logo
Piątek, 30 października 2020 r.
imieniny:
Augustyny, Przemysława, Marcela, Zenobii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Waldemar Chrostowski
Od wiary do zawierzenia
Idziemy
 


Wiarę w Boga deklaruje ponad 90 proc Polaków. A ilu wierzy Bogu? Tego nie pokazują żadne statystyki. Biblia tymczasem wyraźnie odróżnia jedno od drugiego.
 
Często są podejmowane wysiłki, by dostarczyć niezbitych „dowodów” na istnienie Boga. Znamienne jednak, że niczego podobnego nie znajdujemy na kartach Biblii. Nigdzie nie zajmuje się ona wykazywaniem ani udowadnianiem, że Bóg istnieje. Co więcej, można powiedzieć, że istnienie Boga jest bardziej oczywiste niż istnienie człowieka, ponieważ życie człowieka jest naznaczone znamionami przejściowości i przemijania. Natomiast Biblia bardzo mocno uwypukla konieczność zawierzenia Bogu, czyli okazania Mu bezgranicznego zaufania, które pozwala pokonywać największe przeciwności i przezwyciężyć to, co trudne.
 
Czy wiara w Boga wystarczy?

Wśród starotestamentowych modlitw utrwalonych w Księdze Psalmów szczególne miejsce zajmuje Ps 14[13]. Występuje w niej – z nieznacznymi zmianami – dwukrotnie, w Księdze pierwszej (Ps 1-41) oraz w Księdze drugiej (Ps 42-72) jako Ps 53[52]. Znamienne, że w procesie długiej i skomplikowanej redakcji Księgi Psalmów właśnie ten utwór został w pewien sposób uprzywilejowany, nie jest bowiem sprawą przypadku, że utrwalono go dwa razy, co zostało uszanowane i potwierdzone w wielowiekowym procesie przekazu ksiąg świętych.
 
Psalm 14 przejawia wiele cech nauczania prorockiego. Otwierają go słowa:
„Rzekł głupiec w swoim sercu:
»Nie ma Boga«” (w 1).
 
Użyty tu hebrajski rzeczownik näbäl ma znaczenie „głupi (intelektualnie i moralnie)”, „ktoś, kto w obrębie określonej sfery wpływów jest bez znaczenia, nic nie ma do zaoferowania, jest bezużyteczny, nie wzbudza szacunku”, „bezwartościowy”, „do niczego”, „głupiec”.
 
Kogo ma na myśli autor psalmu, nazywając go „głupcem”? Wielu komentatorów twierdzi, że chodzi o nie-Izraelitów, a więc mielibyśmy tutaj stanowcze potępienie „ateistów” wywodzących się spośród pogańskich sąsiadów biblijnego Izraela. Ale jest inaczej. Zdanie, które otwiera psalm, stanowi pierwszy element jednostki literackiej, którą tworzą ww. 1-3, gdzie głównym motywem jest czterokrotnie zasygnalizowane „niebycie”: 1. „nie ma Boga”; 2. „nikt nie czyni dobrze”; 3. „nie ma takiego, który czyni dobrze”; 4. „nie ma ani jednego”. W ten sposób podkreśla się ścisły związek między stwierdzeniem „głupiego”, że „nie ma Boga”, a przyczynami, które spowodowały jego poglądy i wypowiedź. Inne elementy prorockiego napomnienia („nikt nie czyni dobrze”; „nie ma takiego, który czyni dobrze”) mają na względzie zepsute i złe postępowanie. Mało prawdopodobne, by autor miał na myśli ludy i narody pogańskie, przede wszystkim dlatego, że psalm jest częścią modlitwy Izraela, uwarunkowanej konkretną sytuacją duchową i religijną.
 
Uświadamiając Izraelitom ich występki, co potwierdza prorocki charakter tego napomnienia, wśród których na pierwszy plan wysuwa się życie tak, jakby Bóg nie istniał, psalmista ukazuje, skąd wzięło się to powszechne zepsucie, które odrzuca czynienie dobra, po czym wzywa do szczerego i pełnego nawrócenia. Ci, którzy „pożerają mój lud, jak gdyby chleb jedli” (w. 4), nie wywodzą się spośród pogan, lecz spośród Izraelitów. Z kolei wyrażenie „w sercu swoim” sugeruje określoną „filozofię życiową”, jakiej hołdowała część Izraelitów, która wprawdzie Boga poznała, ale nie wyciągnęła z tego właściwych wniosków. Ich winę powiększa arogancja jako jeden z przejawów butnej głupoty. Lakoniczne, lecz zdecydowane wyrażenie ´en ´élöhîm („nie ma Boga”), nie ukazuje negacji absolutnej (teoretycznej), lecz praktyczną, czyli określa człowieka, który nie interesuje się sprawami Boga ani Jego przykazaniami. Butna deklaracja: „Nie ma Boga” mocno nadweręża tożsamość i jedność Izraela. Zepsucie moralne może pójść tak daleko, że, nie odnosząc się do kwestii prawdziwości wiary w Boga, depcze Jego przykazania i hańbi lud Bożego wybrania.
 
Psalmista uznaje więc za „głupców” tych, którzy żyją tak, jakby Bóg nie istniał albo nie interesował się tym, co ludzie czynią na ziemi, a także jakby był On zupełnie bezsilny wobec ludzkich występków i przewrotności. Zepsucie moralne i złe postępowanie pociągają za sobą dramatyczne następstwa w postaci egoizmu i pychy, które panoszą się i zniewalają człowieka, skutkując odrzuceniem Boga i lekceważeniem Jego życiodajnej obecności. Wiara w Boga zostaje poddana ciężkiej próbie szczególnie wtedy, gdy człowiek, bądź wspólnota albo naród, oddają się w niewolę zepsucia i perwersji moralnej. W takich sytuacjach sama wiara nie stanowi należytego zabezpieczenia, zwłaszcza wówczas, gdy istnieje rażący rozbrat między zasadami wiary a zepsutym stylem życia i postępowania. Wiarę w Boga można wtedy łatwo osłabić i utracić. Dzieje się tak wtedy, gdy niewłaściwe postępowanie wierzących nie sprzyja przestrzeganiu wymagań wiary religijnej, która w tych warunkach staje się uciążliwa i niewygodna. Zatem o ile dochodzenie do wiary w Boga może trwać długo i natrafiać na rozmaite przeszkody, o tyle jej osłabienie oraz rezygnacja z niej mogą przyjść bardzo szybko. W czasach Starego Testamentu wyznawcy jedynego Boga potrzebowali ustawicznego potwierdzania, że w każdym położeniu pozostają wierni Bogu. Tylko to mogło skutecznie zabezpieczyć ich wiarę przed pokusami niewierności, z których najcięższą nie był teoretyczny ateizm, lecz praktyczna obojętność i relatywizm moralny, a w końcu apostazja.

„Uwierzyć Bogu” – zobowiązanie, które należy ponawiać
 
Izrael wyrażał swą relację wobec Boga za pomocą hebrajskiego ’aman, który ma sens „być mocnym”, „godnym zaufania”, „bezpiecznym” oraz „być trwałym”, „ostać się”. Sedno wiary religijnej polega na niezłomnym trwaniu przy Bogu, czyli trzymaniu się mocno Boga. Wśród określeń stosowanych w Biblii Hebrajskiej w odniesieniu do wiary religijnej występuje wyrażenie he´émin, którego greckim odpowiednikiem jest pisteuo, jako forma sprawcza ze znaczeniem „być przekonanym”, „wierzyć”, „pokładać ufność”. W przekładach na języki nowożytne, również na język polski, bywa ono rozumiane i tłumaczone niewłaściwie jako „wierzyć w Boga”, podczas gdy jego rzeczywisty sens to: „uwierzyć Bogu”.
 
1 2 3  następna
Zobacz także
oprac. Karol Wojteczek
Dar łez, podobnie jak każdy dar Ducha Świętego, zawsze czemuś służy i nie jest nam zsyłany bezcelowo. Nie wiemy dlaczego Ci, nie inni ludzie zostają obdarowani takimi, nie innymi darami. Wiemy jednak, że dary, które otrzymujemy, nawet te „zwyczajne” i mało spektakularne budują naszą wspólnotę z Ciałem Chrystusowym, uwrażliwiają nas na Boga. Jest tak również z „duchowym prezentem” jakim jest dar łez. 
 
o. Bartłomiej J. Kucharski OCD
Brandstaetter pisze, cytując swojego przodka: "Będziesz Biblię nieustannie czytał... Będziesz ją kochał więcej niż rodziców... Więcej niż mnie... Nigdy się z nią nie rozstaniesz... A gdy zestarzejesz się, dojdziesz do przekonania, że wszystkie książki, jakie przeczytałeś w życiu, są tylko nieudolnym komentarzem.  
 
Beata Rybak
Na co dzień daleko jest nam do ideału. Ulegamy pośpiechowi, choć wiemy, że modlitwa wycisza i pozwala cieszyć się obecnością Jezusa w naszym życiu. Mimo że wychowani zostaliśmy w domach, w których kreślono znak krzyża na chlebie i całowano kromkę, która upadła, zdarza się, że zapominamy o znaku krzyża przed posiłkiem.
 
 
___________________
 
 reklama