logo
Środa, 12 sierpnia 2020 r.
imieniny:

Hilarii, Juliana, Lecha, Eupliusza – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Tadeusz Basiura
Maryjna droga błogosławionego Jana Pawła II do świętości
materiał własny
 


Obcowanie z Matką Boską

Wśród wielu prób określenia charakterystycznego rysu pontyfikatu błogosławionego Jana Pawła II, szczególnie mocno uwidacznia się rys maryjny. I trudno się temu dziwić, gdyż całe jego życiowe doświadczenie wtopione jest w obcowanie z Matką Boską. Składa się na nie tak wiele znaków, faktów, odniesień, że trudno, aby maryjny rys jego całego życia, a w szczególności jego pontyfikatu, widzieć marginalnie. Nie sposób oceniać jego pontyfikat i nie widzieć przy tym Matki Bożej. Więcej – bez obrazu Matki Bożej tego wielkiego pontyfikatu nie można zrozumieć. Nie mogło być przecież inaczej, skoro zabrał ze sobą do Rzymu całe swoje dotychczasowe życie, które w pełni ukształtowała Matka Boska, całe maryjne dziedzictwo, które wpoiła w niego rodzina, polska pobożność, narodowe zawierzenie Maryi, polski Kościół.

Pierwszym znakiem tego, że będzie dzieckiem Maryi, jest czas jego narodzin. Karol Wojtyła przychodzi na świat w maju – w maryjnym miesiącu. Znak ten świadczy, że Maryja od samych jego narodził przyjęła go pod swój opiekuńczy płaszcz. W swoim parafialnym kościele p.w. Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach, po raz pierwszy ujrzał Jej pełną miłości i zatroskania twarz w wiszącym tam obrazie Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Mając 10 lat przyjął karmelitański szkaplerz, który nosił do końca życia.

Tęsknota za matką

Bolesnym przeżyciem dla 9-cioletniego Karola jest śmierć jego matki Emilii w dniu 13 kwietnia 1929r. Po latach w wierszu pt. „Nad Twoją białą mogiłą” ukaże cały swój ból i tęsknotę za matką:

„Nad Twoją białą mogiłą,
O Matko, zgasłe Kochanie –
Za całą synowską miłość
Modlitwa:
Daj wieczne odpoczywanie.”

Po śmierci matki ojciec zabiera go w pielgrzymkę do Sanktuarium Matki Boskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej i tam odkrywa, że ma jeszcze jedną Matkę – Maryję. Po latach (1979r.) powie: „Nawiedzałem je wiele razy, począwszy od lat moich chłopięcych i młodzieńczych. Nawiedzałem je jako kapłan. Szczególnie często nawiedzałem sanktuarium kalwaryjskie jako arcybiskup krakowski i kardynał.” Jako Papież był tu dwukrotnie – w 1979r. i 2002r. To tutaj powiedział o roli Matki Boskiej w jego życiu, jako o Tej, „która wychowała jego serce od najmłodszych lat.”

Życiowa Przewodniczka

W październiku 1942r. wstępuje do konspiracyjnego Seminarium Duchownego w Krakowie. Jedną z zadanych lektur była niewielka książeczka autorstwa św. Ludwika Marii Grigniona de Montfort pt. „Traktat o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”. Zgłębianie jej treści przez wielokrotne czytanie, rozmyślania, dyskusje w gronie krakowskich studentów na trwałe sprawiły, że odtąd Matka Boska stanie się jego życiową Przewodniczką. Po latach wspominał: „ W świetle Traktatu zrozumiałem, że doskonałe nabożeństwo do Maryi, czyli prawdziwe jej poznanie i pełne ufności oddanie się Jej, rośnie z poznania Chrystusa i oddania się Jemu.” W dniu swoich święceń kapłańskich 1 listopada 1946r. ofiarowuje się on Maryi jako kapłan. Swoją służbę i oddanie Matce Bożej rozwija i pogłębia przez następne lata swojego kapłaństwa. Czyni to w trakcie studiów teologicznych w Rzymie, w trakcie posługi wikariuszowskiej, w trakcie pracy naukowej na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz pracy dydaktycznej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Mobilizującym bodźcem ku temu stają się również prorocze słowa Prymasa kard. Augusta Hlonda, który już na łożu śmierci 22 października 1948r. powiedział: „Nie traćcie nadziei. Lecz zwycięstwo, jeśli przyjdzie – będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny.” Lecz młody ksiądz Karol Wojtyła jeszcze wtedy nie przypuszczał, że to on będzie niezwykle istotnym ogniwem - tą kropką nad i - zwycięstwa Maryi. Prymas Polski ks. kard. Stefan Wyszyński już po wyborze ks. kard. Karola Wojtyły na papieża, w jednym z rzymskich kościołów, wspominając ów testament, powiedział: „Zwycięstwo, które ukazałeś, krzepiąc nas w duchu, przyszło. I to przyszło w Imię Matki Chrystusowej, której Naród dochował wierności, idąc za Maryją ku Jej Synowi, który jest jedynym Zbawieniem świata.”

 
1 2 3 4  następna
Zobacz także
s. Judyta Wojciechowska CSFMI
Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak to jest, że ktoś potrafi pysznie gotować, a ktoś inny umie pięknie układać kompozycje kwiatowe? Jeden potrafi grać na instrumencie, drugi swoim głosem i śpiewem zachwyca wszystkich dookoła. Jeden lubi jazdę na rowerze, inny przepada za grą w siatkę lub malowaniem. Są tacy, którzy uwielbiają matematykę, ale są i tacy, którzy za nią nie przepadają i jakiekolwiek zadanie przeraża ich niezmiernie...
 
ks. Marek Starowieyski
Opowiadanie o zaślubinach św. Józefa i Maryi oraz opis Zwiastowania przynosi nam również apokryf Protoewangelia Jakuba: "I tak Maryja przebywała w świątyni dziewięć lat i osiągnęła wiek dwunastu lat, a więc wiek, w którym dziewczęta izraelskie wchodziły w okres przygotowania do małżeństwa. Co więc należało z Nią zrobić?"...
 
ks. Bogusław Dygdała
Bardzo często u wielu ludzi, którzy pogłębiają swoją wiarę, rodzą się pytania o potrzebę i sens oddawania czci Maryi. Polska uchodzi za kraj bardzo maryjny, licznie gromadzimy się w październiku na różańcu, w Adwencie na roratach; mamy maryjny miesiąc maj, święta maryjne są zawsze uroczyście obchodzone, w każdym praktycznie kościele znajduje się jakiś ołtarz lub przynajmniej obraz Maryi i pewnie długo można by dalsze przejawy szczególnej czci Maryi wyliczać. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー