logo
Czwartek, 29 października 2020 r.
imieniny:
Angeli, Przemysława, Zenobii, Narcyza, Felicjana, Violetty – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Gabriel Castro Martinez OCD
Symbole i język w mistyce chrześcijańskiej
Zeszyty Karmelitańskie
 


Symbolika mistyczna
 
Symbolika mistyczna jest zaskakującym zbiorem tworów kulturowych, które w dziejach Kościoła warunkowały i ułatwiały zrozumienie i wyrażenie całego życia chrześcijańskiego. Bibliografia jej poświęcona jest bardzo obfita, co jasno wskazuje na rosnące zainteresowanie tym aspektem tradycji mistycznej - zainteresowanie, które nie maleje od początku XX w., a które jest odpowiedzią na racjonalizm tych czasów.
 
Symbole dominujące
 
Przed tym, kto próbuje uporządkować w jakiś schemat całe uniwersum symbolu mistycznego, otwiera się bardzo wiele możliwości. Ograniczymy się do wyrażeń tekstualnych.
 
Symbol zamieszkuje w słowie pisanym. To najbardziej dostępna, ale nie najobfitsza spośród form komunikacji symbolicznej. Pomijamy formy ekspresji cielesnej, plastycznej, architektonicznej, muzycznej, a przede wszystkim życiowej i pedagogicznej (nauczycielskiej) - te prawdziwie najbardziej inicjacyjne dla misterium, na które odpowiada mistyka chrześcijańska. To tam realizuje się powszechnie symbol lub rytuał mistyczny, tam jest on kreatorem kultury i przekaźnikiem wartości. Pismo i poezja, wraz z muzyką i jej kolorytem, są więc narzędziami symbolu, ale nie jedynymi.
 
W symbolach ważne jest Boże przesłanie, które one przekazują: Jego chwała i Jego łaska. Mistycy nie chcą po prostu negować języka ani nie poruszają się jedynie na jego pograniczu, są nosicielami śladów transcendencji. Ich symbole nie są ani ikonami, ani bożkami.
 
To, co proponują mistycy, to nie uczta zmysłów ani tworzenie samych pathema (konkretnych uczuć), przekazujących jedynie doświadczenia podmiotu; mistycy starają się ułatwić kontakt, szukają czegoś więcej, próbują stwarzać nie idole, ale obrazy, ponieważ akceptują ciało i jego doświadczenia jako sakramentalne nośniki obecności i nieobecności Boga żywego i ucieleśnionego w Chrystusie, obecnego i działającego już w Duchu miłości, ale nadal ukrytego w wierze i w nadziei na przyszłość.
 
Zgodnie z tymi założeniami pojawiają się tutaj symbole powszechne w duchowości chrześcijańskiej. Nie służą jedynie jako środek przekazu - ich zadaniem jest także pomóc zanurzyć się w rzeczywistości, włączyć się w świadectwo, zjednoczyć, poruszyć ciała i dusze i odmienić postępowanie. Jeśli sakrament jest widzialnym znakiem, który uświęca i napełnia łaską, to symbol jest znakiem namacalnym, w którym każdemu ujawnia się otrzymana łaska i który prowadzi do poruszającej łączności między ziemskim ciałem a łaską Słowa, ukrzyżowanego i wywyższonego, obecnego i nieobecnego.
 
Symboliką nazywamy zatem całą grupę relacji i interpretacji odpowiadających danemu symbolowi (np. symbolika ognia, zamku), a także grupę symboli charakterystycznych dla konkretnej tradycji duchowej, w naszym przypadku chrześcijańskiej.
Podział symboli nigdy nie będzie adekwatny i perfekcyjny, mamy tu bowiem do czynienia z płynnością granic. Należy rozróżnić te, które narzucają się mistykowi, które nad nim dominują, od tych, których jest on prawie nieświadomy, jako że są one archetypiczne, bardziej powszechne niż te, które sam tworzy. Nie powinniśmy poprzestawać na tych, które są zaledwie symbolami osobistymi. Wszechobecność symbolu każe mi wątpić w słuszność jakiejkolwiek ich hierarchizacji. Czasami symbole najmniej "rzucające się w oczy" z największą siłą ujawniają transcendentne doznanie. Także piękno kreacji literackiej nie jest miernikiem siły symbolu; często moc ujawnienia immanencji misterium chrześcijańskiego kryje się w formach literacko niewyszukanych. Symbol ma mieszkań wiele, tzn. w tekstach przyjmuje różne "postaci"; najlepszym jego mieszkaniem jest metafora, ale nie ujmuje to w niczym ani porównaniu, ani apologii, ani opowiadaniu historycznemu. Zadaniem ich wszystkich jest pomóc świadomości poruszać się po falach doświadczanej rzeczywistości.
 
Symboli zwykle szukamy w tekstach i podziwiamy je w ich wcieleniu słownym, bo w tej postaci występują najczęściej, ale znajdziemy je również w idealnych typach ludzkich, kreacjach malarskich i architektonicznych, opowieściach pouczających (egzemplach), utworach muzycznych. To także są dzieła lub obiekty symboliczne, również w nich może przejawić się - tak samo lub nawet mocniej - siła mistyczna mitów, rytuałów, metafor i innych form wyrażania doświadczenia i inicjacji, do czego dążą mistycy.
 
Ograniczamy się tutaj do zagadnienia tekstów. Symboliczny jest zarówno poziom foniczny, muzyka pieśni lub wersów, jak i równowaga zdań wyrażonych prozą czy zaskakujący paradoks: nic nie pozostaje obojętne w przekazie symbolizującej siły doświadczenia i rzeczywistości. Istotny jest tutaj nie tylko dźwięk, ale i znaczenie oraz konkretne wyobrażenie, które przenosi znaczenie od konkretu do abstraktu, od tego, co osobiste, szczególne, do tego, co ogólne. Aż do transcendencji pojęć. Bez istotnej podstawy symbol nie istnieje.
 
Tak oto dokonaliśmy pierwszego uporządkowania symboli, dzieląc je na dominujące i drugorzędne.
 
Symbole-schematy
 
I tak w dziełach mistyków znajdziemy wyraźne toposy (loci communes), wynikające z dominacji pewnych doświadczeń mistyczno-symbolicznych: droga, wędrówka, wyjście (exodus) i ucieczka - zakorzenione w Biblii; góra i wspinaczka, żeglowanie. Ich przeciwieństwa to labirynt, droga bez końca, cela lub wiezienie, klasztor i klauzura, pustynia - pojmowana jako labirynt bez dróg - wzburzone morze, bezdroże; wszystkie one stanowią fundament uniwersalnej ekspresji mistycznej. Ich dopełnieniem są wypracowane przez mistykę figury wyrażające doświadczenie przejścia (transgresji): wrota, most, próg, kanał, akwedukt, tunel… Toposy przejścia, które zapraszają do tego, by poznać-doświadczyć siebie. Wśród toposów mistycznych dominuje archetyp pielgrzymki, bohatera, który wyrusza, aby zrealizować swój cel, a więc i samego siebie, swoje powołanie. Oto prawdziwe archetypy lub formy symboliczne, które napędzają myślenie mistyczne i pozwalają wszystko wypowiedzieć, wyrazić. Schematy przestrzenne, na przykład: góra - dół, wewnątrz - na zewnątrz, wchodzenie - wychodzenie, przejście lub wspinaczka, wznoszenie się - opadanie, wędrówka - odpoczynek, upadanie - podnoszenie się, postępowanie na przód - cofanie się, stanowią symboliczne tło dla konstrukcji narracji i interpretacji doświadczeń i wyrażeń mistycznych. Wszystkich. Stanowią najsilniejszy i najbardziej ukryty wątek tej tkaniny. Nie są one w tym wypadku oryginalne, nie taki jest bowiem zamysł autorów mistycznych.
 
Tuż obok należy umieścić cała grupę miejsc-celów, które jako takie stanowią część drogi: centrum, krąg, świątynia lub ołtarz, port, twierdza, ogród, raj, źródło i studnia, ziemia obiecana, ojczyzna i wygnanie, miasto na górze, skała dająca schronienie, wieża Dawida i wieża Babel, Jeruzalem i Babilonia, które w mistyczny sposób wyrażają bezpieczeństwo i zagrożenie oraz miejsce zjednoczenia i miejsce zatracenia. Jednocześnie symbole te wyrażają tożsamość i cel procesu mistycznego.
 
Trzymając się dalej tej przestrzennej klasyfikacji symboli, znajdziemy takie, które panują w jednym dziele. Niektóre symbole powracają, zdradzając w ten sposób określone preferencje autora, a nawet pewne szczegóły jego biografii - psychologowie mogliby je wyróżnić i opisać. Czy są one owocem tego, co wydarzyło się w życiu psychicznym, skondensowanym i powracającym - prawdziwymi, osobistymi symbolami? Symbole takie jak odstawienie od piersi u św. Jana, majestat u św. Teresy, rosa lub twarz zakryta welonem u św. Tereski ciągle powracają i mają niezmienną wagę w ich życiu wyobrażonym i tym realnym, jako że zjawiają się raz po raz pod różnymi postaciami w ich dziełach. Na obecność tych osobistych symboli wskazują niektóre kolory, pewne stałe sprzeczności i skojarzenia. Symbole obecne w tradycji karmelitańskiej mają czworaki zasięg występowania: a) proste wyobrażenia, które dominują w konkretnym utworze: w Małym pasterzu drzewo otwierające swoje piękne ramiona, pocałunek w pierwszym rozdziale Koncepcji miłości Boga św. Teresy, mgła w Odzie pierwszej M. Cecylii od Narodzenia etc.; b) symbole, które autor powtarza i rozwija, jakby miały dla niego szczególne znaczenie; c) symbole, które uniezależniają się od swoich autorów i zaczynają "żyć własnym życiem literackim", mieszają się i przybierają nowe postaci w nowych kontekstach literackich i historycznych; dzięki temu pewne metafory, które wydawały się już zleksykalizowane i utrwalone jako terminy techniczne, odradzają się; szkoła terezjańska raczej nie tworzyła nowych symboli, a powtarzała te, które wytworzyło poprzednie pokolenie; tamte teksty, tamte symbole okazały się niewyczerpanym źródłem, pozostały żywe pomimo tylu epigonów, zachowały swoje znaczenie dla całej grupy kulturowej, funkcjonowały jak mity, które spajają pewną społeczność wokół opowieści, która tłumaczy samo źródło i cel; i w końcu d) wiele symboli karmelitańskich to prawdziwe archetypy, tzn. wszyscy, niezależnie od czasu i miejsca, niezależnie od wpływu historii, mogą je rozumieć tak samo - tak jak np. noc, płomień, drogę, zamek, oblubienicę, wino…
 
Symbole opisowe
 
Obok symboli dominujących znajdujemy i inne, które przekazują pewne doświadczenie. Szczególną wartość mają te, które odwołują się do doświadczeń nadzwyczajnych: ekstazy, lotu, uniesienia. Rozwój duchowy, podróż to wyjątkowe symbole, zasługujące na szczególną uwagę. Możemy nazwać je symbolami doświadczenia, bo bez nich owo doświadczenie byłoby ślepe i chaotyczne, bez nich nie zdołałoby się ono wyrazić. We wszystkich pismach tradycji mistycznej są one identyczne, chociaż ze zróżnicowaniem między jednymi i drugimi w zależności od autorów i kontekstów. Wiążą się one ściśle z antropologiczną koncepcją "podwójnej twarzy": podobnie jak człowiek doświadcza świata naturalnego za pomocą zmysłów, tak i rzeczywistość nadprzyrodzona, Boża musi być doświadczana za pośrednictwem odpowiednich zmysłów. Z tego założenia wyłania się schemat, który rejestruje wszelkie doświadczenie duchowe w jakimś głębokim zmyśle wewnętrznym. Wszystkie przeżycia mistyczne zbiegają się lub koncentrują wokół takich oto biegunów symbolicznych: jasny - ciemny, słodki - gorzki, suchy - wilgotny, ciepły - zimny, pełen smaku - pozbawiony smaku, pragnienie i głód - woda i sytość, miękki - twardy, delikatny - szorstki, wąski lub ciasny - szeroki i przestrzenny, silny - słaby. Są to podstawowe symbole wyrażające doświadczenie ludzkie, także doświadczenie religijne i mistyczne - wyrażające ich wartość transcendentalną. Choroba, ból, brak, przybliżanie i oddalanie, opieka i opuszczenie, osierocenie i usynowienie - wszystkie te doświadczenia są w mistyce obecne.
 
Rozwój duchowy przynosi odwołania do doświadczeń raczej pozytywnych niż negatywnych (rozkosz, błogość, pełnia etc.), raczej do pasywnych, niejasnych, rozproszonych niż aktywnych i nakierowanych: i tak po "widzieć" i "słyszeć", następują "smakować" i "dotykać". Czasami są to symbole tak dalece wyeksploatowane już przez tradycję (dotknięcia, rany, zapachy, pasja, otumanienie…), że leksykalizują się i staja się powszechnie znanymi emblematami, a to zakrywa i zaciemnia ich znaczenie symboliczne. Czytelnicy niezaznajomieni z tą tradycją odczytują te oklepane już formy leksykalne jako nowe i współczesne. Zbierają świeże owoce zimą.
 
Symbole procesu mistycznego
 
Symbole coś wyrażają i zawsze proponują jakąś drogę. Wielkie symbole są w stanie przetrwać na wszystkich etapach drogi, zmieniając swoją siłę według skali, która niczego nie wymusza, a która zawiera czasami ich przeciwieństwa. I tak na przykład symbole takie jak noc, ogień, droga, miłość małżeńska, zamek przenikają całkowicie mentalność autorów mistycznych i wszystko, co wyrażają oni słowami. Jednocześnie, inne, pomniejsze symbole przekształcają się, a zmiana ta jest znakiem postępu na mistycznej drodze ku połączeniu z Bogiem przez Chrystusa w miłości.

Narodziny i nowe życie
 
Narodziny i nowe życie, nowy człowiek, nowe odzienie mówią o przebudzeniu, o duchowych narodzinach, o odkryciu i wyjściu lub początku, o przemienieniu. Podobnie nasiona, źródło i dziecko, ale także exodus i oczyszczenie. Symbolika związana z rodzeniem, tworzeniem, płodnością ma mniejszą wagę niż ta związana z narzeczeństwem. Mistyczne łono jest bardziej narzeczeńskie niż matczyne. W niektórych tradycjach mistycznych mówi się raczej o tajemnicy, intymności, o spotkaniu i o domu, o obecności intymnej, samotnej, wyłącznej i całkowitej, nie zaś o kreacji i nowym narodzeniu. Zdanie: "na mojej piersi kwitnącej, którą dla Niego zachowałam" - mówi raczej o intymności, integralności, wyłączności i pełni miłości niż o karmieniu. Niewątpliwie jednak "miłująca Matka łaski, która rodzi przez nowy ogień…" - symbolizuje siłę Boga, siłę tworzenia i odkupienia, nowego życia. W języku mistyków wnętrze to więcej niż serce. Ponownie narodzić się z matki, pozwolić ponieść się rzece lub przyjąć/odebrać proces jako narodziny Chrystusa we własnej duszy (Ekhart), jako proces poczęcia i rodzenia. Maria staje się symbolem-typem tego momentu w procesie mistycznym, ponieważ w Niej poczyna się życie, Ona rodzi i karmi. Wzrastanie określane jest jako dojrzewanie, karmienie duszy - jego opozycję stanowią głód, pragnienie, wycieńczenie i post, susza i niepłodność...
 
Symbolika nędzy i odkupienia
 
Na pierwszym odcinku duchowej drogi tradycja mistyczna umieszcza analizę, która zbiega się z symboliką wnętrza, ale nie w kontekście i tak jak to wyraża G. Morel, a którą nazywamy fenomenologią nędzy. Dominują tutaj symbole z bestiariuszy, zwierzęta. Tak jakby ktoś próbował powiedzieć, że bez Boga i bez świadomości swojego powołania człowiek może zejść do poziomu zwierzęcia, ulec złym instynktom i ślepemu pożądaniu. Taka jest opisowa (desygnująca) funkcja robactwa, pijawek (D 1,9,3), wygłodniałych psów (D 1,6,3), wołów w jarzmie (D 1,7,1), żądlących pszczół, oślepionych ciem (D 1,8,3). Człowiek, który jest niewolnikiem, traci swoje boskie atrybuty i żyje jako brudny - niewolnik - zmęczony - słaby - biedny - smutny - podobny Samsonowi przywiązanemu do młyńskiego kamienia (D 1,7,2). W tradycji terezjańskiej (T 1) pojawiają się postaci płazów i bestii, które są blisko zamku (T 1,1,6). Brudne bestie i płazy; pierwsze walki toczone przeciwko najniższym instynktom ludzkim, które najlepiej są symbolizowane przez te czy inne zwierzęta. Te opisy niosą ze sobą doświadczenie kontrastujące z ludzką godnością i jej pięknem; natomiast diament, szkło i klejnot symbolizują wartość, a nie ruinę i nędzę. Fenomenologię ludzkiej nędzy wyraża nie tylko bestiariusz duchowy, wypracowany już przez tradycję. Analiza pierwszej księgi Nocy ciemnej św. Jana od Krzyża (rozdz. 2-7) wzbogaca ową fenomenologię nędzy człowieka religijnego - tu wyraża ją nie kapryśne dziecko, ale przede wszystkim ewangeliczny faryzeusz hipokryta (N 1,2,1).
 
Do pierwszego etapu drogi duchowej przynależą także symbole broni i walki, zaczerpnięte z tradycji Pawłowej (Ef 6,16); wywarły one wpływ także na inne pisma tej tradycji.
 
Transformacja
 
Uwolnienie - wyjście - wyniesienie to pierwszy krok. Istnieje jednak w tradycji cała alchemia mistyczna. Życie chrześcijańskie jest procesem oczyszczenia, transformacji i zjednoczenia. Symbole, które tę prawdę wyrażają, to uzdrowienie, rany i ich leczenie, choroby i lekarstwa, a w innych przypadkach topienie metali, piece i kuźnie, tygle i kokony jedwabne, które kryją i ujawniają niezgłębioną tajemnicę paschy nowego człowieka. Człowiek jeszcze się sobie nie objawił. Jego larwa i poczwarka kryją w sobie cudowne i niespodziewane życie, nowe i uskrzydlone. Metamorfoza mistyczna to długi proces. Wyrażają go, poza symbolami aktywnymi (walka, podróż), także symbole pasywne: noc, która otacza i oślepia, ogień, który trawi drewno, piec, który topi i łączy metale, miłość, która przeobraża, łączy i zrównuje kochanków. Być może tę szkołę mistyczną opanowała, w dobrym i złym tego słowa znaczeniu, wartość eksplikacyjna i argumentacyjna tych intuicji - i dlatego nie była ona zdolna do innowacji, nie potrafiła tworzyć nowych symboli. Nie ma już innego języka. Metafory się powtarzają, co prowadzi do ich leksykalizacji, a w końcu do ich śmierci i pogrzebania w "żargonie" tych, co piszą traktaty, i epigonów. Noc i ogień kondensują ową przeobrażającą siłę negatywności i pasywności, którą symbolika mistyczna przedstawia za pomocą licznych wyobrażeń pasywności.
 
Życie moralne i szlachetny wysiłek pozwalają człowiekowi wykształcić w sobie cechy Boże. Zostają one wyrażone jako doświadczenia zmysłowe: subtelne zapachy, kwiaty, balsamy i aromaty kadzideł to odpowiedniki doskonałości moralnej człowieka mistycznego.
 
Oświecenie. Mistyka światła i nocy
 
Wybudzenie ze snu i czuwanie mówią o poznaniu jako świetle padającym na rzeczywistość (symbole świadomości to lustro światła, oko i ekran albo tabula rasa), na świat i na to, co Boże. Przemiana wyrażana jest jako odarcie, obnażenie i oczyszczenie, odzienie i nagość. Wiara zmierza ku kontemplacji. Dyskursy mistyczne mówią o ujawnieniu prawdy. Woal zakrywający jest symbolem, jest ciałem tak jak objawienie i ukrycie. Symbol mistyczny kryje w sobie pewną sprzeczność, mistyk bowiem chciałby poznawać bez wyobrażeń i pośredników. Stałym problemem mistyka jest duch: powinien się on oczyścić i poddać krytycznemu poznaniu wiary. Symbolika nocy i ognia, światła i mroku ma na celu wzniesienie się ponad wszelki symbol, który mógłby pełnić funkcję bożka. Jedyne, co udaje się osiągnąć, to zastąpienie prostych symboli innymi, bardziej wyszukanymi i czystymi - zrezygnować z nich całkowicie nie można.
 
Symbolika pasywności
 
"Non solum discens sed patiens divina". Doświadczenie, które wyrażają symbole mistyczne, to łaska; jest ona darmo dana, nadchodzi niespodziewanie, nie trzeba jej zdobywać - to uświadamia nam dysproporcję między pracą nad gotowością a rozmiarami tego niespodziewanego daru: wody, ulewy, deszcze, rany, puste i rozłożone ręce, czyste jaskinie etc. mówią o pochodzeniu owego daru, który poprzedza i przewyższa wszystko, co kształtuje nasza psychikę - wszelki wytwór naszego umysłu czy sztuki ma swoje źródło poza możliwościami i pomysłowością człowieka. Doświadczenie symboliczno-mistyczne spada, nadchodzi, wydarza się. Interpretatorzy tych doświadczeń, wyposażeni w odpowiednie narzędzia analizy i wiedzę teologiczną, baczą, by nie mylić doświadczenia z rzeczywistością, ani też wypowiedzi z samym doświadczeniem; ikony z idolem; symbolu z sakramentem. Wydarzenie symbolicznie przedstawiane jako wizje lub porwania nie jest sakramentem, nie jest bezpośrednim doświadczeniem paschy - jest zasłoną i objawieniem przyszłej paschy, ujawnieniem się łaski, jej przedsmakiem, ważnym, ale niewystarczającym. Wiara jest bardziej pewna. Przy nadaniu kształtu ta łaska przyjmuje formę konkretnego ciała i czasu, które dosięgają człowieka, wzbogacają go, dają siłę, motywują, rozjaśniają świadomość i poruszają wolę, by działała w zgodzie ze spożytym pokarmem paschalnym.
 
Jedynie symbol jest w stanie wyrazić wyłaniający się blask. Ale materię czerpie on z psychiki i jej sił, z szeregu prawdziwych relacji, które na niego się składają, z różnych elementów psychicznych, marzeń sennych i archetypów. A także z elementów kulturowych, którymi posiłkują się mistycy: by wypowiedziom o Bogu wcielonym i żywym nadać konkretną formę. Tutaj pojawiają się symbole takie jak cisza, pustka, zapomnienie, sen i sen o żywiołach, klauzura, tajemnica; pasywne przedmioty: naczynia, łono, groty uczuć, miękki wosk, otwarta ziemia, kobieta dojrzała.
 
Symbole bierne, które wypełniają opowieści o niezwykłym mistycznym doświadczeniu, należałoby nazwać uniesieniem, ekstazą, zachwytem i lotem. Mówią o gwałtowności, o biernym poddaniu się, o wybuchu tego, co nieuniknione. Cała symbolika mistyczna zależy w tym od Pawłowego porwania (2 Kor 12,2.4) i przedstawia je jako pasywne. Nie jest przesadą ekstaza, winda Tereski, olbrzym, który porywa (T 6,5), Eliasz porwany w rydwanie ognistym, ptak porwany przez ogromnego, boskiego orła (Ż 20,2-3.22.28). Ów lot ducha opada niespodziewanie, mistyczne polowanie jest bowiem niczym polowanie z sokołami…
 
Symbolika przyjmuje wszystkie te - i inne - figury, toteż o mistyce chrześcijańskiej możemy powiedzieć, że jest mistyką nie tyle wniebowstąpienia, co raczej wniebowzięcia. Symbole mistyczne nie mówią, że chwytamy albo łapiemy to, co Boże, ale raczej że zostajemy pochwyceni przez jakąś siłę, że spływa na nas jakaś łaska, że spala nas błyskawica, dotyka niezasłużona, niespodziewana łaska, której nie możemy przypisać sugestii; rzecz, którą również znamy i z powodu której ostrzegamy, aby nikt nie czynił z własnego doświadczenia i tylko ze swojej własnej świadomości miary oraz zdania/sądu dla Boskiej rzeczywistości, objawionej w Chrystusie, zawsze większej i potężniejszej. Bardziej niż bohaterem poszukującym samego siebie mistyk staje się w końcu wybranką, która zostaje obdarowana: symbolem ludzkości jest kobieta.
 
Obok biernego poddania znajdziemy tu całą gamę symboli związanych z gwałtownością i nagłością, szybkością i ulotnością nawiedzenia mistycznego: błyskawice, strzały o płonących grotach, promienie światła i pioruny, żar i blask, wszystkie te symbole, które mówią, że Bóg jest trawiącym płomieniem (Pł 2,4). Wybuchy tego, co Boże, przedstawiane są pod postacią naturalnych sił skierowanych ku górze i posiadających duży potencjał, to: ognie, płomienie i porywy ognia, huraganowe wiatry; instynktowna dzikość zwierząt: niedźwiedzicy, łani, orlicy… (P 20-21). Przedstawia się je także w symbolach nawiedzenia, strachu, ciszy i otchłani rozpaczy, nieobecności i pozornego braku miłości.
 
Symbole transcendencji
 
Cisza, która przemawia, otchłań, która przyprawia o zawrót głowy, uścisk otchłani, obłok (Pseudo-Dionizy i Obłok niewiedzy) noc, boski mrok, który okrywa tajemnicę, promień mroku - we wszystkich tych symbolach można dostrzec transcendowanie tajemnicy. Wśród nich szczególnie uprzywilejowane w tradycji mistycznej pozostaje nic (Pseudo-Dionizy Areopagita, Eckhart, Ruysbroeck, Angelus Silesius, Jan od Krzyża). Ale czy nic jest symbolem? Czy jest tylko emfatycznym sposobem wyrażania dystansu, jaki dzieli świętość Boga i grzech człowieka? Przez to, że brak mu konkretnego, namacalnego oparcia, wydaje się być pozbawiony jednego z elementów niezbędnych w procesie symbolizowania: konkretnej formy. Wydaje się być "rzeczą" niesymboliczną, jakimś quasi-konceptem mistycznym, w którym symbol się nie mieści. Brakuje mu namacalnego konkretu. Z drugiej jednak strony - rygorystyczne i restrykcyjne stosowanie tego terminu w kontekstach mistycznych prowadzi nas w prawdziwie ślepe uliczki. Najwłaściwsza wydaje się interpretacja symboliczna: jako nie-obrazu (obrazu, który nie obrazuje) dystansu między Stworzycielem a Jego stworzeniem. Lepiej odczytywać go jako narzędzie, za pomocą którego mistyk próbuje ocalić swoją afirmację-negację. Byłby to niejako pierwszy krok w stronę wyjścia z apofatyzmu. W wielu interpretacjach, w których nic postrzegano jako koncepcję filozoficzną, a nie jako symbol o złożonym znaczeniu, o wielu poziomach znaczeniowych, przeceniono ten żywotny punkt mistyki chrześcijańskiej lub go nie doceniono.

Symbolika nieobecności
 
Inną grupę symboli, które obficie występują w rozmaitych wariantach i konstelacjach, stanowią te związane z brakiem, nieobecnością. Pustka, nagość, pustynia, wygnanie, wykluczenie i zapomnienie, opuszczenie i melancholia, cisza, klauzura i samotność, miłosna nieobecność, wreszcie ciemność - są figurami i formami, które uobecniają Bożą transcendencję i niewystarczalność możliwości i predyspozycji człowieka do tego, by się z Nim zjednoczyć. Zaliczyć tu można także nocny mrok - symbol najbardziej wyszukany. Cała dynamiczna symbolika światła i ciemności, oczyszczenia i nocy, drogi i jej niebezpieczeństw, ukrywania i ukazywania się znajduje swe rozwiązanie w symbolu nieobecności Ukochanego i tego, co się z tym symbolem wiąże: ran, ran miłosnych, zmęczenia jelenia i poddanego, niepokoju zakochanych, pragnienia, zimna i innych dolegliwości ciała. Różnorodne pożądania i potrzeby, które wyrażają jedyne pożądanie, jedyną potrzebę, gorące pragnienia, które ukrywają i ujawniają jedyną troskę i niepokój: obecność i nieobecność Umiłowanego, już znanego, ale jeszcze wyczekiwanego. W teologii katolickiej symbole zawsze mają wymiar eschatologiczny; tylko w tym, co obiecane, nabierają sensu i tylko tam wyjaśnia się ich dokładne znaczenie.
 
Symbolika spotkania
 
Grupa symboli biblijnych obecna w całej tradycji duchowej to epitalamium (poemat o zaślubinach): Pieśń nad pieśniami. Utwór ten dostarcza materiału symbolicznego, zdolnego wyrazić wszystkie doświadczenia na drodze duchowej. Pieśń ta dostarcza mistyce nie tylko symboli, daje też klucz do zrozumienia przymierza jako mistycznego zjednoczenia. Jak księga jest kluczem zrozumienia całej historii Izraela, tak symbol zaślubin stał się w tradycji dominującym sposobem wyrażania związku duszy z Chrystusem, obiektywną figurą miłości Boga - manifestuje się w nim wyczuwalna epifania, która dąży do mistycznego spotkania.
 
Gesty ciała, symbole relacji, ramiona i objęcia, pocałunki, oblicza i spojrzenie, radość i zabawa, wszystkie gesty miłości: porozumienie małżeńskie, pieszczoty, spełnienie małżeńskie, dziewictwo, samotność rozumiana jako intymność, tajemnica i cisza małżeńskiego łoża, wskazują na kres procesu mistycznego. Pieśń nad pieśniami pozwoliła rozpocząć te poszukiwania i dała im wolność, a ponadto przygotowała całą panoplię różnorakich wyobrażeń, którymi historie i kultury wzbogacają symbolikę małżeńską. Wśród nich uprzywilejowane są spojrzenie (oczy, patrzenie) i tajemnica (małżeńskie łoże, hortus conclussus, gniazdo, winnica, jaskinia, pokój małżeński, jaskinie). Cała symbolika związana z intymnością świata, ujmowanego jako ogród, raj, ogród zamknięty, zamieszkany pałac, opowiada nam historię miłości, wskazuje, że mamy do czynienia z mistyką absolutnie dialogującą. Jej kulminacją nie jest zwykłe przeobrażenie ani przeniknięcie czy rozpuszczenie, ale spotkanie.
 
Ubranie - będąc podstawowym znakiem   przyczynia się do wzbogacenia tych perspektyw we wszystkich ich wariantach. Welon (dziewicy i małżonki), zbroja wojownika (broń duchowa), ubiór jako kostium i jako znak (życie teologalne) i wreszcie jako ozdoba, kolory etc. Szata duchownego to nagość Chrystusa na Krzyżu. Jego strój nie ma żadnego związku z funkcją, insygniami czy prestiżem. I w ten sposób staje się mistycznym symbolem nagości. Znakiem zjednoczenia jest nagość. Jeśli zmiana lub przyjęcie przyodziewku (płaszcza, peleryny, habitu) oznacza nowe życie, nowe schronienie, nowe życie społeczne, nagość egzystencjalna lub stopniowe ogołocenie wskazują na bezbronne, intuicyjne poddanie się łasce, a zdjęcie ubrania i obuwia wyraża dążenie do absolutnej wolności.
 
Ciałem mistycznym jest ciało kobiety oraz gesty erotyczne, w których symbolika mistyczna tak sobie upodobała. Główną rolę odgrywają tutaj pocałunki i objęcia, symbole kontaktu i wzajemnego przenikania świadomości. W tekstach mistycznych dynamika transcendentnego spotkania narasta, od spojrzeń i spotkań, aż po zaślubiny, w których osiąga ono swój szczyt. Spotkania w samotności, miłosne gry, nocne przygody, pożądania i smutki, nieobecność i drżenia, wszystko to należy do świata symbolicznego: ogień i żar, przede wszystkim rany oraz stopnie miłosnego bólu, wszystkie metafory i rytuały miłości dworskiej, znane z epigońskiej literatury "sierot" po Petrarce i wszystkich innych epok, współdziałają we wzbogacaniu i utrwalaniu tego wiecznego symbolu relacji między Bogiem i człowiekiem. U Tereski opisy owych miłosnych zabiegów zdeterminują formy romantyczne.
 
Inne rodzaje ludzkiej miłości: miłość przyjacielska, ojcowska, matczyna, synowska, braterska etc. - również pobrzmiewają w tej mistycznej harfie i w miłosnej epopei wyznaczają początek, drogę i szczyt religijnej miłości.
 
W kontekście miłości małżeńskiej pojawia się cała gama symboli związanych ze świętowaniem i zabawą; składają się na nią całe ciągi symboli, jak wino i upojenie, zabawa i rozkosz, spokój i wytchnienie, zapachy i kwiaty, tańce i śpiewy. Obfitość doznań zmysłowych, wspólne zamieszkiwanie, najczystsze formy porozumienia, wesela i uczty, kwiaty i owoce - wszystko to buduje siłę symbolu, wyrażającego obfitość doświadczenia teologicznego i estetycznego. Jest to doświadczenie dialogalne.
 
Gabriel Castro Martinez OCD
tłum. Karolina Kuśnierek
Zeszyty Karmelitańskie nr 3/2011
 
fot. Aaron Burden | Unsplash (cc)
 
Zobacz także
Jacek Poznański SJ
Chrześcijańskie ujęcie homo viator to postać pielgrzym. Od razu ważne zastrzeżenie: nie chodzi o członka grupy pielgrzymkowej ani przyjezdnego do jakiegoś sanktuarium itp. Taki „pielgrzym”, może być i często jest przebranym za pielgrzyma turystą, podróżnikiem, nomadą… Pielgrzymowanie to duchowa postawa. Nie trzeba ruszać się z miejsca, by pielgrzymować, choć fizyczne przemieszczanie rzeczywiście temu sprzyja. 
 
ks. Marek Chmielewski SDB

Katecheza jest dziś w Polsce wyzwaniem. Pośród ludzi, którym sprawa ta spędza sen z powiek, są salezjanie. "Odkrył Amerykę" - powiecie. "Chodzi przecież o wychowanie młodzieży". "Bez obrazy - odpowiem - chodzi też o tożsamość salezjańską, o salezjańskie być albo nie być". Tak, tak! Salezjanie to owoc pasji katechetycznej ks. Bosko! Katecheza jest wpisana w naszą tożsamość. Jeśli "choruje" katecheza, salezjanie nie mogą spać spokojnie.

 
ks. Dominik Salm SDB
Według słów św. Jana Bosko wychowanie jest sprawą serca. To nie tylko zwyczajna praca, to powołanie. Wymaga zaangażowania i poświęcenia całego siebie. Nie można wychowywać, nie nawiązując więzi z wychowankiem. Ta więź musi prowadzić do tego, by młody człowiek odczuł, że jest kochany, rozumiany, szanowany, pomimo swojego młodego, czasami dość „głupiego” wieku.
 
 
___________________
 
 reklama