Chanel Santini Katolik.pl - Skąd się biorą kobiety?
logo
Niedziela, 05 kwietnia 2020 r.
imieniny:
Ireny, Katarzyny, Kleofasa, Wincentego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ewelina Gładysz
Skąd się biorą kobiety?
Profeto
 
fot. Becca Tapert | Unsplash (cc)


Jasne, stworzył je Pan Bóg. A co było później? Co się wydarzyło w momencie, kiedy już przeprowadziły się z małej miejscowości na skraju Nieba o nazwie „Boże Plany” do ciut większego miasteczka o nazwie „Brzuch Mamy”? Wtedy zaczęła się ich przygoda, ich kobiece stawanie się.

 

I tak: na początku ciocia Marysia, babcia Bronia i pani Lidka są cichutką Alą w przedszkolu, rezolutną Hanią w szkole, zbuntowaną Izą w gimnazjum, przemądrzałą Asią w liceum, trochę szaloną Izą na studiach, kawałek dalej: szczęśliwą żoną i mamą, a chwilę później stają się ciocią Marysią, troskliwą babcią Bronią i panią Lidką. Wszystko, co im się przytrafia od momentu pomieszkiwania w Brzuchu decyduje o tym, jakimi będą kobietami.

 

I dziś, kiedy świat z okazji Dnia Kobiet, obdaruje czekoladkami, kwiatami ciętymi i doniczkowymi, a pewnie i plastikowymi (straszne), może warto, by ten świat obdarował nas też jedną, trochę poważniejszą myślą skupioną wokół pytań: skąd się biorą kobiety, co je kształtuje?

 

Z podpowiedzią przychodzi pewna kampania społeczna, która w mediach pojawiła się w 2015 roku - „Kochany tato, już czas coś z tym zrobić”. Film zaczyna się niewinnie: „Kochany tato! Wiem, że ochronisz mnie przed wieloma niebezpieczeństwami, nawet przed sushi, kiedy jestem w brzuchu mamy. Ale mam do ciebie prośbę. Urodzę się dziewczynką. Zrób wszystko, żeby to nie stało się największym zagrożeniem w moim życiu”.

 

Nienarodzona córka prosi swego ojca, by uchronił ją przed konsekwencjami, które płyną z bycia kobietą. Owa córka, choć jeszcze nie ma jej na świecie, to już dużo wie. Wie, że koledzy z klasy będą rzucać w jej stronę wyzwiskami, obcy mężczyźni bez pozwolenia będą dotykać jej intymnych części ciała, a w wieku 21 lat zostanie ofiarą gwałtu. Gwałcicielem będzie syn kolegi taty. Tego samego kolegi, z którym tato w każdą środę chodzi na basen, i z którym od zawsze opowiadają sobie sprośne żarty... „Ale oczywiście to były tylko żarty, więc się śmiałeś. Skąd mogłeś wiedzieć, że zgwałci mnie jego syn, którego nie posądziłbyś, że stanowi zagrożenie? Skąd mogłeś wiedzieć, przecież to był tylko chłopiec, powtarzający dziwne żarty. W tamtym wypadku, to nie była twoja sprawa, starałeś się być po prostu miły. Ale jego syn wychowany na tych żartach stał się moją sprawą”.

 

Kolejne sceny filmu pokazują, jak dziewczyna znajduje Pana Doskonałego, męża, który potem też przeobraża się w monstrum. I znów dramatyczny apel: „Nawet jeśli mam doktorat, wspaniałą pracę, jestem kochana przez rodzinę i przyjaciół i ogólnie dobrze ustawiona, nikt nie zauważa, co się dzieje. (...) Drogi tatusiu, to jest ta przysługa, o którą cię proszę. Jedno działanie zawsze powoduje kolejne. Więc proszę powstrzymaj to, zanim się rozpocznie. (...) Kochany tatusiu urodzę się jako dziewczynka, proszę, zrób wszystko, by te narodziny były czymś najgroźniejszym, co mnie w życiu spotka”.

 

Norweska kampania miała na celu zwrócenie uwagi społeczeństwa na problem wykorzystywania kobiet i stosowania wobec nich przemocy. Jednak gdzieś w jej tle pojawia się wiele ważnych kwestii związanych z tym, jakie są różnice w wychowaniu chłopców i dziewczynek, jak ważna w procesie wychowania dziewczynek jest jej relacja z ojcem, w końcu, jak istotny jest głos otoczenia, w którym dziewczynki dorastają.

 

Dobrze to wiemy: żadna z dzisiaj świętujących kobiet nie urodziła się kobietą. Każda była na początku małą dziewczynką.

 

Ewelina Gładysz
profeto.pl | 8 marca 2016

 
Zobacz także
José Damián Gaitán OCD
Niewątpliwie nikt zazwyczaj nie planuje oszukiwać samego siebie. Dlatego też często samooszukiwanie się na drodze duchowej zdarza się wówczas, gdy człowiek sądzi, że jego myślenie, decyzje czy uczynki są właściwe i trafne. Centralnym tematem pism świętego Jana od Krzyża jest droga duchowa człowieka do celu, jakim jest doskonałe zjednoczenie z Bogiem w przemianie miłości. Droga ta nie jest wolna od trudności. Największe mają, jego zdaniem, wynikać z samooszukiwania się, które może przydarzyć się na poziomie zarówno przyrodzonym, jak i czysto duchowym i nadprzyrodzonym...
 
Przemysław Radzyński
Człowiek, który zostaje diakonem staje się osobą duchowną. Znakomita większość ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy. Ci, do których dociera tylko słowo „duchowną” widząc, że kandydat jest małżonkiem oburzają się na to i mówią, że to jest obejście celibatu. Jak ktoś chce być duchownym, to niech idzie do seminarium, a nie coś ściemnia i na około próbuje dojść do ołtarza z żoną u boku. To ogromne niezrozumienie tego, do czego diakon jest przeznaczony. 

Z ks. dr hab. Dariuszem Iwańskim rozmawia Przemysław Radzyński
 
ks. Leszek Poleszak SCJ

Przebity bok Jezusa prowadzi nas jednak nie tylko do odkrycia bezinteresownej miłości Trójjedynego Boga. Uświadamia nam także, że włócznia wdzierająca się do Serca Zbawcy jest obrazem naszych grzechów i zła, które najbardziej ranią miłość objawioną w Sercu Pana. Przypominamy sobie liczne teksty biblijne, w których Bóg mówi o miłości wobec człowieka; miłości czułej, delikatnej, troskliwej...

 
 
___________________
 
 reklama