logo
Środa, 12 sierpnia 2020 r.
imieniny:

Hilarii, Juliana, Lecha, Eupliusza – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Tomasz Bać
Noc spokojną i śmierć szczęśliwą niech nam da Bóg wszechmogący...
Msza Święta
 


Modlitwa na zakończenie dnia, czyli kompleta
 
Codzienne oficjum liturgii godzin opiera się na dobrze znanym i ukształtowanym przez wieki schemacie godzin kanonicznych. Najważniejsze z nich to oczywiście jutrznia i nieszpory (por. KL 89a). Kościół nazywa je nawet „zawiasami”, na których opiera się liturgiczna modlitwa Ludu Bożego. W skład codziennego oficjum wchodzi także godzina czytań, której początków należy szukać w nocnej modlitwie wspólnot monastycznych pierwszych wieków oraz w wigilijnych czuwaniach o charakterze parafialno-katedralnym. Modlitwa w ciągu dnia, dzisiaj występująca w potrójnej formie jako przedpołudniowa, południowa i popołudniowa, zawiera w sobie całe dziedzictwo prymy, tercji, seksty i nony, obecnych w oficjum niemalże od początku jego kształtowania się. Natomiast zamknięciem i ukoronowaniem codziennej liturgii godzin jest kompleta, czyli modlitwa na zakończenie dnia, pełna ufności, pokoju i wiary w to, że nawet podczas snu chrześcijanin znajduje się w pod skrzydłami Bożej Opatrzności.
 
Nazwa kompleta pochodzi od łacińskiego słowa completorium (completere, completio) zawierającego w sobie ideę wypełnienia, zakończenia, zamknięcia jakiegoś dzieła. W tym znaczeniu nazwa bardzo dobrze odpowiada charakterowi i porze, w jakiej odmawiana jest ta modlitwa. W pewien sposób zamyka, kończy i wypełnia ona cały dzień chrześcijanina.
 
Modlitwa mnichów staje się modlitwą Kościoła – z historii komplety
 
Korzeni komplety – jako ostatniej modlitwy przed nocnym spoczynkiem – należy szukać w zwyczajach monastycznych pierwszych wieków. U początków nie była to jednak właściwa modlitwa liturgiczna praktykowana w chórze, ale zakonnicy odmawiali ją indywidualnie w celi lub dormitorium bezpośrednio przed udaniem się na spoczynek. Kompleta jako właściwa godzina kanoniczna codziennego oficjum powstała stosunkowo późno, i to w czasie, gdy celebracja innych godzin była już raczej ugruntowana. Na Zachodzie właściwie po raz pierwszy wspomina o niej dopiero św. Benedykt (?547) w swojej słynnej Regule.
 
Konieczność dodania do codziennych monastycznych godzin modlitewnych jeszcze jednej kończącej dzień można także tłumaczyć faktem, że w klasztorach wczesnośredniowiecznych nieszpory bardzo często antycypowano, przesuwając je na coraz to wcześniejsze godziny popołudniowe. W ten sposób pomiędzy modlitwą wieczorną a udaniem się mnichów na nocny spoczynek mijał jeszcze długi czas, który w imię zasady modlitwy nieustającej należało także wypełnić jakąś formą liturgiczną. Tę rolę od początku przyjęła i spełniała kompleta. Poza tym czymś naturalnym dla człowieka jest pragnienie, aby przed snem jeszcze raz objąć myślą i modlitwą cały kończący się dzień i z ufnością zwrócić się do Boga, powierzając w ten sposób Jego opatrzności i łasce troskę o spokojną i szczęśliwą noc.
 
W Regule św. Benedykta kompleta składała się z trzech psalmów, odmawianych bez przerw i antyfon, hymnu, jednej lekcji, wersetu, aklamacji Kyrie eleison oraz błogosławieństwa (zob. św. Benedykt, Reguła 17,9). Zasada wyznaczania trzech psalmów na modlitwę kończącą dzień stała się tradycją oficjum rzymskiego w następnych wiekach. W oficjum wg Reguły św. Benedykta każdego dnia recytowano Ps 4; 91 i 134, które uważano za najbardziej odpowiadające charakterowi i tematyce tej godziny kanonicznej, gdyż każdy z nich mówi o mocy i opiece Bożej, o nadziei, a także o Jego opatrzności. Brewiarze średniowieczne kontynuowały tę tradycję, dodając do niej jeszcze Ps 31. Dopiero Brewiarz Piusa X z 1911 roku poszerzył ilość psalmów komplety, wyznaczając na każdy dzień trzy różne teksty, z pozostawieniem tradycyjnych na zakończenie oficjum niedzielnego. Cechą charakterystyczną modlitwy na zakończenie dnia w rzymskich brewiarzach było także kończenie jej antyfoną ku czci Najświętszej Maryi Panny. Zwyczaj ten pochodzi ze środowisk monastycznych, szczególnie cysterskich, a najbardziej oryginalną antyfoną maryjną komplety jest Salve Regina.
 
Konstytucja o liturgii świętej Soboru Watykańskiego II, wspominając o komplecie, ograniczyła się do polecenia, aby ułożyć ją w sposób, który dobrze odpowiadałby porze jej odmawiania, czyli zakończeniu dnia (por. KL 89b), a Ogólne wprowadzenie do Liturgii godzin dodaje jeszcze, że można ją odmówić także po północy, gdy zajdą takie okoliczności (por. OWMR 84).
 
Od rachunku sumienia do prośby o szczęśliwą śmierć – struktura komplety
 
Odpowiadając na polecenie soborowej Konstytucji o liturgii, w czasie reformy rzymskiego officium divinum w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku dokonano także odnowy struktury komplety w celu uwydatnienia i podkreślenia jej funkcji w codziennym oficjum. Do komplety zastosowano wszystkie zasady, które regulowały reformę całej liturgii godzin. Przede wszystkim dokonano rewizji dotychczas używanych psalmów, hymnów, czytań i innych elementów tworzących jej strukturę, aby lepiej dostosować ją do modlitwy zarówno indywidualnej, jak i wspólnotowej. Poza tym wszystkie teksty dobrano w taki sposób, aby rzeczywiście była ona równocześnie modlitwą zamykającą cały dzień oraz powierzającą modlących się Bożej opatrzności u progu nocy.
 
1 2 3  następna
Zobacz także
ks. Jan Socha SDS
Nie idzie się na mszę niedzielną czy w święta nakazane ani z obowiązku, ani dlatego że ma się na to ochotę. Motywacje te są do siebie podobne i spotykają się na tej samej płaszczyźnie indywidualnej. Jedynym powodem, dla którego udajemy się do kościoła, jest to, że zostaliśmy zaproszeni. Czeka tam na nas Chrystus Pan oraz inni członkowie chrześcijańskiej wspólnoty, którzy być może liczą na nas, a przynajmniej na naszą obecność.
 
o. Gabriel od św. Marii Magdaleny

„Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb. A Ja wam powiadam: nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz” (Mt 5, 38-40). Wobec obrazy lub jakiegoś gwałtu człowiek jest zawsze skory przeciwstawić się nie tylko dla obrony, lecz także dla zemsty. Jezus zaś zobowiązuje swoich, by walczyli wytrwale z tą skłonnością.

 
Dariusz Kowalczyk SJ
O ile to tylko możliwe, żyj w zgodzie ze wszystkimi ludźmi – głosi Dezyderata. To mądra rada, gdyż zachęca do szukania porozumienia i zgody, ale nie za wszelką cenę. Zgoda nie zawsze jest możliwa. Co więcej, nie zawsze jest czymś dobrym. W życiu czasem trzeba wejść w konflikt, bronić określonych racji, wytrzymać napięcie. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー