Katolik.pl - Ludzie, nie idźcie do kościoła…
logo
Poniedziałek, 19 października 2020 r.
imieniny:
Michaliny, Michała, Piotra, Jana, Pawła, Izaaka – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Wytykacz
Ludzie, nie idźcie do kościoła…
Rycerz Młodych
 


 
 Są takie momenty we Mszy świętej, które młodzież szczególnie celebruje. Są takie miejsca w kościele, które młodzież uznaje za szczególnie uprzywilejowane: Moment Komunii i półpiętro w drodze na chór.
 
Niedziela jak niedziela,
choć tym razem miałam o jeden więcej powód do radości. Oprócz mojej siostry poszła do kościoła również mama, która na ogół wymawia się koniecznością gotowania obiadu. Pogoda była ładna, nastroje dobre, kościół niedaleko: jednym słowem – sielanka.
 
Na półpiętrze w drodze na chór
także było dużo powodów do radości. Skoro ładna pogoda, zebrało się całkiem spore towarzystwo i to w doskonałych humorach. Po co w domu handryczyć się z matką, że się nie chce i nie lubi chodzić na Mszę, jeśli można ominąć wszystkie awantury i po prostu iść... do kościoła?! Są tam przecież pewne uprzywilejowane przez młodzież miejsca, w których ta godzina, którą trzeba tam wysiedzieć, mija szybko, ciekawie i w „doborowym” towarzystwie. Półpiętro w drodze na chór jest szczególnie oblegane, ale schody, przedsionek i zakątki chóru to także nie najgorsza miejscówa.
 
Wystarczy troje szalonych nastolatków
żeby nawet anioł stracił cierpliwość. Mimo że z siostrą i mamą usiadłyśmy na chórze), już po chwili za nami schroniło się troje upiornych nastolatków, bynajmniej nie z zamiarem uczestniczenia we Mszy. Nie musiałam podsłuchiwać, by słyszeć: co dobrego teraz jest w kinie, kiedy będzie następna imprezka przy stacji, że taka jedna to w ogóle nie umie się ubrać, że ten ksiądz to trochę nienormalny, żeby tyle gadać. Śmiechy, chichy. Wreszcie zdobyłam się na odwagę, by obrócić głowę o 5 stopni w prawo i chociaż kątem oka zobaczyć, kto mi tak umila Mszę (przyznam, że liczyłam też na to, że potraktują to jako delikatne zwrócenie uwagi). Nie potraktowali. Mieli za to jeszcze jeden powód do śmiechu.
 
Komunia to najważniejszy moment Mszy świętej,
z tym zgadzają się wszyscy. Po około czterdziestu minutach naprzemiennego siedzenia i wstawania można wreszcie rozprostować nogi i się przespacerować. Różne są tylko cele tych wędrówek. Jedni idą do Chrystusa, drudzy mają okazję, aby w tym ogólnym zamieszaniu uciec z kościoła. Rozumiem tę strategię, a nawet – wstyd się przyznać – czekam z utęsknieniem, kiedy młodociani przeszkadzacze wreszcie sobie pójdą. Tym razem jednak grupka za nami bardzo mnie zaskoczyła. Usłyszałam: „Hej, idziecie do komunii?” I odpowiedź: „No, jasne!” Wszystko w klimacie drwiącego śmiechu. No i poszli. Potem już był spokój, bo na swoje miejsce nie wrócili.
 
Ludzie, przestańcie chodzić do kościoła,
zacznijcie chodzić na Mszę, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Wymaga to odrobinę więcej skupienia i wysiłku, ale i owocuje większymi darami. Jest wiele miejsc, które oferują zdecydowanie lepsze warunki rozrywki, więc niekoniecznie trzeba w tym celu wykorzystywać kościół.
 
Wytykacz
 
Zobacz także
ks. Jerzy Szymik
Aby skutecznie kochać, trzeba się strzec utopijnej naiwności. O tym jest sporo w Gorzkich żalach. Trzeba - zamiast szukać odpowiedzi na pytania większe niż ludzki rozum (żeby to przyjąć bez ateistycznego buntu i agnostycznych grymasów, trzeba pokory i zgody na bycie stworzeniem) – tropić i zwalczać własną "złość"...
 
ks. Jerzy Szymik

Wciągnięta w wir spraw światowych Paulina oddaliła się od Boga, choć w głębi duszy chciała Mu służyć i do Niego należeć. Gdy nie znajdowała przyjemności w sprawach tego świata, targana wieloma wątpliwościami i skrupułami, pragnęła zapaść się w nicość, aby nie odczuwać bólu życia. Jej rozpacz przemieniła się jednak w nawrócenie. 

 
Elżbieta Adamiak, Monika Waluś
Myśląc o postawie wobec Maryi, na pierwsze miejsce należało by wysunąć przyjęcie wiarą objawionej prawdy o Niewieście, z której narodził się Jezus (por. Gal 4,4) oraz uznanie z podziwem, zachwytem i radością tego miejsca i tej roli, jakie Pan dziejów przydzielił Miriam z Nazaretu. Takie uznanie jest podstawowym aktem kultu związanym z Jej osobą i posłannictwem. Wszystko inne z tego wyrasta...

Z o. Stanisławem Celestynem Napiórkowskim rozmawiają Elżbieta Adamiak i Monika Waluś
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー