logo
Środa, 18 maja 2022 r.
imieniny:
Alicji, Edwina, Eryka, Jana, Feliksa – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Nienawidzieć siebie?
materiał własny
 


Nienawidzieć siebie?

W książce Tomasza a Kempis "O naśladowaniu Chrystusa" natknąłem się na zdanie, które nie daje mi spokoju i mąci myśli. Autor mówi, że powinniśmy siebie samych nienawidzieć. Czy nie jest to sprzeczne z przykazaniem boskim, które nakazuje miłować bliźniego jak siebie samego?

Wypowiedzi autora bardzo popularnej i dziś książeczki O naśladowaniu Chrystusa trzeba interpretować w świetle epoki, w której żył. Tomasz a Kempis reprezentuje piętnastowieczny model świętości - model, który silnie łączył się z surową ascezą życia osobistego, z zewnętrznymi aktami umartwienia, z fizycznymi narzędziami pokuty. Autor był niewątpliwie człowiekiem bardzo pobożnym, ale nigdy nie był kanonizowany i nigdy nie sprawował funkcji oficjalnego wykładowcy nauki katolickiej. Przeto jego argumenty i rady o życiu chrześcijańskim tyle mają wartości, ile nas przekonują.

Co Tomasz a Kempis rozumie przez słowo "nienawidzieć siebie?" W paru miejscach Ewangelia także nas zachęca do "nienawidzenia" siebie, swoich rodziców i innych, a to w tym celu, abyśmy doskonalej pokochali Boga. Mamy tu do czynienia z przesadą dla wywołania kontrastu. Przesadny sposób mówienia był bardzo popularny u Hebrajczyków i Aramejczyków w czasach Jezusa Chrystusa. Tak Ewangelia jak i Tomasz a Kempis chcą podkreślić konieczność oddania Bogu pierwszeństwa w miłości. Może też Tomasz a Kempis chciał powiedzieć, że powinniśmy nienawidzieć zło, które w nas tkwi: przywary, niedoskonałości, grzechy. Nie możemy zaś nienawidzieć siebie. Jesteśmy bowiem stworzeniami Bożymi i obrazami Boga.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Potocznie mówimy o duszach czyśćcowych i modlimy się w dusze, które znikąd nie mają ratunku ani pomocy. Czy jest to uzasadnione?
 
ks. Marek Wójtowicz SJ
Żeby być świadkiem miłosiernego Boga, trzeba najpierw otworzyć się na Jego przebaczaj±c± miłość, o której mówi Psalm 51. Powinniśmy wyznać swoje grzechy przed Bogiem, ufni w Jego miłosierdzie. Możemy modlić się podobnie jak król Dawid: W ogromie swej litości zgładź nieprawość moją! Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste! Jedynie człowiek o czystym sercu, ufaj±cy Bogu, może być wiarygodnym świadkiem Bożego miłosierdzia. 
 
ks. Przemysław Bukowski SCJ
Miłosierdzie jest pojęciem, które robi współcześnie niespotykaną karierę. „Moda” na miłosierdzie prowokuje do myślenia, tym bardziej, że odsłania ona głębokie nierozumienie jego logiki. Człowiek jest w jakiś sposób na miłosierdzie wyczulony. Ono przykuwa jego uwagę. Jest czymś, co drażni lub nęci, wobec czego jednak nie można przejść obojętnie, zachować neutralność. Jest jakby skokiem z innego wymiaru, śladem nie z tego świata.
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm