logo
Czwartek, 26 listopada 2020 r.
imieniny:
Leona, Leonarda, Lesławy, Konrada, Delfiny, Jana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. prof. dr hab. Waldemar Chrostowski
Baranek Paschalny
Idziemy
 


Jesienne Święto Namiotów, bądź Szałasów (znane w tradycji Żydów polskich jako Święto Kuczek), upamiętnia długie wędrowanie do Ziemi Obiecanej. Wiara i liturgia biblijnego Izraela – inaczej niż otaczających go sąsiadów pogańskich – nie polegała na mitach, lecz odwoływała się do rzeczywistej obecności i działania jedynego Boga w historii.
 
W zamieszczonych w Księdze Wyjścia rozporządzeniach dotyczących pierwszej, a później każdej dorocznej uczty paschalnej upamiętniającej wyjście z Egiptu, pojawia się przepis dotyczący obowiązku religijnego, którego należało dopełnić w pierwszym miesiącu roku rozpoczynającego się wiosną: „Dziesiątego dnia tego miesiąca niech się każdy postara o baranka dla rodziny, o baranka dla domu […] Baranek będzie bez skazy, samiec, jednoroczny; wziąć możecie jagnię albo koźlę. Będziecie go strzec aż do czternastego dnia tego miesiąca, a wtedy zabije go całe zgromadzenie Izraela o zmierzchu” (Wj 12,3-6). Aczkolwiek początki tego obrzędu mogą sięgać nomadycznego sposobu życia i pasterskich korzeni Izraelitów, to jednak uległ on tak daleko idącym przeobrażeniom, że nabrał charakteru historycznego przez powiązanie go z wyzwoleniem z Egiptu. Po uprzednich przygotowaniach polegających na usunięciu wszelkiego kwasu z domu, a potem po zabiciu i upieczeniu baranka następowała uczta, której elementy – spożywanie niekwaszonego chleba i rosnących na pustyni gorzkich ziół oraz strój wędrowca i laska pasterska – dobitnie przypominały i uobecniały dawne wydarzenie, postrzegane i traktowane jako założycielskie. Obchodów dopełniało skrapianie odrzwi i nadproża krwią zwierzęcia, na pamiątkę ocalenia domostw Izraelitów (Wj 12,7-20).
 
Nowa ekonomia zbawcza 
przynosi ulgę całemu stworzeniu, 
ponieważ to sam Jezus 
staje się Barankiem paschalnym
 
Po powrocie z wygnania babilońskiego (koniec VI w. przed Chr.) uroczystość Paschy obchodzono w sanktuarium w Jerozolimie. Jeszcze wyraźniej niż wcześniej Pascha stała się świętem pielgrzymkowym, pierwszym w cyklu trzech wielkich dorocznych świąt ludu Bożego wybrania. Mięso zwierzęcia zabijanego z nastaniem wieczora spożywano w gronie rodzinnym podczas obrzędu, który w czasach Jezusa miał formę i przebieg zbliżone do Ostatniej Wieczerzy. Spożywaniu potraw podawanych w określonej kolejności towarzyszyło czytanie i rozważanie hagady paschalnej (zob. Wj 12,24-27) oraz picie wina i modlitwa. Znamienne, że w podanych w Ewangeliach opisach Ostatniej Wieczerzy nie wspomina się o mięsie baranka, ale o chlebie. Eucharystyczna obecność Jezusa Chrystusa, zapowiedziana w synagodze w Kafarnaum (J 6,22-59) i urzeczywistniona w Wieczerniku (Mt 26,26-30 i par.), nie wymaga krwi, a więc także życia zwierząt. Materię Eucharystii stanowią chleb i wino, używane w Starym Testamencie podczas składania ofiar bezkrwawych. Nowa ekonomia zbawcza przynosi więc ulgę całemu stworzeniu, ponieważ to sam Jezus – zgodnie z brzemienną w treść prorocką zapowiedzią Sługi Pańskiego w drugiej części Księgi Izajasza (Iz 52,13 – 53,12) – staje się Barankiem paschalnym. Analogicznie jak zwierzę składane na ofiarę, bierze On na siebie – ale świadomie i dobrowolnie (!) – grzechy „wielu”, oddając za nich swoje życie. W Księdze Apokalipsy odkupieni, „przyodziani w białe szaty”, to ci, „którzy przybyli z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i w krwi Baranka je wybielili” (Ap 7,13-14). Krew Jezusa, prawdziwego Baranka paschalnego, przelana podczas Jego męki i na krzyżu, przywraca utraconą niewinność wszystkim, którzy ufnie Go wyznają i korzystają ze zbawczych owoców Jego ofiary.
 
Pełny sens
 
Radykalnie nowy czyn Boga dokonany w Jezusie Chrystusie sprawił, że starotestamentowa uczta paschalna odkryła swój pełny sens jako zapowiedź i prototyp zjednoczenia z Bogiem możliwego dzięki ofierze Chrystusa i Jego rzeczywistej obecności w Eucharystii. Ta nowa sytuacja wymaga całkowicie nowego stylu życia i postępowania. W Pierwszym Liście do Koryntian Paweł uwypukla ścisły związek między paschalnym charakterem ofiary Chrystusa, Baranka Bożego, a życiem Jego wyznawców: „Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz – przaśnego chleba czystości i prawdy” (1Kor 5,7-8). Data Ostatniej Wieczerzy i pora śmierci Jezusa – tuż przed Świętem Paschy, w czasie gdy zgodnie z nakazami Prawa zabijano baranki w świątyni – wyznaczając okoliczności ustanowienia Eucharystii, potwierdzają, że czas zapowiedzi, oczekiwania i znaków dobiegł końca, bo nadszedł Sługa Pański, którego cierpienie i śmierć sprawiają pełne wyzwolenie. W ten sposób odkrywa swój sens wybranie Izraela i znaczenie starotestamentowych instytucji religijnych: przywilej wybrania i przymierze z Bogiem – a zatem również świadectwo wiary oraz pobożność i kult ludu Bożego wybrania – były ukierunkowane ku duchowemu dobru ludzkości.
 
ks. Waldemar Chrostowski  
 
Zobacz także
o. Bogdan Kocańda OFMConv
Kiedy patrzę na osoby dotknięte zniewoleniem duchowym, które wędrują po całym kraju, szukając pomocy u pseudoegzorcystów, bioenergoterapeutów, wróżów czy też u innych operatorów okultystycznych, ze smutkiem stwierdzam, jak wielu z nich nieświadomie lub świadomie błądzi. Wielokilometrowe przejazdy, obietnice, zaklinania, fetysze lub okultystyczne precjoza nie przynoszą oczekiwanych skutków...
 
Cezary Sękalski
Dla chrześcijan w centrum tajemnicy paschalnej znajduje się zbawcza ofiara Jezusa uwieńczona Jego zwycięskim zmartwychwstaniem. Już na kartach Ewangelii widzimy, że uczniowie potrzebowali czasu, aby dojrzeć do przyjęcia i zrozumienia tej tajemnicy. Pascha także dla nas może oznaczać duchowy proces odrodzenia, ale tylko wtedy, kiedy wejdziemy w jej wyzwalającą dynamikę.
 
o. Arkadiusz Bąk
„Wzmocnij naszą wiarę” (Łk 17,5) – to prośba skierowana do Pana przez Jego najbliższych towarzyszy. Słowa te okazują się być aktualne także dzisiaj, w naszych – jak powiadają niektórzy – trudnych czasach. Beznadzieja, zniechęcenie, agresja, nietrwałość, pożądliwość, zgorszenia – to tylko niektóre przejawy słabej wiary, a może nawet jej braku. To nic nowego. Zawsze tak było. Nowym i zaskakującym okazać się może jednak liczba osób, które nie mają siły, odwagi, bądź też... nie chcą o wiarę prosić. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー