logo
Niedziela, 27 września 2020 r.
imieniny:
Damiana, Mirabeli, Wincentego, Stanisława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp
Gdzie są kaci?
materiał własny
 


 
 Wydaje się czasami, że w Polsce chcemy szybko i „na ślepo” przeszczepiać wszystko z Zachodu, bo tam jest dopiero prawdziwa demokracja? Dzisiaj w takich krajach, jak Francja, czy Kanada, jak na dłoni widoczny jest głęboki kryzys instytucji małżeństwa i rodziny, wzrost liczby rozwodów i aborcji oraz możliwość zawierania związku przez osoby tej samej płci, to ewidentne znaki dechrystianizacji społeczeństwa. Niestety bardzo widoczny jest głęboki kryzys wartości i podważanie doktryny Kościoła. Ojciec Św. Benedykt XVI ostatnio zauważył: „Postęp sekularyzacji i relatywizmu pociąga za sobą nie tylko spadek udziału w sakramentach, zwłaszcza zaś w niedzielnej mszy, ale także podważanie wartości moralnych głoszonych przez Kościół. Wielu naszych współczesnych żyje tak, jakby Bóg nie istniał”. Niestety już i w naszym kraju widać postępującą sekularyzację. Ponoć sondaże wskazują, że tylko 40 % katolików w Polsce uczęszcza na msze święte niedzielne?
 
Jakby w tym samym kontekście zachęca się nas do „zastępczego świętowania niedzieli” i to całymi rodzinami. W naszym kraju nieustannie wmawia się Polakom, że otwarte sklepy, supermarkety w niedziele i święta, to przejaw wolności i demokracji, gdy w tym samym czasie w krajach od dawna szczycących się demokracją, jak np. Szwajcaria wszystkie sklepy w niedziele i święta są pozamykane. W Polsce mamy dzisiaj problem z wpisaniem do konstytucji prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, tłumaczony jakimś „kompromisem kiedyś wypracowanym”, lub obawą o nazwanie „ciemnogrodem” w postępowej Unii Europejskiej? Tymczasem Irlandia, która już od dawna jest w UE, ma taki zapis w swojej konstytucji i jakoś nikt od „ciemniaków” jej nie wyzywa?
 
W polskich mediach potępia się chilijskiego dyktatora gen. Pinocheta, że był przestępcą i niszczył własny naród, a kim jest nasz gen. Jaruzelski? Oprawcy i zbrodniarze PRL-u jeżdżą dziś mercedesami i prowadzą własne firmy, a ci którzy walczyli o wolną i demokratyczną Polskę, stracili najlepsze lata swego życia i zdrowie, otrzymują teraz głodową rentę lub emeryturę. Dziś prześladowcy mają się lepiej, niż prześladowani. Kaci nie powinni mieć się lepiej od swych ofiar, a tak niestety nadal jest w Polsce. Podstawowe pytanie, które rodzi się dzisiaj, to gdzie „pochowali się” ci, którzy niszczyli Polskę i Polaków? Wyparowali? Osoby, które nie mają do tego absolutnie żadnego tytułu moralnego, chcą odgrywać rolę tzw. „autorytetów”. Co więcej, co za śmieszne, prymitywne i kuriozalne, iż „autorytetem moralnym” staje się funkcjonariusz SB, a na podstawie jego relacji formułuje się zarzuty wobec niewinnych ludzi. W PRL-u, jeśli któryś z księży budował kościół, albo chciał wyjechać za granicę, to obowiązkowo był wzywany na rozmowy, a ubecja od razu zakładała mu teczkę. Jeśli ten, czy ów kapłan miał przymusowe kontakty z bezpieką PRL, to dzisiaj okrzykuje się ich  „kapusiami”, ale jeśli takie osoby, jak Kuroń lub Michnik regularnie kontaktowali się z ubecją, to dzisiaj dyplomatycznie nazywa się ich „negocjatorami”. Komunistyczna nomenklatura śmieje się nam prosto w twarz oraz przebiegle i sprytnie się uwłaszczyła, a uczciwych Polaków „wysłała na śmietniki”.
 
Kościół Katolicki przez ponad 40 lat komunizmu był niszczony i upokarzany, był jedyną ostoją wolności dla wielu Polaków, a dzisiaj chce się urządzić „pokazowy sąd” li tylko nad Kościołem, a co z pozostałymi środowiskami, co z rekinami komunistycznymi? Niestety w tle tych tzw. „rozliczeń Kościoła z przeszłością” nadal słychać „diabelski chichot” Jaruzelskiego, Kiszczaka, Urbana et consortes! Zatem, gdzie są prawdziwi kaci? Im do tej pory nie spadł nawet „włos z głowy”.To oni dzisiaj nadal nas szkalują, dzielą i upokarzają! O ironio! Tak ma wyglądać wolna Rzeczypospolita? Czy w końcu sprawiedliwości stanie się zadość? Co za przedziwne kontrasty, jaka przewrotność, co za obłuda? Czy uda się jeszcze zmienić myślenie i postawy naszego społeczeństwa, czy można zmienić na lepsze naszą Ojczyznę?
 
Zaiste, potrzeba nam odnowy, oczyszczenia i głębokich przemian, potrzeba nam przebudzenia i „zdrowego myślenia”, ale potrzeba nam także odważnych i światłych przewodników duchowych, którzy będą nas prowadzić i wyjaśniać nam zawiłe sprawy wiary i współczesne problemy życia.
Odważnych, zdecydowanych, bezkompromisowych pasterzy i wyrazistych autorytetów Kościół w Polsce wypatruje od czasów Prymasa Tysiąclecia i Jana Pawła II. Potrzebujemy pasterzy, którzy będą nas nauczali i przemawiali do nas w sposób klarowny, jednoznaczny i czytelny oraz o takich dobrych pasterzy gorliwie się modlimy.
 
o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp
 
Zobacz także
ks. Zbigniew Kapłański
Czy w ogóle zawsze odpowiedź istnieje? Czy warto jej szukać? Niektórzy mówią, że wiara to właśnie jest poszukiwanie Pana Boga, poszukiwanie Jego Obrazu. Jak On by się zachował? Co by mi doradził? Nasza religia jest najtrudniejsza, bo nie tylko wymaga myślenia, ale wciąż każe korygować swoje myśli słowa i czyny...
 
ks. Zbigniew Kapłański
Techniki sztucznego zapłodnienia, zarówno typu homologicznego jak i heterologicznego, są przyczyną „produkcji” embrionów nadliczbowych, które bywają wykorzystywane zarówno w stanie świeżym, jak i zamrożonym. Jest to jeden z aspektów sztucznego zapłodnienia – które i tak jest etycznie niedopuszczalne z wielu innych powodów, szczególnie zaś zapłodnienie heterologiczne – który wywołuje najcięższe obiekcje i domaga się jednoznacznego opowiedzenia się przeciwko wszelkiego rodzaju propozycjom uzurpującym sobie prawo do decydowania o przeznaczeniu embrionów...
 
Anna Lis
Życie moralne człowieka wzbudza zawsze wiele emocji. Obecnie coraz więcej ukazuje się publikacji z zakresu tak zwanej "etyki biznesu". Tak zwanej ponieważ czym innym jest teologia moralna, katolicka nauka społeczna, a czym innym etyka i "etyka biznesu". Etyk w pewnym momencie musi zawiesić swój sąd w imię poprawności naukowej, ponieważ metody badawcze, którymi się posługuje nie pozwalają na wyciągnięcie tak daleko idących wniosków, jak to może uczynić teolog. Nie bez przyczyny zwykło się mówić, że filozofia jest służebnicą teologii...
 
 
___________________
 
 reklama