logo
Niedziela, 21 października 2018 r.
imieniny:
Celiny, Hilarego, Janusza, Jakuba Strzemię, Urszuli – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Michał Wojciechowski
Biblia o świętości
Idziemy
 


O świętości Pismo Święte mówi bardzo często, więcej niż tysiąc razy. Zaczyna od świętości samego Boga.

Natomiast gdy mówi o świętości świątyni, ofiar, czynności kultowych i osób, Biblia pokazuje ich bliskość do Boga, uświęcenie Jego obecnością, konsekrację i wyniesienie. Komentujący ten temat często twierdzą, że istotą tej świętości Bożej jest inność i oddzielenie względem świata. Nie jest to jednak trafne. „Święte” nie jest tabu ani czymś z innego świata. Świętość nie kojarzy się z separacją od świata, jak później u mnichów albo w judaizmie u faryzeuszów – sama ich nazwa to po hebrajsku ‘oddzieleni’. Nie kojarzy się też świętość z ludzką aktywnością w świecie. My skłonni jesteśmy ogłaszać świętymi chrześcijan, którzy coś zdziałali. Perspektywa biblijna każe podkreślić, że mogą to być owoce świętości, lecz sednem jest jej istota. Ta leży w bliskości względem Boga.

Świętość Boga i od Boga
 
Słowo „święty” wyraża najpierw samą naturę Boga, źródła świętości, a zwłaszcza jego majestat. „Tak bowiem mówi Wysoki i Wzniosły, którego stolica jest wieczna, a imię Święty: zamieszkuję miejsce wysokie i święte” (Iz 57,15). Nie znaczy to jednak, że Bóg jest oddalony, gdyż dalej czytamy: „Jestem z człowiekiem skruszonym i pokornym”. Świętość kojarzy się z mocą i chwałą. „Święty” jako jedno z imion Bożych często wyraża bliskość Boga jako stwórcy, odkupiciela, wybawcy. „Wielki jest pośród ciebie Święty Izraela” (Iz 12,6); albo: „Pośrodku ciebie jestem Ja – Święty” (Oz 11,9). Bóg jest więc i wzniosły, i bliski (por. Pwt 4,7).
 
Świętość Boga ma wymiar moralny: „Bóg święty przez sprawiedliwość okaże swą świętość” (Iz 5,16). Ze świętości Boga i kultu wynika, że uczestniczący w kulcie i bliski Bogu lud jest i obiektywnie uświęcony, i wezwany do świętości. Świętość jest łaską i zadaniem. Dlatego kilkakrotnie powtarza się zdanie: „Bądźcie święci, bo ja jestem święty, Pan Bóg wasz” (Kpł 19,2; por. Kpł 11,44; 20,7; Wj 22,30).
 
Nowy Testament nawiązuje do takiego widzenia świętości. Wspomina o Bogu Ojcu jako o Świętym; wiąże się to zwykle z modlitwą (Ap 4,8 za Iz 6,3; Ap 6,10 por. 15,4; 16,5; Łk 1,49; J 17,11). Bóg jest też tym, który uświęca i daje wzór świętości (J 10,36; 17,17; 1Tes 4,23; 1Tm 4,5; Rz 6,22; Hbr 12,10).
 
Już w Biblii hebrajskiej duch Boży bywa nazywany duchem świętości względnie uświęcenia (Ps 51,13; Iz 61,10). W późniejszych tekstach żydowskich jest to bardzo częste. Według Nowego Testamentu Duch Święty działa w chrześcijanach. Jest Święty świętością Bożą, a zarazem przez swoją obecność uświęca ludzi.
 
Świętość ludzi
 
Świętość ludu Bożego wynika z jego więzi z Bogiem. Dotyczy to społeczności religijnej, uświęconej przez Boga, a niekoniecznie jej pojedynczych, grzesznych członków. „Całe zgromadzenie jest święte i pośród niego jest Pan” (Lb 16,3). Naród jest święty jako Boża własność i lud kapłański.
 
O świętości ludzi mowa jest więc w Starym Testamencie przede wszystkim w liczbie mnogiej. Oprócz świętości ludu Bożego, co jest tematem częstym, spotkamy wypowiedzi o uświęceniu kultowym kapłanów. Uświęcenie przed sprawowaniem kultu obowiązuje także zwykłych ludzi i również ma na względzie akty zbiorowe.
 
Jesteśmy oswojeni z nazywaniem świętymi ludzi żyjących szczególnie pobożnie i moralnie czy męczenników za wiarę. Możemy się więc zdziwić, kiedy uświadomimy sobie, że Pismo Święte niewiele o takich mówi i rzadko wspomina świętość indywidualną. Tytułowanie takich ludzi „świętymi” upowszechniło się bowiem dopiero w IV wieku.
 
Dość wyjątkowa jest więc wypowiedź o Janie Chrzcicielu: „Herod bał się Jana, wiedząc, że jest mężem sprawiedliwym i świętym” (Mk 6,20). Inne sporadyczne wzmianki: Aaron jest „świętym Pana” (Ps 106,16; por. Syr 45,6). Elizeusz to „święty mąż Boży” (2Krl 4,9). Prorok Jeremiasz został uświęcony przed narodzeniem (Jr 1,5); Księga Mądrości (Mdr 11,1) nazywa Mojżesza „świętym prorokiem” (por. Syr 45,2.4). Kilka dalszych wzmianek tego rodzaju posługuje się słowem „nazirejczyk” – poświęcony, konsekrowany charyzmatyk.
 
Pozostaje to w pewnym kontraście z dzisiejszym, indywidualnym, pojmowaniem słowa „święty”, choć zarazem zapowiada ideę uroczystości Wszystkich Świętych. Przypomina jednocześnie, że spodobało się Bogu uświęcić społeczność ludzką, że do świętości powołany jest Kościół, a nie tylko wybrani, indywidualni święci. Święci nie są wyizolowani z otoczenia, wiele darów otrzymali od Boga wraz z innymi czy za pośrednictwem innych, wspólnie też z nimi idą do Boga.
 
Chrystus
 
W Nowym Testamencie nieraz jest mowa o świętości Chrystusa. Jako świętość całej Jego osoby dotyczy ona zarówno Jego boskości, jak i człowieczeństwa. Świętości Boskiej dotyczy fragment Apokalipsy św. Jana (Ap 3,7; pośrednio Rz 1,4; 1P 1,15; 3,15; 1J 2,20; Łk 1,35). Inne teksty mówią o świętości raczej w aspekcie roli Jezusa, na podobieństwo świętości wielkich postaci Starego Testamentu (Mk 1,24; J 6,69; 10,26; 17,19; Dz 3,14; Dz 4,27.30). Z określeń bliskoznacznych wymieńmy przypisywanie Jezusowi czystości, bezgrzeszności, doskonałości, kapłaństwa, porównywanie Go do świątyni. Świętość Jezusa jako człowieka jest najzupełniej wyjątkowa i łączy różne aspekty: kultowy, moralny, prorocki, mesjański.
 
1 2  następna
Zobacz także
ks. Krzysztof Napora SCJ
Nieco tajemnicza geneza samej choroby oraz jej przerażające objawy sprawiały, że trąd stał się nie tylko oznaką choroby fizycznej, ale również – a może przede wszystkim – symptomem choroby duchowej; symptomem, który powodował wykluczenie chorego z życia religijnego i społecznego. Człowiek, na którego ciele pojawiały się oznaki choroby uważany był za nieczystego i jako taki zmuszony do przebywania w odosobnieniu oraz przestrzegania całego szeregu przepisów regulujących jego wygląd i zachowanie... 
 
ks. Marek Dziewiecki
Ze zdumieniem zauważam, że niektórym ludziom chrześcijaństwo kojarzy się ze smutkiem, z niepotrzebnym umartwianiem się, cierpieniem i rezygnacją z radości życia. Tymczasem prawda jest zupełnie inna. Jezus przyszedł nie po to, aby nasz krzyż był cięższy, ale po to, aby Jego radość w nas była i aby nasza radość była pełna...
 
abp Wacław Depo
Zazwyczaj o początku swojego życia każdy człowiek wie tylko tyle, ile dowiaduje się z urzędowego świadectwa urodzenia. To „opieczętowane” świadectwo może być wzmocnione relacją najbliższych, czy osób obecnych przy narodzinach. Ale mało kto zastanawia się nad tym, że jego biografia nie zaczyna się dopiero w dniu urodzenia, czy nawet w momencie poczęcia – ale w miłosnym zamyśle Boga Stwórcy. W Nim bowiem „żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”.
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama