logo
Sobota, 05 grudnia 2020 r.
imieniny:
Kryspiny, Norberta, Sabiny, Geralda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Grzegorz Mleczko
Sługa wierny
Wzrastanie
 


 26 grudnia uważamy niekiedy za drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Jednak szaty liturgiczne przybierają w tym dniu barwę krwi - bo wspominamy tego, który pierwszy przelał krew za wiarę w to, że Bóg stał się Człowiekiem. Ten pierwszy męczennik, protomartyr, to św. Szczepan. Właściwie wszystko, co o nim wiemy, możemy przeczytać w Dziejach Apostolskich (Dz 6,1-8,1).
 
Apostołowie zdając sobie sprawę, że w rosnącym w liczbę Kościele coraz trudniej jest im ogarnąć wszystkie sprawy, jakimi on żyje, zwołali całe zgromadzenie. Stwierdzili, że nie powinni zaniedbywać głoszenia słowa Bożego, żeby móc zajmować się rozdziałem dóbr, choć koniecznych, jednak doczesnych. Za zgodą zgromadzonych wybrano więc siedmiu mężczyzn cieszących się dobrą opinią, pełnych Ducha Świętego i mądrości. Apostołowie modląc się, włożyli na nich ręce i w ten sposób Kościół otrzymał swoich pierwszych diakonów, czyli sług. Zajęli się oni przede wszystkim działalnością charytatywną, chociaż się do tego nie ograniczali...
 
Jeden z nich - Szczepan, był prawdopodobnie Grekiem lub Żydem z greckiej diaspory, na co wskazuje jego imię (Stéphanos - z gr. korona, wieniec). Jak czytamy w Dziejach Apostolskich - napełniony łaską i mocą, czynił cuda i wielkie znaki wśród ludzi. Jego działalność apostolska musiała być skuteczna, skoro spotkała się z ostrym sprzeciwem, zwłaszcza Żydów helleńskich. Początkowo próbowali dyskutować ze Szczepanem, jednak mądry i prowadzony przez Ducha Świętego diakon, okazał się dla nich zbyt wymagającym rozmówcą.
 
Podobnie, jak niegdyś Jezusa, schwytali Szczepana i postawili przed Wysoką Radą. Oskarżenie również oparło się na zeznaniach fałszywych świadków. Dzieje Apostolskie przytaczają mowę diakona. Nie broni się on, lecz cytując Pismo Święte, przypomina historię Narodu Wybranego, Patriarchów i Mojżesza. Ukazuje, jak często Izraelici sprzeciwiali się Bogu i tym, których On posyłał.- Którego z proroków nie prześladowali wasi przodkowie? - pytał. I zakończył swoją mowę - Zabili tych, którzy zapowiadali przyjście Sprawiedliwego. A wy zdradziliście Go i zabiliście.
 
Nie mogło się to spodobać słuchaczom zwłaszcza, gdy pod natchnieniem Ducha Świętego dodał: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego stojącego po prawej stronie Boga. Bez zbędnych ceregieli wywlekli go więc za miasto i ukamienowali. Taka samowola nie byłaby możliwa za Poncjusza Piłata, toteż przyjmuje się, że miało to miejsce po roku 36.
 
Padając pod ciosami prześladowców, męczennik modlił się: Panie, nie obciążaj ich tym grzechem! Panie Jezu! Przyjmij mego ducha.
 
Szczepan był diakonem - sługą. Sługą wiernym aż do końca.
Pobożni ludzie pochowali ciało męczennika. W V wieku na miejscu jego śmierci wzniesiono bazylikę, gdzie złożono jego relikwie, przeniesione później do bazyliki św. Wawrzyńca w Rzymie. Kościół został zburzony przez Persów, na jego miejscu w XIX w. dominikanie wybudowali nową świątynię oraz słynną Szkołę Biblijną.
 
Św. Szczepan jest patronem diecezji wiedeńskiej, murarzy, kamieniarzy, woźniców, stajennych, krawców, tkaczy, stolarzy, bednarzy. Staropolskim zwyczajem od jego święta rozpoczyna się czas kolędowania. W tym dniu święcono niegdyś owies, którym karmiono domowe zwierzęta, i obsypywano się nim na pamiątkę kamienowania męczennika.
 
Grzegorz Mleczko
 
Zobacz także
Izabela Bilińska-Socha
Kultura masowa i komercja zmieniły historię tego popularnego świętego nie do poznania. Czy będą tam renifery? ?zapytał mój synek, gdy w ponad czterdziestostopniowym upale wjeżdżaliśmy do miasta, w którym działał jego patron, św. Mikołaj z Myry. Rubaszny krasnal z Laponii w czerwonym ubraniu, ciągnięty w saniach przez renifery to obraz, który na hasło „św. Mikołaj” pojawił się przed oczyma dziecka. Wiedząc o tym, zastanawiałam się, czy w Myrze uda nam się poznać prawdziwą historię świętego biskupa. 
 
Izabela Bilińska-Socha
„Mój mały Gerardzie, kto ci dał ten chleb?" – pyta mama Benedetta. „Taki mały chłopczyk!" – odpowiada jej Gerard. To już trzeci dzień z rzędu, jak mały chłopiec, który nie mówi, jak się nazywa, daje Gerardowi wyśmienity biały chleb. I trwa to przez miesiące. Jest rok 1733. Kiedy Gerard będzie miał 20 lat powie jednej z sióstr, że tym małym chłopcem był Jezus...
 
Wojciech Dudzik OP
Wezwanie Różo Duchowna mówi o pięknie ducha Maryi. Jej duch raduje się w Bogu, Jej Zbawcy. Całym swoim umysłem, całym sercem, całą duszą Maryja jest skierowana na Boga. W Nim znajduje radość, w Nim Jej duch może zapomnieć o smutku, a rozradować się i wielbić Boga. Takie określenie Maryi kieruje naszą uwagę na Jej życie duchowe. Nie wiemy, jak Matka Boża wyglądała...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー