logo
Piątek, 22 lutego 2019 r.
imieniny:
Piotra, Małgorzaty, Marty, Nikifora – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Paweł Warchoł OFMConv.
Słowo Boże i wiara
Zeszyty Formacji Duchowej
 


Jedną z dróg prowadzących do Boga jest objawienie nadnaturalne. Polega ono na samoobjawieniu się Stwórcy poprzez Jego Słowo, dzięki któremu człowiek może odkryć tajemnice niedostępne poznaniu naturalnemu oraz mistycznemu. Poprzez Słowo, którego źródłem jest Pismo Święte, poznaje się naukę o Bogu i Jego Królestwie oraz rozpoznaje się wolę Bożą w ludzkim życiu. 
 
Słowo prowadzi nas do wiary w Boga, ponieważ wyraża ono prawdę o Tym, który je objawia. W ten sposób staje się głosem Pana, kształtującym postawę chrześcijanina, a biblijni bohaterowie wzorem postaw odczytywanych w duchowej treści Biblii. Teologia objawienia prowadzi nas do teologii duchowości, w której osobowość człowieka urzeczywistnia się dzięki Chrystusowi, konkretnemu i widzialnemu modelowi, dostępnemu dla każdego z nas. 
 
Słowo Boże mową samego Boga 
 
Słowo Boże jest mową samego Boga, poprzez którą daje On świadectwo o sobie samym. Jest objawieniem nadprzyrodzonej Prawdy, skierowanej do każdego człowieka, która urzeczywistnia zbawcze zamiary Boga. Jeśli Stary Testament jest źródłem o istnieniu i działaniu Boga w historii świata, to Nowy – wejściem i zamieszkaniem Słowa Bożego w ludzkim życiu, związkiem człowieka z Bogiem wyrażonym w tajemnicy wcielenia Syna Bożego. 
 
W celu nawiązania relacji z człowiekiem Bóg posługuje się różnymi metodami. Jedną z nich są słowa bezpośrednio skierowane do człowieka. Historia Abrahama, Mojżesza, proroków czy Pawła z Tarsu to typowe przykłady, bezpośredniej ingerencji Boga w życie człowieka i jego zmiany. Dzięki skierowanemu do nich Słowu stali się oni pewnego rodzaju wyrocznią i punktem odniesienia dla tych, do których przemawiali. Byli świadkami działania Boga w swym życiu, które On sam reżyserował. Stwórca wkraczając w ich historię zarówno poprzez widzenia, sny (Lb 12,6; por. 3 Krl 22,13-17), natchnienia (4 Krl 3,15, Jr 1,4), czy też – jak w wypadku Mojżesza – rozmowy twarzą w twarz (Lb 12,8), przekładał swoje słowa na język ich dusz, w wyniku czego nawiązywali oni wewnętrzny dialog z Panem, rozgrywający się w historii ich życia. Słowa Boga nie tylko oznajmiały im zadania, które mieli wypełnić, ale wprowadzały w głęboką zażyłość z Nim, przemieniały, uszczęśliwiały, wzmacniały, wyznaczały sens ich życiu. Wybrani postrzegali je jako wezwanie, imperatyw, czasem strofowanie lub miłosną skargę, zawsze jednak przypisując to działaniu Ducha Bożego. Stanowiły one abecadło dla całego ludu Bożego, a zarazem praktyczną wskazówkę, jak nimi żyć na co dzień. 
 
Słowo Boże weszło w życie Abrahama i zapoczątkowało strumień objawienia (por. Rdz 12), wypełniony ostatecznie w osobie Jezusa z Nazaretu. Ono kazało Abrahamowi porzucić swój kraj i własny dom dla nowej ziemi i nowych perspektyw. Jego chętna zgoda zmieniła nie tylko jego życie, ale również historię ludzkości: Abraham stał się ojcem narodu, który Bóg przyjął za swój. Jak mówi Biblia, Stwórca przemówił również do Mojżesza. Słowo Boga przyszło niespodziewanie z płonącego krzewu, wchodząc w życie Mojżesza i w ludzką historię. Stwórca oznajmił swoje imię i określił normy życia, według których ma kroczyć on i lud przez Niego wybrany (por. Wj 20,1-17; Pwt 5,6-22; Wj 34,28; Pwt 4,13). Ta autoafirmacja Boga połączona z objawieniem Jego istotnych wymagań była jednym z elementów pozwalających uświadomić sobie, że Bóg poprzez wybranych pragnie przemówić również do całego ludu Bożego. W historii zbawienia Bóg przemawiał w podobny sposób również przez innych proroków, rzucając coraz to nowe światło w celu dostrzeżenia Jego ukrytych zamiarów. 
 
Jeśli do patriarchów, proroków i mędrców Bóg przemawiał bezpośrednio, to do tych, którzy słuchali ich słów, mówił w sposób pośredni. Gdy Izraelici przyjmowali je z wiarą, uzyskiwali taką samą odpowiedź i wyjaśnienie, jak ci, do których Pan mówił bezpośrednio. Zdarzało się, że sam Duch Święty mówił do nich bezpośrednio ze słów proroka, a one stawały się dla nich objawieniem, ponieważ w nie wierzyli. 
 
Ułatwieniem w przyjęciu i zrozumieniu Słowa Bożego jest ingerencja Boga w bieżące życie człowieka i społeczeństw. Słowo proroka wskazuje nie tylko na kryjącą się pod nim ówczesną sytuację polityczną, lecz ujmuje także sedno tego, co Bóg ustami proroka chciał przez tę sytuację powiedzieć. Najczęściej ich nowina była ta sama – wezwanie do powrotu do czystości wiary w Jedynego Boga, aczkolwiek każdy prorok kierował tę nowinę w kontekście specyficznych potrzeb. Stąd Słowo Boże było zawsze blisko aktualnych potrzeb i trudności człowieka; uaktualniało oraz urzeczywistniało przekazywaną prawdę; było słowem życia i słowem wypełniającym obietnice, słowem uniwersalnym dla każdego miejsca i czasu w myśl proroka Izajasza: „Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki” (Iz 40,8). I chociaż słowa te były trudne do odgadnięcia, to fakty z historii zbawienia były potwierdzeniem ich prawdziwości. 
 
Słowo Boga zaistniało przede wszystkim dla spotęgowania wiary. Podobnie jak między sakramentami i wiarą istnieje współzależność, taka sama relacja zachodzi pomiędzy słowem a wiarą. Jedno zależy od drugiego. Jeśli Słowo jest fundamentem, na którym chrześcijanin opiera swoje życie, to wiara jest odpowiedzią na nie. Jedno jest pewne: Bóg poprzez swoje słowo objawia się bezpośrednio czy też pośrednio po to, abyśmy wierząc Mu, mogli do Niego przylgnąć i Jemu się powierzyć. Obecność Boga w Słowie sprawia, że wchodzimy w kontakt z obecnością Boga, który chociaż pozostaje dla nas tajemnicą, to jest jednocześnie Prawdą, która nas ogarnia i w której jesteśmy zanurzeni. Wiara nie jest więc ideologicznym przymusem, ale zaproszeniem do zaufania Bogu i Jego Słowu, które jest dynamizmem całego życia duchowego człowieka i całej wspólnoty, duchowym pokarmem, światłem i obietnicą zapewniającą odpowiednią przyszłość. 

Słowo stało się ciałem – chrystologiczny charakter Słowa 
 
Jeśli w Starym Testamencie Bóg przemawiał w sposób różnorodny i fragmentaryczny, w Nowym Testamencie wypowiedział się definitywnie i ostatecznie w osobie swojego Syna. Wypełniło się przygotowanie obiecane przez proroków: w jedności Boskiej i ludzkiej natury, złączonej w Jezusie Chrystusie, słowo Boże stało się przedmiotem konkretnego doświadczenia (por. 1J 1,1nn). Jak mówi św. Cyprian: „Bóg chciał, by wiele rzeczy zostało wypowiedzianych i przekazanych za pośrednictwem proroków, Jego sług. Lecz jakże ogromna jest różnica, kiedy przychodzi Syn, by mówić! Słowo Boże, które było natchnieniem proroków, jest teraz tutaj ze swoim własnym głosem”. Bóg niewidzialny, niewysłowiony, niepojęty, niezgłębiony, mieszkający w niepojętej światłości, byt istniejący w sobie, nieskończony ocean bytu, bez postaci i oblicza stał się jednym z nas, by być modelem konkretnym i widzialnym każdej osoby ludzkiej. Bóg stał się człowiekiem. „W tym zdaniu – jak mówi K. Rahner – zrozumiemy najpierw, co naprawdę znaczy Słowo Boga”. „W samym sercu dziejów ludzkości Syn – Słowo Boga, przez swoje wcielenie przyjął człowieczeństwo, zjednoczył się z Nim.
 
1 2 3  następna
Zobacz także
o. Tadeusz Hajduk SJ
Z opisów ewangelicznych wiemy, że Jezus lubił zatrzymywać się w Betanii w zaprzyjaźnionej rodzinie, u dwu sióstr i ich brata Łazarza, bo Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. I tym razem zatrzymuje się w ich gościnnym domu. Nie wiemy, gdzie są jego uczniowie i towarzyszące Mu w Galilei kobiety, o których ewangelista wspomina nieco wcześniej...
 
Ireneusz Rogala
Żyjemy w kraju niepodległym i nie musimy walczyć zbrojnie. Jednak walka trwa, a jest to walka duchowa. Czasem walka z samym sobą o to, abym był lepszym pracownikiem, a często walka z przeciwnościami, których przy pomocy środków materialnych trudno uniknąć i z którymi - jak się wydaje - nie można sobie poradzić.
 
ks. Edward Staniek
Wielu współczesnych ludzi usiłuje twierdzić, że wiara to prywatna sprawa, to rzeczywistość, którą można zamknąć na dnie swego serca i nie należy jej na zewnątrz ujawniać. Najczęściej pogląd ten zawarty jest w stwierdzeniu: „Należę do ludzi wierzących, lecz nie praktykujących”. Zwolennicy tego sposobu myślenia nie zdają sobie sprawy z tego, że pośrednio przyznają się do braku chrześcijańskiej wiary. 
 
 
___________________
 
 reklama