logo
Środa, 03 marca 2021 r.
imieniny:
Kingi, Kunegundy, Maryna, Tycjana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Marek Chmielewski
Chrystus w doświadczeniu duchowym Teresy od Jezusa
Zeszyty Karmelitańskie
 


Opisana tu tęsknota za Chrystusem stopniowo doprowadziła Mistyczkę do doświadczenia tajemnic zbawczych, głównie związanych z Męką Chrystusa i Eucharystią, gdzie element uwielbionego Człowieczeństwa odgrywa już rolę drugorzędną i jakby naprowadzającą na samą istotę doświadczenia duchowego, jakim jest pełnia zjednoczenia z Chrystusem-Oblubieńcem.

Doświadczenie tajemnic zbawczych Chrystusa

Także w doświadczeniu tajemnic zbawczych Chrystusa nietrudno dostrzec wyraźny rozwój pod względem jakości oraz intensywności przeżyć.

Uwieńczeniem doświadczenia Człowieczeństwa Chrystusa w porządku chronologicznym są zaślubiny duchowe, które najprawdopodobniej miały miejsce 18 listopada 1572 r. w Klasztorze Wcielenia w Awili. Podczas udzielania jej Komunii Świętej przez o. Jana od Krzyża, który nie wiadomo dlaczego tym razem dał jej tylko połowę Partykuły [Hostii], Mistyczka miała widzenie wyobraźniowe, przedstawiające Pana Jezusa. Podając jej prawą rękę, Chrystus powiedział: "Zobacz ten gwóźdź: jest to znak, że od dnia dzisiejszego będziesz moją oblubienicą. Dotychczas na to nie zasługiwałaś, ale odtąd będziesz broniła mojej czci, nie tylko jako Stworzyciela i Króla i Boga twojego, ale jako prawdziwa moja oblubienica" (S 35).

Podobne wydarzenie miało miejsce trzy lata później w klasztorze w Beas. Nawiązuje ono do opisanego wyżej i poniekąd je dopełnia. Wtedy Teresa, mając widzenie Jezusa, otrzymała zachętę, aby jako Jego oblubienica prosiła o cokolwiek chce, a On wszystko spełni. "Na dowód tego dał mi i włożył na palec wspaniały pierścień z drogim kamieniem, jakby ametystem, którego blask jednak był zupełnie inny niż go tu mają podobne kamienie" (S 38).

Od chwili zaślubin mistycznych liczne doświadczenia Chrystusa, opisywane głównie w Sprawozdaniach duchowych, dokonywały się podczas Komunii Świętej. Początkowo ich treścią było wprowadzenie Teresy w misteria zbawcze, zwłaszcza związane z Eucharystią, a niebawem także w doświadczenie Trójcy Przenajświętszej.

Pierwsze z takich doświadczeń miało miejsce w Niedzielę Palmową 1572 r. Hiszpańska Mistyczka opisuje, że po przyjęciu Komunii Świętej doznała stanu zawieszenia ducha, tak że nie mogła przełknąć eucharystycznego Chleba. "Trzymając go jeszcze w ustach – pisze Święta – gdy po chwili nieco przyszłam do siebie, miałam to uczucie, że usta moje pełne są krwi i twarz moja i ja cała zlana krwią, ciepłą jeszcze, jak gdyby dopiero co wypłynęła z ran Zbawiciela. Uczułam z tego słodkość niewypowiedzianą, a Pan rzekł do mnie: «Córko, chcę, byś doznała na sobie błogich skutków Krwi mojej i nigdy nie wątpiła o moim miłosierdziu»" (S 26).

Trzy lata później, jak wynika z jej pism, podobnych doświadczeń podczas Komunii Świętej było bardzo wiele, wskutek czego następowało coraz ściślejsze zespolenie św. Teresy z dziełem zbawczym Chrystusa. W jednym ze sprawozdań pisze: "Jednego dnia, po komunii, miałam to uczucie, że dusza moja prawdziwie staje się jedno z Najświętszym Ciałem Pańskim, którego obecność ukazała mi się w sposób widoczny. Mocno to na mnie podziałało i sprawiło we mnie wielki postęp wewnętrzny" (S 49).

Rzeczą charakterystyczną jest to, że podczas takich wzniosłych chwil doświadczenie zjednoczenia z Chrystusem Eucharystycznym stawało się coraz częściej doświadczeniem obecności w dnie duszy Trójcy Przenajświętszej.

Jedną z takich łask otrzymanych w Sewilli pod koniec sierpnia 1575 r. hiszpańska Mistyczka opisuje następująco: "[...] po Komunii Świętej w sposób, którego określić nie zdołam [...] dane mi było poznać i jakby oglądać, jak Trzy Osoby Trójcy Przenajświętszej, których wyobrażenie mam wyryte w duszy, są jedną istnością. Poznałam to w wyobrażeniu tak nadzwyczajnym i w świetle tak jasnym, że działanie i skutek tego widzenia zupełnie były odmienne od tego, co się poznaje przez wiarę" (S 47).
 
Zobacz także
Dominikański Ośrodek Liturgiczny
Kościół, chyba jeden z największych darów Boga dla ludzi, ofiarowany nam został, byśmy byli w stanie tak żyć, aby dojść do Niego, aby się z nim już na wieki połączyć. Ale nie jest to „coś” od nas niezależnego – on jest nam „dany i zadany”. Z jednej strony – Kościół jest dla nas ratunkiem, drogą, pomocą. Z drugiej – to my możemy być jego nadzieją, jesteśmy potrzebni, by trwał i rozwijał się...
 
Zdzisław J. Kijas OFMConv
Jest szczególnym rysem jego świętości. Czyni jego przesłanie niezwykle aktualnym i potrzebnym. Stanowi model i wzór dla duchownych: osób zakonnych i kapłanów. W okresie kryzysu ojcostwa Święty Pio – pełen ojcowskiej miłości – ukazuje jego duchową wartość ojcostwa i jednocześnie obfite owoce.  
 
Ela Konderak
Wszystko zaczęło się prawie cztery tysiące lat temu, gdzieś między rokiem 2000 a 1800 przed naszą erą. Historycy wciąż nie są pewni. Niektóre źródła podają nawet rok 1750 p.n.e. jako możliwą datę wyjścia Abrahama z Ur. 250 lat różnicy! To tak jakby przyszły historyk zastanawiał się czy nie umieścić III Rzeczpospolitej w czasach saskich. Na szczęście wtedy, dwa tysiące lat przed naszą erą życie toczyło się wolniej i stulecia nie różniły się między sobą aż tak bardzo...
 
 
___________________
 
 reklama