logo
Wtorek, 18 września 2018 r.
imieniny:
Ireny, Irminy, Stanisława, Józefa – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Krzysztof Zimończyk SCJ
Uzdrowicielka z Lourdes
wstań
 
fot. Kecko, Chur - Lourdes Grotto | Flickr


Dziś Lourdes to wielkie sanktuarium maryjne. Co zdarzyło się w tej małej francuskiej wiosce leżącej u podnóża Pirenejów? Dlaczego od 160 lat świat pielgrzymuje do Lourdes, by odnowić wiarę, zyskać nadzieję i odwagę w cierpieniu, wyprosić uzdrowienie z choroby?
 
Objawienia Maryi
 
Odpowiedź jest prosta. Tutaj, w Grocie Massabielskiej, w 1858 roku objawiła się Matka Boża, i to osiemnastokrotnie. Ukazywała się 13-letniej prostej dziewczynce – Bernadecie Soubirous. Część mieszkańców miasteczka przychodziła do groty i z wiarą uczestniczyła w cudownych wydarzeniach. Byli i tacy, którzy wyśmiewali Bernadetę, a pobożność prostych ludzi nazywali zabobonami. W połowie XIX wieku we Francji nie brakowało przeciwników Kościoła. Ojczyzna Bernadety potrzebowała nawrócenia. W takich okolicznościach prosta dziewczynka przekazała orędzie Najświętszej Dziewicy.
 
Grota objawień
 
Matka Boża ukazała się Bernadecie w Grocie Massabielskiej (co oznacza „Stara skała”), znajdującej się w skale o wysokości 27 metrów. Pani była niezwykła, młoda i piękna. Emanował z Niej wdzięk, dobroć i królewski majestat. Otoczona była światłem, niezwykle jasnym, ale nie rażącym, tworzącym aureolę. Szaty, które wydały się dziewczynce skromne, utkane były ze śnieżnobiałej materii. Długa, gładka suknia przepasana była błękitną szarfą. Postać miała ciemne włosy, na głowie biały welon. W dłoniach trzymała różaniec. Na Jej bosych stopach leżały dwa kwiaty róży. W miejscu, gdzie kiedyś Bernadeta klęczała, trzymając świecę, stoi dziś wielki świecznik. Tysiące płonących świec to symbol wiary, nadziei i nieustającej modlitwy przybywających tu pielgrzymów.

Przesłanie Matki Bożej
 
Objawienia w Lourdes trwały od 11 lutego do 16 lipca 1858 roku. Bernadeta podczas wizji trzymała w ręku różaniec. Według naocznych świadków wpadała w ekstazę: jej policzki były blade, a usta poruszały się, powtarzając w bezdźwięczny sposób słowa modlitwy. Podczas osiemnastu objawień Maryja sześć razy przemówiła do Bernadety:
 
– Czy byłaby pani taka dobra i przychodziła tutaj przez piętnaście dni?
– Nie obiecuję ci szczęścia na tym świecie, lecz w innym.
– Pokuty! Proście Boga o nawrócenie grzeszników.
– Pójdź, napij się i umyj w źródle.
– Idź, powiedz księżom, aby przychodzono tutaj z procesją i zbudowano tu kaplicę.
– Jestem Niepokalane Poczęcie.
 
Idź do źródła…
 
25 lutego 1858 roku zgromadzeni w grocie zobaczyli, jak Bernadeta klęka i całuje ziemię. Wprawiło ich to w zdumienie. „Co ona robi?” – pytali. Dziewczynka ruszyła na kolanach w stronę rzeki, po czym zawróciła do groty. Schyliła się i wydrążyła dołek w suchej ziemi. Po chwili nabrała wody i podniosła do ust. „Pójdź, napij się i umyj w źródle” – te słowa usłyszała Bernadeta od Pięknej Pani.
 
Co roku miliony przybywających do Lourdes wypełniają polecenie Matki Bożej. Woda ze źródła to znak. To nie ona uzdrawia, lecz Pan Bóg za wstawiennictwem Matki Najświętszej działa w człowieku, który z wiarą i nadzieją zanurza się w wodzie. Cierpiący z wiarą i nadzieją przyjmują sakrament namaszczenia chorych. Wielu pielgrzymów odczuwa poprawę stanu zdrowia. Liczne serca otwierają się na przyjęcie Boga i ludzi. Grzesznicy przeżywają „uzdrowienie” duszy – nawrócenie.
 
Cudowne uzdrowienia
 
W basenach przy Grocie Massabielskiej zanurza się co roku ponad 300 000 zdrowych i chorych osób. W centrum medycznym przy sanktuarium odnotowano ponad 7000 niewytłumaczalnych uzdrowień. Kościół uznał jedynie 69 z nich. Ten ostatni dotyczył uzdrowienia z choroby nowotworowej Danilii Castelli z Bereguardo (Włochy). W 1982 roku, kiedy miała ona zaledwie 35 lat, zdiagnozowano u niej raka macicy i innych narządów. Została poddana ośmiu operacjom i bardzo silnym terapiom farmakologicznym. Na początku 1989 roku jej stan był określany jako krytyczny, lekarze nie dawali jej żadnej nadziei. Śmiertelnie chora Danila postanowiła udać się na pielgrzymkę do Lourdes. Tam zdecydowała się na kąpiel w cudownej wodzie. Zaraz po wynurzeniu poczuła się zupełnie dobrze – została uzdrowiona. Oficjalnie zostało to potwierdzone 19 listopada 2011 roku przez Międzynarodową Komisję Lekarską z Lourdes.
 
Spośród 69 uzdrowień uznanych przez Kościół 80 proc. dotyczy kobiet. Najmłodszy uzdrowiony miał zaledwie 2 lata. Sześć osób zostało uzdrowionych za wstawiennictwem Matki Bożej z Lourdes, choć wcale nie odwiedziło tego sanktuarium. Większość, bo 51 osób zostało uzdrowionych w kontakcie z wodą z Lourdes (w tym 39 wykąpało się w basenach znajdujących się przy Grocie Massabielskiej). Najwięcej uzdrowionych pochodzi z Francji (56), Włoch (7) i Belgii (5), ponadto po jednej osobie z Niemiec, Austrii i Szwajcarii.
 
Matka chorych i cierpiących
 
Od 160 lat Matka Boża z Lourdes woła do siebie wszystkich chorych i cierpiących. W przedziwny sposób wychodzi Ona naprzeciw ludzkiemu cierpieniu, otwierając swoje serce na pogrążonych w bólu i będących dramatycznym położeniu. Stolica Apostolska wyznaczyła też 11 lutego – dzień liturgicznego wspomnienia Matki Bożej z Lourdes – jako Światowy Dzień Chorego. Maryja w tym dniu staje przed cierpiącymi jako Uzdrowienie chorych i Pocieszycielka strapionych, wskazując im drogi ocalenia, wypraszając niejednokrotnie dla nich zdrowie duszy i ciała.
 
ks. Krzysztof Zimończyk SCJ
wstan.net
 
Zobacz także
Fr. Justin
Dlaczego jedna z bazylik rzymskich nosi imię Matki Bożej Większej? Czy może być Matka Boża Mniejsza?
 
Tadeusz Basiura
Trudny czas, zaborów pruskich, wybrała Matka Boża, aby przyjść do umęczonego Narodu i w ich języku – "w języku takim, jakim mówią w Polsce" (ks. F. Hitler) – przemówić do niego. Był to niezwykle czytelny znak, że Matka Boża nie porzuciła swego narodu ani swego Królestwa. Przyszła, aby go zapewnić, że Bóg wsłuchuje się w jego modlitwy i prośby. Przyszła, aby zapewnić, że czuwa nad losem zniewolonego i ciemiężonego Narodu. Na dowód tego, mówiła w języku dla tego narodu najdroższym – polskim.  
 
Paweł Koza
Jezus objawił światu relację i bliskość. Pokazał ludziom w jaki sposób można być blisko ze sobą nawzajem i z Bogiem. Niósł w sobie najbardziej intymną cząstkę Trójcy, która wystawiona na nienawiść i przemoc, była zupełnie bezbronna. Okazało się, że Bóg w swojej najgłębszej istocie jest tak czuły i bliski, że aż bezradny. Starotestamentowe gromy i rzucanie plag już Go nie obronią – Bóg przestał chronić siebie. Zapragnął być blisko z człowiekiem i – rezygnując z obronnej agresji – zginął haniebną śmiercią.
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama