logo
Sobota, 05 grudnia 2020 r.
imieniny:
Kryspiny, Norberta, Sabiny, Geralda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Albin Drewniak
Magia Voo Doo Stock czyli demonologia rocka
Fronda
 


 Janis Joplin zmarła po przedawkowaniu heroiny. Jimi Hendrix po zażyciu narkotyków i tabletek nasennych oraz wypiciu alkoholu udusił się własnymi wymiotami. John Lennon zginął zastrzelony przez fana. Ron McKernan z grupy Grateful Dead zmarł wskutek postępującego zatrucia alkoholem. Brian Jones, gitarzysta The Rolling Stones, po przedawkowaniu narkotyków utopił się w swoim basenie. Bon Scott, lider AC/DC, po całonocnej pijatyce utopił się w swoich wymiotach. Sid Vicious, basista Sex Pistols, umarł, przedawkowawszy heroinę; wcześniej zamordował swoją przyjaciółkę. Keith Moon, twórca przebojów The Who, oszalał, a w końcu zmarł po przedawkowaniu leków. John Bonham z Led Zeppelin udusił się wymiotami po zatruciu wódką. Freddy Mercury, lider Queen, umarł na AIDS. Kurt Cobain, gitarzysta i wokalista Nirvany, popełnił samobójstwo pod wpływem heroiny, strzelając sobie w usta z rewolweru.
 
Wielkie święto
 
Magia, symbol, mit. Spełnienie marzeń dzieci-kwiatów i apogeum hippi-sowskiej kontrkultury. W połowie sierpnia 1969 roku 600 tys. młodych Amerykanów przyjechało na farmę Maxa Jasgura w Woodstock, aby przez trzy doby uczestniczyć w Open-Air-Festival, który miał się niebawem zapisać w historii naszej cywilizacji. Tam spełniły się ideały pokolenia, dla którego muzyka rockowa była prawdziwym misterium jednoczącym wspólnotę. Misterium sprzyjającym rewolucji seksualnej i przyciągającym wyznawców wielu sekt religijnych.
 
„Ale również jak silna musiała być w Woodstock «manifestacja wolności, autentyczności, tolerancji i człowieczeństwa niezgodnego z teorią klas», skoro film o festiwalu polska telewizja pokazała dopiero w 1989 roku!" — zachwyca się autor przeglądu prasy w Tygodniku Powszechnym.
 
Cztery miesiące po Woodstock, w grudniu 1969 roku, w Altamont w Kalifornii doszło do aktu przemocy podczas koncertu The Rolling Stones. Zginęło czworo ludzi. W świetle kamer telewizyjnych, u stóp sceny, na której Mick Jagger wykonywał swoje słynne Symphaty for the Devil (z albumu Beggars Banquet), członkowie subkultury Aniołowie Piekieł zamordowali młodego Murzyna. Mord miał charakter rytualny.
 
Rock Szatana
 
„Rock'n roll opanuje cię i zniszczy. Pozwala wniknąć najniższym elementom i cieniom. Rock był zawsze muzyką Szatana" — twierdzi David Bowie.
Związki muzyków rockowych z satanizmem mają bogatą tradycję. Aleister Crowley (1875-1947), jeden z twórców XX-wiecznego satanizmu, osobiście podkreślał podobieństwo definicji współczesnej subkultury młodzieżowej — sex, drugs and rock'n roll — do mechanizmu wywoływania satanistycznego transu, którego stałymi elementami są: powtarzanie tego samego rytmu, narkotyki i magia seksualna. Zdeklarowanym uczniem autora Księgi Prawa jest — obok Davida Bowie — Jimmy Page, lider Led Zeppelin i właściciel księgarni okultystycznej oraz domu, który wcześniej należał do Crowleya. Postać Crowleya cieszy się wśród muzyków szczególną estymą, występuje min. na okładce płyty Sergeant Pepper's Lonely Hearts Club Beatlesów.
 
Równie głośną sprawą są towarzyskie i duchowe relacje między członkami zespołu Rolling Stones a Antonem Szandorem La Veyem, autorem Biblii Szatana, który w 1966 roku ogłosił się założycielem Kościoła Szatana [o książce La Veya zob. Michał C. Kacprzak, Nic, co zwierzęce..., Fronda nr 13/14 — przyp. red.]. La Vey zainspirował wiele tytułów piosenek zespołu, min. Satanic Majesty's Request czy wspomniane już Symphaty for the Devil, nieoficjalny hymn satanistów. Między innymi dlatego Newsweek nazwał Micka Jaggera „lucyferem rocka" i pisał o jego „demonicznej sile manipulowania ludźmi". Gitarzysta grupy, Keith Richard, wyznał, że piosenki Stonesów powstawały spontanicznie, jakby w transie wywołanym inicjacją spirytystyczną. Tłumaczył, że „melodie przychodzą w całości" i wypływają z wnętrza muzyków, gdyż są oni „chętnym i otwartym medium". Takie wyznania pojawiają się w środowiskach twórców rockowych znacznie częściej. Ted Nugent przy okazji piosenki Violent Love (Brutalna miłość), która — ze względu na obsceniczny tekst — nie była rozpowszechniana przez telewizję i stacje radiowe, powiedział: „Ludzie, piszę te piosenki tak szybko, że to wprost nie do uwierzenia. Pomysły wypadają po prostu z mojego wnętrza". 
  
 
1 2 3 4  następna
Zobacz także
dkn Adam Nowak
Coraz częściej słyszy się o „artystach” karmiących nas treściami dwuznacznymi, balansującymi na granicy prowokacji czy nawet profanacji. Nie liczy się już etos sztuki, jej pierwotny cel i znaczenie. Od zawsze posiadała ona charakter pedagogiczny, kulturotwórczy i emocjonalny; człowiek doznawał konkretnego przeżycia estetycznego. Jednak pomimo tego, że sztuka jeszcze zachowuje swój charakter, niepokojący jest fakt, iż współczesne przeżycia estetyczne ograniczają się jedynie do zażenowania, wstydu i uczucia mdłości po obejrzeniu owego „dzieła sztuki”. I właściwie Bogu dzięki! 
 
Przemysław Radzyński
Dawniej mieszkanie razem przed ślubem wywoływało zgorszenie – rodziców, konserwatywnych dziadków, sąsiadów. Teraz prawie nikogo nie oburza, wręcz przeciwnie – większe zdziwienie budzi fakt niemieszkania razem przed związkiem małżeńskim. Nieustannie więc słyszymy „życiową mądrość”: „Trzeba się przecież sprawdzić”. Tej dywizie towarzyszy coraz silniejsze atakowanie Kościoła, który sprzeciwia się takim praktykom, zatem jest uznawany za staroświecki i wścibski. 
 
Agnieszka Woś
Jeden z bardziej znanych w XX wieku uzdrawiaczy i jasnowidzów Edgar Cayce uzdrawiał podczas seansu hipnotycznego. Przez wiele lat sądził, że ta moc pochodzi od Boga. W końcu domyślił się, że jest narzędziem w rękach diabła. Jednak nie był już w stanie wyplątać się z pajęczyny, w jaką uwikłał... Jaka moc i zło tkwi w hipozie?
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー