logo
Wtorek, 17 maja 2022 r.
imieniny:
Brunony, Sławomira, Wery, Paschalisa, Weroniki – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Tadeusz Stanisławski
Prawo Kanoniczne przed 1917 rokiem
materiał własny
 


Prawo Kanoniczne przed 1917 rokiem

W jaki sposób dotrzeć do Kodeksu Prawa Kanonicznego który obowiązywał do 1918 roku? (czy jest dostępny w wersii elektronicznej?)

Do 1917 roku nie było kodeksu prawa kanonicznego w dzisiejszym znaczeniu. Ten z 1917 r. był pierwszy, a obecny z 1983 r. jest drugim. Wcześniej obowiązywały zbiory aktów prawnych powszechnie obowiązujących w Kościele, a pochodzących od różnych prawodawców - papieży, soborów, synodów, biskupów itp. choć zawsze były one przez nawyższą władzę kościelną uznawane za prawo Kościoła Powszechnego. Nie sądzę, aby dostępne były w formie elektronicznej - może w jakichś bibliotekach lub archiwach w Europie. Jednak językiem obowiązującym wówczas w Kościele i w prawie kanonicznym była łacina - nawet KPK z 1917 r. nie miał oficjalnych tłumaczeń na języki narodowe.

ks. Tadeusz Stanisławski

 
Zobacz także
Nauki przyrodnicze mówią, że nasze ciało rozwinęło się drogą ewolucji. Natomiast Pismo Święte podaje, że Bóg stworzył człowieka z mułu ziemi i "tchnął w jego nozdrza tchnienie życia". Te dwa stanowiska wywołały konflikt w duszy mojego syna.
 
Nikodem Bończa-Tomaszewski
Rozhisteryzowane masy spowite czarnym dymem kadzideł, fontanny krwi, fanatyczni wojownicy, pogromy i rzezie, rozbudzony chciwością kler, grabieże... Taki właśnie obraz krucjat pozostawili nam Wolter, Monteskiusz i Gibon. Obecny obraz krucjat to rodzaj karykaturalnego horroru albo nawet średniowiecznego holocaustu. Religijność krucjat postrzegana jest współcześnie jako pomieszanie dewocji z żądzą mordu...
 
ks. Tadeusz Stanisławski
Ktos zadał mi pytanie, na które nie potrafiłem odpowiedzieć: jak jest z ekskomuniką, która została rzucona na tych, którzy uwięzili Prymasa Tysiąclecia? Czy została zdjęta?
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm