojen i katastrof naturalnych oraz wiele innych powinny być stałym elementem programów informacyjnych, reportaży, dyskusji etc.

 

Polskie media skupiają się przede wszystkim na tym, co dzieje się w kraju, i na polityce wewnętrznej. Prezentują głównie wypowiedzi polityków dotyczące bieżących spraw lub krytyki innych polityków, komentarze do komentarzy oraz liczne sensacje i plotki. Świat postrzegany przez polskie media to przede wszystkim świat nieograniczonej konsumpcji i rozrywki, świat zamożnych krajów, których styl życia staje się upragnionym celem.

 

Informacje ze świata dotyczą najczęściej tematów, które łączą się z Polską. W 2013 roku w polskich mediach wojna w Syrii była prawie niezauważalna, w 2015 roku kiedy problem uchodźców z Syrii zaczął dotyczyć również Polski, pojawiło się nie tylko więcej informacji, ale również analizy sytuacji w regionie. Podobnie jest z krajami afrykańskimi. O przemianach w Egipcie czy w Tunezji mówiło się sporo, bo w tych krajach wielu jest turystów z Polski. Co wiemy o innych krajach tego kontynentu? W jakich polskich mediach można znaleźć informacje o wydarzeniach w Erytrei, Mali czy Sudanie Południowym? Polacy dziwią się, dlaczego Czeczeńcy nadal szukają azylu w innych krajach. Dla nich wojna tam się skończyła, dlatego w polskich mediach brak informacji o tym państwie.

 

Znam bardzo wielu dziennikarzy. Współpraca między nimi a Polską Akcją Humanitarną jest bardzo ważna. Zadając im pytania o misję mediów, ich udział w budowaniu świadomości Polaków na tematy społeczne czy dotyczące świata, słyszę tę samą odpowiedź: brak pieniędzy, liczy się oglądalność, liczy się sprzedaż, ludzie nie chcą o tym słyszeć, nie chcą o tym czytać. A więc i nasza postawa społeczna, i poczucie odpowiedzialności za świat także mogą mieć wpływ na media. Nie tylko media na nas. Wszyscy ponosimy odpowiedzialność za to, co wiemy i co myślimy – media i ich odbiorcy.

 

Pomiędzy nami a mediami toczy się – powinien się toczyć – dialog, który polega między innymi na świadomym i krytycznym odbiorze informacji. Nie wszystko, co przeczytamy na Facebooku, jest prawdą, a za taką zwykliśmy uważać na przykład informacje o uchodźcach, które tworzą fałszywy obraz ich problemów. Z powodu takich fałszywych informacji tkwimy w stereotypach: biały jest ofiarą terroryzmu, a muzułmanin terrorystą. To nie pozwala nam dojrzeć w muzułmaninie człowieka. Żeby uniknąć stereotypów oraz wpływów fałszywych informacji, relację my – media powinniśmy budować na wartościach, takich jak uznanie prawa każdego człowieka do życia i do rozwoju, równość wobec prawa, poszanowanie każdej kultury i religii.

 

Media powinny poszerzać nasze horyzonty i wiedzę nie tylko o tym, co się w świecie dzieje ważnego, ale również o tym, w jaki sposób można rozwiązać problemy tego świata i jak rozwiązują je ci, którzy są zaangażowani w różnego rodzaju działania. Powinniśmy inspirować media do współdziałania i opisywania tej „części” świata, gdzie dzieje się dobro. A w tym „świecie” dzieje się bardzo wiele. Bliski jest mi świat organizacji pozarządowych, których znam bardzo wiele – małych, dużych, ogólnopolskich, lokalnych i światowych. Znam bardzo wielu ludzi, którzy stanęli u początków działań, które stały się wielkimi dziełami służącymi dobru człowieka. Tych działań, tych organizacji jest o wiele więcej niż sądzimy.

 

Czy nas to nie dotyczy?

 

To, czy media będą pisać o nich i ciekawych inicjatywach społecznych, zależy też od nas, od naszej potrzeby i ciekawości świata, od naszej chęci uczestniczenia w jego przemianach. Często słyszę od ludzi: nas to nie dotyczy. Nie dotyczy nas problem uchodźców, nie dotyczy wojna w Sudanie Południowym, na Ukrainie czy w Syrii. Nie dotyczy nas fakt, że prawie miliard ludzi codziennie kładzie się spać bez jedzenia. A przecież w naszym świecie każdego dnia wyrzucamy 25 tysięcy ton żywności.

 

Żaden mur, żadne druty kolczaste nie powstrzymają człowieka, który z powodu głodu opuszcza swoją ziemię. To od nas zależy, czy w miejscu swojego pochodzenia będzie miał wodę i możliwość uprawy ziemi. To od nas zależy, czy człowiek żyjący w rejonie konfliktu będzie miał dostęp do jedzenia i wody. To my, ludzie, możemy rozwiązać te problemy, bo to my, ludzie, je stworzyliśmy. Współdziałanie pomiędzy nami a mediami może otworzyć nam okno na świat i stworzyć nowe możliwości do jego zmieniania.

 

Obie strony potrzebują poważnej, angażującej odpowiedzialnie całe społeczeństwo dyskusji na przykład na tematy związane z długotrwałym ubóstwem, zmianami klimatycznymi, sprawiedliwym handlem czy z przeciwdziałaniem łamaniu praw człowieka. Potrzebna jest nam wiedza o tym, jak nasz styl życia wpływa na życie ludzi w najbiedniejszych krajach. Jak wpływa na nie fakt, że kupujemy tanio rzeczy produkowane dzięki taniej sile roboczej w tych krajach.

 

Nie chcę przez to powiedzieć, że takie tematy w ogóle nie znajdują miejsca w mediach. Istnieją media, w których można znaleźć bardzo ciekawe analizy i informacje w tym zakresie. Jednak nie prowadzą one do debaty publicznej, która pozwoliłaby określić, jaką drogą świadomie chcemy pójść i dokąd dojść; do debaty, która określiłaby zakres naszej obywatelskiej odpowiedzialności oraz odpowiedzialności państw i polityków.

 

Dialog pomiędzy nami – mediami i odbiorcami – może nas wyrwać z obojętności i bezradności, obudzić wiarę, że mamy wpływ na to, co się dzieje w świecie, i przyczynić się do budowy prawdziwej solidarności. Miłosierdzie, które ma na względzie dobro drugiego człowieka, nie może się obyć bez wiedzy, która pozwala zrozumieć, że to dobro niekoniecznie wiąże się z moimi wyobrażeniami o dobru. Miłosierdziu jest potrzebna wiedza o tym, że każdy człowiek na ziemi ma takie same prawa do rozwoju, że niezależnie od wyznawanej wiary, kręgu kulturowego i rasy wszyscy jesteśmy ludźmi.

 

Janina Ochojska
Życie duchowe - jesień 2016

 
Zobacz także
o. Remigiusz Recław SJ

Lęki przed wolą Bożą powodują, że boimy się Boga pytać, do czego On nas zaprasza. Co jest korzeniem takiego lęku? Niewłaściwy obraz Boga, czyli przekonanie: Bóg nie jest Bogiem dobrym. Oczywiście gdybym zapytał w kościele na Mszy: kto z was uważa, że Bóg jest zły? – nikt by ręki nie podniósł. Ale często myślimy inaczej. Zły obraz Boga wyraża się w sposobie myślenia: Bóg ma plan dla mojego życia, który będzie dla mnie cierpieniem...

 
o. Remigiusz Recław SJ
W pierwszych wiekach chrześcijaństwa kandydatów pragnących wejść do wspólnoty chrześcijańskiej najpierw wprowadzano w tajemnice wiary. Jeśli ktoś deklarował wiarę w Boga, to potrzebował jeszcze weryfikacji. Nie było to tylko formalne wyrecytowanie tekstu wyznania wiary, ale świadectwo o tym, że nastąpiło swoiste przylgnięcie do prawd wiary...
 
o. Remigiusz Recław SJ
Czy w ogóle zawsze odpowiedź istnieje? Czy warto jej szukać? Niektórzy mówią, że wiara to właśnie jest poszukiwanie Pana Boga, poszukiwanie Jego Obrazu. Jak On by się zachował? Co by mi doradził? Nasza religia jest najtrudniejsza, bo nie tylko wymaga myślenia, ale wciąż każe korygować swoje myśli słowa i czyny...
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm