logo
Poniedziałek, 08 marca 2021 r.
imieniny:
Beaty, Juliana, Wincentego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Łukasz Karasiński SDS
Friedrich Wilhelm Nietzsche
materiał własny
 


Z cyklu: "Historia filozofii w pigułce"
 
 Friedrich Wilhelm Nietzsche urodził się 15. października 1844 w Röcken w okolicach Naumburga, zmarł 25. sierpnia 1900 w Weimarze. Był synem luterańskiego pastora Carla Ludwiga Nietzschego (1813–1849) i Franziski Nietzsche, z domu Oehler (1826–1897). Wychował się w rodzinie o tradycjach protestanckiej religijności szwabskiej, którą cechowało zamknięcie w ramach indywidualnego tłumaczenia Biblii. Opiekę nad nim sprawowały, po śmierci ojca, który zmarł gdy Nietzsche miał 5 lat, babka, ciotki, młoda jeszcze matka i siostra Elżbieta.
 
Nietzsche był bardzo inteligentnym człowiekiem. Znał się na muzyce klasycznej (Bach, Händel, Mozart, Haydn, Beethoven, Schubert, znał również osobiście Ryszarda Wagnera), studiował filologię klasyczną i teologią na uniwersytetach w Bonn i Lipsku. W wieki 25 lat został profesorem nadzwyczajnym na uniwersytecie w Bazylei.
Cierpiał przez całe życie na olbrzymie bóle głowy, połączone z wymiotami i bólem oczu. Choroba ta była jedną z przyczyn umieszczenia Nietzschego w klinice psychiatrycznej i prawdopodobnie także jego śmierci.
 
„Friedrich Nietzsche to najbardziej kontrowersyjna postać w filozofii nowoczesnej. Jedni potępiają go jako immoralistę, drudzy sławią jego krytykę chrześcijańskiej moralności.”[1] Szczerze trzeba przyznać jednak, że filozofia Nietzschego wyprzedziła swój czas. Jego propozycje, na przykład, przewartościowania wartości, koncepcja śmierci Boga, czy koncepcja nadczłowieka - übermenscha, były kontrowersyjne kiedyś, a i dziś wzbudzają niemałe dyskusji i zdania krytyki.
W tej pracy zajmiemy się przedstawieniem podstawowych myśli i pojęć związanych z filozofią Nietzschego.
 
Studiując zagadnienia związane z tym filozofem, na pierwszy rzut oka, dostrzegamy jego wypowiedź: „Bóg nie żyje” (Gott ist tot). Otóż, według Nietzschego, człowiek jemu współczesny przestał odczuwać obecność Boga w świecie.
Razem z Bogiem usunięta została z naszego świata metafizyczna podstawa wszelkich wartości, od tej pory zawieszone są one w próżni.
 
Nie ma prawdy, dobra, ani innych pozytywnych wartości. Wszystkie one umarły razem z Bogiem. Do człowieka należy teraz zadanie stanowienia na nowo o wartościach. Nietzsche uważa jednak, że ludzie są zbyt słabi, by to zrobić, a dlatego, że musieliby odwołać się w trakcie tego procesu do Boga, a jego przecież nie ma. Jednym słowem, ludzie przestali odczuwać sacrum, ale nie mogą się bez niego obejść.
 
Stąd właśnie wziął się nihilizm, który pokazuje, że tak naprawdę to nic się nie stało, nie ma żadnych problemów. Nihilizm w rozumieniu Nietzschego to akceptacja pozorów, uznanie za wartość tego, co jest już bez wartości. Życie, ma być egzystencją bez problemów i trudności.
Dotykamy tutaj kolejnych kwestii filozofii Nietzschego, a mianowicie moralności: moralności panów i moralności niewolników.
 
Dla moralności panów pojęciem pierwotnym jest dobro, czyli to, co pomaga jednostce być silnym. Wszystko co pomaga stymulować wolę mocy człowieka jest dobre. Dobry jest nieprzyjaciel, bo można z nim walczyć, dobry jest ból, bo można go przezwyciężać. Zło natomiast jest pojęciem wtórnym i pojmowanym jako coś co osłabia wolę mocy.
 
Dla moralności niewolniczej natomiast, to właśnie zło jest pojęciem pierwotnym. Złe jest to co zmusza mnie do znoszenia bólu i podejmowania walki. Dobre natomiast to, co jest spokojem i ulgą w cierpieniu. Cechą charakterystyczną dla tej moralności jest resentyment, czyli uczucie niespełnienia w  życiu i żal do świata wobec niespełnionych oczekiwań.
 
Kolejnym ważnym aspektem, który zajmuje jedno z centralnych miejsc w filozofii Nietzschego, jest koncepcja „woli ku mocy”. Siła ta znajduje swe potwierdzenie i spotęgowanie w samej sobie w momentach najwyższej mobilizacji i przełamywania oporów. U człowieka siła ta wyraża się w sile jednostki, jej samodyscyplinie i w zwycięstwie w walce z przeciwnościami. „Wola ku mocy” to radość z tych zwycięstw. Radość z łamania przeszkód, to swoisty pęd ku sile.
 
Jedną z najbardziej znanych teorii Nietzschego jest teoria nadczłowieka – übermenscha, która łączy się z wyżej wymienioną „wolą ku mocy”, ale i z tzw. przewartościowaniem wartości i koncepcją wiecznego powrotu.
 
Nadczłowiek Nietzschego miał być jednostką obdarzoną ogromną wolą mocy. Miał tworzyć i charakteryzować się tylko cechami o wydźwięku pozytywnym. Taki twór miał żyć poza resztą ludzkości, a nawet ponad prawami, którymi owa ludzkość się rządziła. Według Nietzschego w historii, kilkakrotnie pojawiali się nadludzie. Tak mówił między innymi o Aleksandrze Wielkim czy Napoleonie. Uważał ten proces za przypadkowy, a w dodatku zauważył, że ludzie żyjący w czasach owych nadludzi, traktowali ich  jak swoiste uosobienie zła.
 
Nadludzie mieli dokonać również przewartościowania wartości, czyli przywrócenia tych wartości, które w kulturze jemu współczesnej (zachodniej) miały być „złe”. Za „dobre” chciał więc uważać takie jak: wyniosłość, rzekomo naturalną nierówność między ludźmi, a także niesprawiedliwość, która była zaprzeczeniem idei równych praw.
 
Koncepcja wiecznego powrotu wykorzystana przez Nietzschego jest dość skomplikowanym tematem, z uwagi na to, iż została ona dość pobieżnie przedstawiona w jego dziełach [2] i stanowi raczej swoistą zapowiedź tego, co miało czekać ludzi. Nie można z całą odpowiedzialności stwierdzić, czy autor wykorzystywałby te myśli w kolejnych dziełach. Niektórzy z filozofów traktują tę koncepcję, jako łącznik między poszczególnymi, pozytywnymi propozycjami Nietzschego. Zaakceptować i wypełnić tę koncepcje mógł jedynie nadczłowiek.
Myśl dotycząca wiecznego powrotu zaczerpnięta była od Heraklita z Efezu, którego to Nietzsche cenił.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Małgorzata Anna Gawle
"Więź między wolnością człowieka a prawem Bożym ma swą żywą siedzibę w sercu osoby, czyli w jej sumieniu". To właśnie niejako na dnie sumienia człowiek "odkrywa prawo", któremu winien być posłuszny. To głos sumienia, o ile nie jest zagłuszony, zawsze wzywa do dobra, miłości, a unika tego, co złe...
 
Małgorzata Anna Gawle
To dramatyczne w swym wyrazie pytanie nie jest tanim gestem teatralnym, ani też celebryckim zabiegiem obliczonym na wywołanie zainteresowania, lecz dotyczy twardej rzeczywistości ludzkich zmagań. Nie pojawia się bowiem w próżni ideowej, ale odnosi do konkretnej sytuacji cywilizacyjnej. A tę wyznacza dzisiaj filozofia czy raczej ideologia gender. Pytamy zatem, czy droga genderowa wiedzie człowieka do rozwoju, czy raczej wieści jego upadek? 
 
Małgorzata Anna Gawle
Ideałem ewangelicznym jest po pierwsze mało potrzebować, niezależnie od tego, czy się ma dużo, czy mało. A po drugie: "poznacie po owocach", czyli po efektywności w życiu. Można komuś pomóc, gdy jest biedny, gdy leży chory w łóżku. Ale docelowo powinien sam poradzić sobie w życiu. Nigdzie w Ewangelii nie pochwala się, aby wyręczać kogoś tylko dlatego, że jest biedny.

Z ks. Jackiem Stryczkiem, prezesem Stowarzyszenia Wiosna i inicjatorem projektów, takich jak "Szlachetna Paczka" i "Akademia Przyszłości", rozmawia Przemysław Radzyński
 
 
___________________
 
 reklama