logo
Niedziela, 17 stycznia 2021 r.
imieniny:
Antoniego, Henryki, Mariana, Rościsława  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Julianna z Norwich
O macierzyństwie Boga
Życie Duchowe
 


Matka może znosić, żeby dziecko upadało czasem i doznawało różnych rodzajów bólu, dla jego własnego pożytku; ale nigdy nie znosi, żeby do dziecka zbliżało się jakieś niebezpieczeństwo, gdyż kocha. A chociaż nasza ziemska matka czasem nie może nas uratować od zguby, to nasza Matka niebieska, Jezus, nie może znieść, żebyśmy my, Jego dzieci, zginęli: bo On jest Wszechmocą, Wszechmądrością, Wszechmiłością - nikt jak On jeden - niech będzie błogosławiony!
 
Ale często, kiedy oglądamy nasze upadki i naszą nędzę, jesteśmy tak przerażeni i tak się wstydzimy, że miejsca sobie nie możemy znaleźć. Ale nasza uprzejma Matka nie chce, żebyśmy wtedy uciekali, bo nic Go bardziej nie brzydzi. Ale chce, żebyśmy postąpili, jak przystoi dziecku: ono, kiedy się zrani albo się czegoś boi, biegnie szybko do matki po pomoc, biegnie z całych sił. Tak właśnie chce On, abyśmy i my zrobili, jak pokorne dziecko, mówiące: "Moja dobra Matko, moja łaskawa Matko, moja ukochana Matko, zmiłuj się nade mną; oto się ubrudziłem i nie jestem już podobny do ciebie, a nie mogę tego w żaden sposób naprawić bez twojej pomocy i łaski". A jeśli nawet nie czujemy natychmiast ulgi, musimy być pewni, że On postępuje jak mądra matka. Bo jeśli widzi, że pożyteczniej będzie dla nas żałować i płakać, znosi tę konieczność, z litością i zmiłowaniem, z miłości. I chce, żebyśmy wtedy postępowali jak dzieci, które z natury coraz bardziej ufają miłości matki, czy to w szczęściu, czy w utrapieniu.
 
Pragnie też, abyśmy z wielką mocą przylgnęli do wiary Kościoła świętego i w nim znaleźli swoją najdroższą Matkę, wspomagającą prawdziwe zrozumienie, i całą błogosławioną wspólnotę. Bo pojedyncza osoba może się nieraz załamać, postępując wedle własnych pojęć, ale całe ciało Kościoła świętego nigdy się nie załamało ani nie załamie, bez końca. Dlatego bezpieczna to rzecz, dobra i korzystna, pokornie i niewzruszenie pragnąć złączenia i zjednoczenia z naszą Matką, świętym Kościołem, a to znaczy: z Chrystusem Jezusem. Bo pokarm miłosierdzia, którym jest Jego Krew drogocenna, i święta woda wystarczają do obmycia nas; błogosławione rany Zbawiciela są otwarte i z radością nas leczą; słodkie i łaskawe ręce naszej Matki są gotowe i pilne do pracy nad nami. Bo w całym tym działaniu spełnia On rolę czułej piastunki, która niczym innym się nie zajmuje, jak tylko zbawieniem dziecka.
 
Jego zadaniem jest zbawić nas; Jego chwałą jest wspomóc nas; a Jego wolą jest, żebyśmy o tym wiedzieli: bo chce, abyśmy Go serdecznie kochali i ufali Mu pokornie i niewzruszenie. A to ukazał przez te łaskawe słowa: "Trzymam cię mocno".
 
Rozdział LXII
 
Bo w tym czasie ukazał On naszą słabość i nasze upadki, nasze utrapienia i nasze zniewagi, nasze poniżenia i nasze wygnanie, i całą naszą niedolę, która - jak myślę - może nam się przytrafić w tym życiu. A jednocześnie ukazał swoją błogosławioną Moc, swoją błogosławioną Mądrość, swoją błogosławioną Miłość; i że zachowuje nas wśród tego wszystkiego tak czule i słodko dla swojej chwały, i tak niewzruszenie dla naszego zbawienia, jak kiedy najwięcej doznajemy pomocy i pociechy. A nadto podnosi nas duchowo wzwyż w niebie i kieruje wszystko do swojej chwały, a naszej radości, bez końca. Bo Jego miłość nigdy nam nie pozwala zmarnować czasu.
 
A wszystko to pochodzi z Natury-Dobroci Boga, przez działanie Łaski. Bóg posiada istnienie z natury; to znaczy, że Dobro, które jest naturą, to Bóg. On jest podstawą, substancją, kwintesencją natury. Jest Ojcem i Matką wszelkiej natury; wszystkie natury, które stworzył, aby wypłynęły z Niego i pełniły Jego wolę, powrócą do Niego znowu przez zbawienie człowieka dzięki działaniu Łaski.
 
 
 
Zobacz także
Fr. Justin
Mam wątpliwości: Czyżby Bóg miał się wiązać z człowiekiem znakami, formami dla wyrażenia tego związku? Czyżby nie popadł wówczas w zależności od ludzkiej mocy rozporządzania?
 
Fr. Justin
Konspekt katechezy mającej na celu m.in. zrozumienie chrześcijańskiego widzenia świata oraz pomoc w zanalizowaniu swojego światopoglądu...
 
Aneta Pisarczyk
Czy chrześcijanin stojący u drzwi terapeuty to chrześcijanin przegrany? Czego wierzący, modlący się katolik może szukać w gabinecie psychoterapeutycznym? Korzystanie z pomocy terapeuty u wielu osób wciąż budzi negatywne skojarzenia. Gdzieś głęboko w nas tkwi przekonanie, że za wszelką cenę powinniśmy sami radzić sobie z własnym życiem psychicznym. Osoby ze źle ukształtowaną religijnością mogą widzieć w terapii zagrożenie dla ich wiary i relacji z Bogiem. Uważają, że wiara i terapia wzajemnie się wykluczają. Czy rzeczywiście tak jest? 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー