logo
Poniedziałek, 06 lipca 2020 r.
imieniny:
Dominiki, Jaropełka, Łucji, Marii Teresy – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Łukasz Kleczka SDS
Chorzy a powołania kapłańskie i zakonne
Magazyn Salwator
 


Chorzy a powołania kapłańskie i zakonne

Kiedy wchodzę do szpitala albo do domu opieki społecznej, spotykam się z tajemnicą. Jest to tajemnica cierpienia ludzkiego, zakorzenionego w Krzyżu Chrystusa, złączonego z cierpieniami Zbawiciela. Te miejsca są jak Golgota. Da się tam słyszeć głosy zwątpienia, ale i przebaczenia oraz zrozumienia sensu cierpienia. Wchodząc do sal, w których leżą chorzy, można zauważyć na stolikach obrazki religijne, książeczki do nabożeństwa, różańce. Rano, zanim jeszcze rozpocznie swój dyżur dzienna zmiana personelu medycznego, w kaplicy szpitalnej odprawiana jest Msza Święta i  rozdzielana jest Komunia Święta. Zanim odbędzie się wizyta lekarska przychodzi Jezus, aby wysłuchać głosu serca człowieka chorego, aby otrzeć łzę, pokrzepić i zachęcić do wytrwałego niesienia krzyża. Jak wielu chorych przystępuje codziennie do Stołu Pańskiego, o tym mogą zaświadczyć kapelani szpitalni. Często bowiem właśnie tam, w szpitalu lub w domu opieki, człowiek złożony cierpieniem przeżywa swoje nawrócenie i spotkanie z Bogiem.

A w domach? Nigdy nie zapomnę mojej babci, która przez długie lata choroby i cierpienia trzymała w rękach różaniec, odmawiając go w różnych intencjach całej rodziny. Regularnie co miesiąc, w pierwszy czwartek albo pierwszy piątek miesiąca przychodził kapłan z posługą Sakramentu Pojednania i z Najświętszym Sakramentem. Poza tym niedzielna Msza Święta radiowa i wspólna modlitwa z "Radiem Maryja". Dzisiaj znam wielu chorych, których odwiedzam i często będąc u nich buduje mnie ich dojrzała postawa wobec choroby, a także to, co mówią: "Modlę się za kapłanów. Moje cierpienie ofiaruję za kapłanów i w intencji powołań. Modlę się za Kościół. Za grzeszników..." - tych intencji jest bardzo wiele.

Oto tylko niewielki fragment obrazu życia religijnego ludzi chorych. Stanowią oni ogromną i ważną cząstkę Kościoła. Właśnie dla tych ludzi życie z Chrystusem i modlitwa stanowi nieraz jedyne źródło siły, pociechy i nadziei. Jan Paweł II w liście apostolskim o chrześcijańskim sensie ludzkiego cierpienia tak pisze: "Kościół upatruje we wszystkich cierpiących braciach i siostrach Chrystusa, jakby wieloraki podmiot swojej nadprzyrodzonej siły. Jakże często do nich właśnie odwołują się pasterze Kościoła, u nich szukają pomocy i oparcia! Ewangelia cierpienia pisze się nieustannie - i nieustannie przemawia słowem tego przedziwnego paradoksu: źródła mocy Bożej biją właśnie z pośrodka ludzkiej słabości" (nr 27).

Jedną z nieustannie ważnych spraw Kościoła jest budzenie powołań kapłańskich i zakonnych. Kościół głosem pasterzy w każdym czasie zachęca usilnie  wszystkich ludzi do modlitwy w intencji nowych i świętych powołań. "Kościół musi każdego dnia podejmować wymagające i pociągające wezwanie Jezusa: 'Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo' (Mt 9, 38). Okazując posłuszeństwo temu nakazowi Chrystusa, Kościół składa przede wszystkim pokorne wyznanie wiary: modląc się o powołania i rozumiejąc, że są one niezbędne dla jego życia i misji, uznając je za dar Boży, o który należy prosić w pokornej i nieustannej modlitwie błagalnej" (Jan Paweł II).

Modlitwę w tej intencji Kościoła podejmują często ludzie chorzy. Wielu z nich zapewnia o tym, że codziennie w swych modlitwach pamiętają o tej właśnie intencji. Modlitwa chorego, wsparta ofiarą cierpienia jest bardzo cenna i miła Bogu. Chorzy podejmują też modlitwę o świętość kapłanów i osób zakonnych. Dla chorych kontakt z kapłanem jest bardzo potrzebny, a bywa tak, że z powodu braku czasu wynikającego nieraz  z nadmiaru obowiązków kapłańskich, kontakt ten jest bardzo krótki. Ciągle potrzeba nowych ludzi, którzy zaniosą Chrystusa wszędzie tam, gdzie żyje człowiek.

W wielu parafiach, właśnie w Dniu Kapłańskim, duszpasterze odwiedzają chorych, idąc do nich z posługą sakramentalną. Jest to niewątpliwie dobra okazja, aby podjąć rozmowę na temat wspierania powołań i aby prosić o modlitwę i dar cierpienia w intencji powołań. W jednym z artykułów ks. Piotra Jełowieckigo pt. "Co chorzy dają parafii?". Autor stwierdza, że gdy chory po chrześcijańsku i dojrzale przeżywa swe cierpienie i gdy świadomie przyjmuje na siebie obowiązek wynikający ze swej trudnej sytuacji,  może dać siebie samego, swoje cierpienie i swoje pełne zaangażowanie w duchowe sprawy parafii i Kościoła. Chory staje się w parafii apostołem: cechuje go najczęściej duch modlitwy.

Swoim apostołowaniem chorzy wyprosili już wiele powołań. Także wielu kapłanom i osobom zakonnym pomogli w pracy duszpasterskiej i trudnościach życia. Wielkość ich duchowego apostolstwa może ocenić jedynie Bóg i ci, którzy na co dzień doświadczają tej pomocy. Nikt więc nie powinien być obojętny wobec człowieka chorego. Trzeba zauważyć specyficzną misję, którą Chrystus polecił chorym: misję duchowej, modlitewnej pomocy. Dostrzegł ją ks. Paschalis Schmid SDS, inicjator Dnia Kapłańskiego. W kazaniu na zaprowadzenie Soboty Kapłańskiej mówił: "Opowiadajcie o nabożeństwie Soboty Kapłańskiej chorym domownikom, jako też wszystkim cierpiącym i samotnym, którzy zwykle czują się tak opuszczeni, niepotrzebni Bogu i światu. Dzień Kapłański otwiera właśnie tym ludziom, nieraz kryjącym w sercach gotowość do heroicznych czynów, szerokie pole do apostolskiej pracy, wlewa nawet w najmniejsze, najsamotniejsze życie głęboką treść i daje jej siły do skutecznej działalności, działalności w służbie Bożej ku niezmiernemu pożytkowi całego świata".

Niech właśnie takie zaangażowanie stanie się zadaniem dla wszystkich, którzy mają kontakt z chorymi w swoich rodzinnych domach, w szpitalach i domach opieki, a także dla wszystkich duszpasterzy. Mówmy chorym o tym, że są bardzo potrzebni Kościołowi i każdemu z nas! Zachęcajmy ich do modlitwy i ofiary cierpienia w intencji nowych i świętych powołań oraz o świętość powołanych. Zachęcajmy do praktykowania pierwszych czwartków i pierwszych piątków miesiąca. Niech stanie się to także apostolskim zadaniem dla każdego czytelnika "Katolika".

Kochani Chorzy! "Prosimy Was wszystkich, którzy cierpicie, abyście nas wspierali. Właśnie Was, którzy jesteście słabi, prosimy, abyście stawali się źródłem mocy dla Kościoła i  dla ludzkości. W straszliwym zmaganiu się pomiędzy siłami dobra i zła, którego widownią jest nasz współczesny świat - niech Wasze cierpienie w jedności z Krzyżem Chrystusa: przeważy!" (Jan Paweł II).

Ks. Łukasz Kleczka SDS

 
Zobacz także
Ks. Jarosław Święcicki
Modlitwa o uzdrowienie jest charyzmatem, który na nowo został odkryty i stał się charakterystycznym znakiem grup modlitewnych Odnowy w Duchu Świętym. Jeżeli charyzmat rozumiemy jako dar, który buduje Kościół, to zauważamy, że jego znaczenie nie ogranicza się do samego uzdrowienia jako takiego, ale należy go rozumieć szerzej w kontekście życia Kościoła i jego misji...
 
Krzysztof Osuch SJ
Słowo Boże oddało nam w życiu już niejedną „usługę” i niejednej słusznie się jeszcze spodziewamy. O usłudze Słowa Bożego rzekłem z pewnym wahaniem (stąd ten cudzysłów). Gdy się jednak pomyśli o najpokorniejszych gestach Jezusa, na przykład w Wieczerniku (umycie nóg, danie Siebie na pokarm pod osłoną chleba), to i o Słowie Bożym – najpierw uważnie słuchanym, a następnie branym „na zęby mądrości” – słusznie myślimy, że jest ono gotowe (Bóg przez nie) służyć nam i usługiwać w każdej potrzebie. 
 
Tomasz Duszyc OFMCap
Czasami mówi się, że człowiek żyje po to, by kochać Pana Boga. Owszem, jest to prawda, ale nie można zapominać, że kolejność jest w istocie odwrotna: żyję, istnieję, ponieważ Pan Bóg pierwszy mnie pokochał. Miłość Boża tym właśnie wyróżnia się na tle ludzkiego doświadczenia miłości, że jest całkowicie bezinteresowna i bezwarunkowa. Bóg nie kocha za coś albo po coś. On kocha, ponieważ po prostu sam jest Miłością.
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー