logo
Piątek, 12 sierpnia 2022 r.
imieniny:

Hilarii, Juliana, Lecha, Eupliusza – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Nienawidzieć siebie?
materiał własny
 


Nienawidzieć siebie?

W książce Tomasza a Kempis "O naśladowaniu Chrystusa" natknąłem się na zdanie, które nie daje mi spokoju i mąci myśli. Autor mówi, że powinniśmy siebie samych nienawidzieć. Czy nie jest to sprzeczne z przykazaniem boskim, które nakazuje miłować bliźniego jak siebie samego?

Wypowiedzi autora bardzo popularnej i dziś książeczki O naśladowaniu Chrystusa trzeba interpretować w świetle epoki, w której żył. Tomasz a Kempis reprezentuje piętnastowieczny model świętości - model, który silnie łączył się z surową ascezą życia osobistego, z zewnętrznymi aktami umartwienia, z fizycznymi narzędziami pokuty. Autor był niewątpliwie człowiekiem bardzo pobożnym, ale nigdy nie był kanonizowany i nigdy nie sprawował funkcji oficjalnego wykładowcy nauki katolickiej. Przeto jego argumenty i rady o życiu chrześcijańskim tyle mają wartości, ile nas przekonują.

Co Tomasz a Kempis rozumie przez słowo "nienawidzieć siebie?" W paru miejscach Ewangelia także nas zachęca do "nienawidzenia" siebie, swoich rodziców i innych, a to w tym celu, abyśmy doskonalej pokochali Boga. Mamy tu do czynienia z przesadą dla wywołania kontrastu. Przesadny sposób mówienia był bardzo popularny u Hebrajczyków i Aramejczyków w czasach Jezusa Chrystusa. Tak Ewangelia jak i Tomasz a Kempis chcą podkreślić konieczność oddania Bogu pierwszeństwa w miłości. Może też Tomasz a Kempis chciał powiedzieć, że powinniśmy nienawidzieć zło, które w nas tkwi: przywary, niedoskonałości, grzechy. Nie możemy zaś nienawidzieć siebie. Jesteśmy bowiem stworzeniami Bożymi i obrazami Boga.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Przedwczesne, gwałtowne zakończenie życia ma w sobie coś wstrząsającego. Widzimy wyraźnie, że śmierć spotyka człowieka niekoniecznie w takiej chwili, gdy wewnętrznie dopełnił on już swego życia, nawrócił się do Boga i przygotował do spotkania z Nim. Dlaczego człowiek w chwili śmierci nie miałby raz jeszcze zrewidować swój stosunek do Boga i ostatecznie opowiedzieć się za Nim?
 
o. Jacek Krzysztofowicz OP
Jak się przeważnie spowiadamy? Najczęściej przypominamy sobie wszelkie wykroczenia wobec prawa - Dekalogu, przykazań kościelnych, różnych apeli proboszcza czy innych księży odwołujących się do naszego sumienia... Jeśli ich nie wypełniamy, czujemy się nie w porządku. Liczymy, ile razy zrobiliśmy coś złego, i przedstawiamy to w sakramencie pokuty. Taka spowiedź jest oczywiście ważna, ale nie do końca dobra. Dlaczego? Ponieważ traktujemy w niej Pana Boga wyłącznie jako sędziego...
 
Maria Król-Fijewska
Ładna, łagodna nazwa dla ciemnych emocji buzujących pod osłoną ciszy. Łagodna nazwa dla zjawiska, którego efektem są zranienia. Ból dotyka i tych, którzy milczą, i tych, którzy są bezradnymi świadkami tej zbrojnej ciszy, a czasem posłańcami używanymi przez obie strony dla wzajemnej manipulacji. 
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm