logo
Wtorek, 21 maja 2019 r.
imieniny:
Jana, Moniki, Wiktora – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Artur od Ducha Świętego OCD
Walka duchowa
Głos Karmelu
 


Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana (Mk 1, 12). Dla duchowości Karmelu to bardzo ważny moment. Duch Święty prowadzi Syna Bożego na pustynię – tak samo Duch postępuje z każdym przybranym synem i z każdą przybraną córką Boga, z każdym z nas. Czas pustyni, czas trudu, próby i kuszenia, jest dla Jezusa przełomem. Kończy się spokojne życie w zaciszu domu w Nazaret. Rozpoczyna się nowy okres w życiu naszego Pana, czas głoszenia Ewangelii i formowania uczniów. Wyjście na pustynię, by stoczyć walkę z szatanem, to moment przełomowy.

Mówią, że "szatan nie istnieje"

Dziś wśród niewierzących panuje wygodny pogląd, że zły duch to taka metafora, że to fantazja, że to sztuka literacka i malarska, która miała uczyć niewykształconych. Niestety, zdarza się, że takie światowe myślenie przenika czasem do umysłów ludzi wierzących. Wierząc w Boga, powątpiewają w diabła. Jest to jedna z manipulacji złego ducha: jego radością i jego zwycięstwem jest, gdy ludzie w niego nie wierzą, gdy się nim nie przejmują. Wtedy może on swobodniej działać, łatwiej może mącić w naszych umysłach, podpowiadać swoje pomysły i rozwiązania. Jest jeszcze inny rodzaj taktyki złego ducha. Jakby druga skrajność. Jeśli jednym tłumaczy, że on nie istnieje ­ więc jest niegroźny – to innym próbuje wmówić, że zły duch może być wszędzie i tak potężny, że nic i nikt mu się nie oprze. Człowiek, który uwierzy w takie kłamstwo, wszędzie będzie się doszukiwał szatana. W tym wypadku prawda jest pośrodku: zły duch jest, ale nie jest panem tego świata. Panem jest Chrystus i tak jak Jezus pokonał złego, tak samo Jego apostołowie, tak samo święci przez 2000 lat trwania Kościoła i tak samo my dziś pokonujemy złego, jeżeli tylko trwamy w bliskości z Jezusem.

Doświadczenie świętych

O realności walki ze złym mówią nam doświadczenia wielu świętych. Najbardziej znane przypadki to zmagania św. Jana Marii Vianneya, bł. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego OCD, św. o. Pio. Chciałbym tutaj przypomnieć doświadczenie św. NM Teresy od Jezusa, tej która podjęła reformę Karmelu. To, jak Pan do niej dopuścił złego ducha, opisała w 32 rozdziale Księgi życia. "Będąc pewnego razu na modlitwie, w jednym momencie znalazłam się cała w takim stanie, że zdawało mi się, iż jestem umieszczona w piekle" (Ż 32, 1). Pan nasz Jezus Chrystus wcześniej obsypywał Teresę wieloma łaskami, które były na pewno "przyjemniejsze". W sposób nadprzyrodzony sam się jej ukazywał, tłumaczył jej wiele swoich tajemnic, umacniał ją łaską tak, że łatwo wychodziła ze swoich złych skłonności. Tym razem chciał jej pokazać, z kim ona tak naprawdę walczy, czego pragnie dla niej jej wróg. "Wejście wydawało mi się czymś na kształt długiego i wąskiego zaułka (…). Podłoże zdawało się być bardzo brudną błotnistą mazią o cuchnącej woni, z mnóstwem obrzydliwego robactwa. W głębi znajdowało się zagłębienie zatopione w ścianie, coś na kształt szafy, gdzie widziałam się wciśnięta w wielkiej ciasnocie" (Ż 32, 1). Taki widok nie tylko dla kobiety wydaje się być przerażający. Teresa chce jednak podkreślić, że od strachu i obrzydzenia spowodowanego wizją, jeszcze gorsze były jej odczucia: "A to jest i tak niczym w porównaniu z konaniem duszy: ucisk, zduszenie, smutek tak mocno odczuwalny i z tak rozpaczliwym i przygnębiającym poczuciem niezadowolenia (…). A powtarzam, że najgorszy był tam ogień i to wewnętrzne uczucie beznadziejności" (Ż 32, 2). Jaki ogromny kontrast jest między tym, co Jezus dał jej oglądać wcześniej: szczęście zbawionych, miłosierdzie Ojca, spokój i radość wokół Jezusa, a tym co teraz zechciał Teresie pokazać Pan. Św. Teresa na własnej skórze poczuła całą grozę walki duchowej, zrozumiała że "Pan chciał, abym zobaczyła miejsce, które demony trzymały tam dla mnie przygotowane, a ja zasłużyłam na nie moimi grzechami" (Ż 32, 1).

 
1 2  następna
Zobacz także
ks. Edward Staniek
Gleba ludzkiego serca ma zapewnić to, co jest potrzebne do owocowania Bożego słowa. Dopiero ta wzajemna współpraca Bożej siły życia z glebą gwarantuje odpowiednie owoce. Ale nie tylko słowo Boga jest ziarnem, nasze ludzkie słowo skierowane do drugiego człowieka też jest ziarnem. Różnica jednak między Bożym słowem a naszym, ludzkim, jest wielka. Boże słowo jest zawsze dobre, pełne życia i świętości.
 
Anna Błasiak
Strach jest zachowaniem wrodzonym, stanowi pewnego rodzaju sygnał ostrzegawczy. Człowiek potrzebuje go, by mógł reagować na sytuacje trudne pojawiające się w jego życiu. Wówczas broni się, szuka schronienia lub pomocy. Dzieci uczą się przeżywać strach poprzez obserwację zachowań innych osób, przede wszystkim rodziców. Natomiast lęk jest procesem wewnętrznym, który istnieje tylko w umyśle lub w wyobraźni. Nie jest on reakcją na aktualne wydarzenie... 
 
Maria Miduch
Żyjemy w czasie, jesteśmy w nim zanurzeni, nie umiemy wyobrazić sobie życia poza nim. Lata, miesiące, tygodnie, dni i godziny to wszystko tworzy naszą codzienność. Tak przyzwyczailiśmy się do tej nieuchwytnej rzeczywistości, że nawet się nad nią nie zastanawiamy. A jednak to ona ma na nas ogromny wpływ. Według niej układamy swoje życie: godziny, pory roku, lata determinują nasze wybory. Czujemy się bezpiecznie, kiedy wiemy, co kiedy się wydarzy, jeśli pamiętamy o tym, co działo się w naszym życiu wczoraj, przed miesiącem i kilkoma laty.  
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 


 
Cost-Club.com: Best Cosplay Costumes for Sale