logo
Niedziela, 21 października 2018 r.
imieniny:
Celiny, Hilarego, Janusza, Jakuba Strzemię, Urszuli – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Małgorzata i Andrzej Grudniowie
Wezwanie do oglądania Boga
eSPe
 


Czystość jest pojęciem znacznie bogatszym niż tylko wstrzemięźliwość seksualna. Praktykowanie cnoty czystości prowadzi do uporządkowanego, godnego spojrzenia na siebie i na drugiego człowieka, prowadzi do dobra i szczęścia. Do zachwytu Bogiem, który jest Źródłem dobra i szczęścia.
 
Dar i zadanie
 
Cnota ta w zasadzie oznacza harmonijne współistnienie sfer cielesnej i duchowej w człowieku. Bardzo blisko jej do wolności – czystość wymaga od każdego z nas odpowiedzialności, panowania nad sobą, odkrywania siebie, swojej złożoności i piękna, a zatem wymaga ciągłej, systematycznej pracy. Również przez analogię do wolności można powiedzieć, że czystość jest zadanym darem od Boga. W takim ujęciu jasne staje się nazwanie czystości cnotą, czyli stałą zdolnością do czynienia dobra. Czystość jest drogą do stawania się lepszym człowiekiem.
 
W zrozumieniu jej istoty pomaga szóste błogosławieństwo: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8). Wszystko zaczyna się w sercu – by zgrzeszyć, musimy się najpierw zgodzić na to w naszym wnętrzu, ulec pokusie. By być czujnym, potrzebujemy stałego wysiłku oczyszczania serca. Jak to robić? W błogosławieństwie jest obietnica, że ci, którzy podejmą wysiłek porządkowania swojego wnętrza, zobaczą Boga. Tu ukryta jest wskazówka – aby widzieć Boga, trzeba próbować patrzeć tak jak On. Patrzenie na człowieka tak, aby stawiać jego godność na pierwszym miejscu – oto droga dążenia do czystości.
 
W osiągnięciu czystego spojrzenia, czystych intencji człowiek polegający na własnych siłach skazany jest na szybką porażkę. Bardzo łatwo jest w tej sferze o relatywizm. W naszej naturze leży również unikanie tematu czystości, mówimy, że jest to nasza prywatna, intymna sprawa. Problem polega na tym, że niechętnie zapraszamy również Pana Boga do świata naszej czystości, a wręcz zapominamy o Nim i Jego gotowości do pomocy. A prawda jest taka, że tylko On może nas wewnętrznie poukładać, co więcej – chce to robić. Potrzebna mu tylko nasza zgoda. Oddanie własnej czystości Panu Bogu poparte wytrwałą modlitwą, samodyscypliną, a często też pomocą odpowiedniej osoby, to jedyny sposób, by osiągnąć czyste serce. Na każdym etapie życia czekają nas trudności i pokusy.
 
Stosunkowo dużo miejsca poświęca się zagadnieniu czystości osób ślubujących celibat oraz tematowi czystości przedmałżeńskiej. Warto zaznaczyć, że równie istotna jest czystość małżonków. W małżeństwie ilość niebezpieczeństw dla czystości wcale nie maleje, zmieniają one tylko charakter (małe i większe niewierności, zdrada, niegodne sposoby regulacji poczęć i współżycia małżeńskiego). Sakrament małżeństwa sprawia, że mężczyzna i kobieta stają się jednym ciałem. Ta najbliższa z ludzkich relacji ma szansę funkcjonowania i rozwijania się tylko w perspektywie wzajemnego obdarowywania się sobą. Ów dar z siebie nie może być ograniczony do dania tylko części siebie (np. „wszędzie możesz mieć głos, ale nie w sprawie moich spotkań z kolegami/koleżankami”) lub limitowany czasem („lepiej nie mówmy o tym wszystkim, co było kiedyś, zanim się poznaliśmy, tamto nie ma już znaczenia”). Czystość małżeńska jest zagrożona, gdy małżonkowie obdarowują się sobą w sposób niepełny, stwarzają bariery. Niedopowiedzenia, tajemnice czy nieszczerości i tak w końcu wyjdą na jaw, najczęściej w najmniej odpowiednim momencie.
 
W sytuacjach trudnych, w chwilach pokus małżonkowie dysponują dodatkowym orężem – sakramentalną pieczęcią ich związku. Słowa ślubowania mogą być skuteczną pomocą w momentach kryzysowych: „Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską” – przywoływane z mocą w chwilach, gdy jest szczególnie trudno, porządkują wewnętrzny nieład. Ukazują właściwą perspektywę życia. Chrystus jako najważniejszy Świadek i Źródło miłości małżeńskiej, pomaga we wzajemnym przebaczeniu sobie nieraz wielkich przewinień, a następnie w całkowitym ofiarowaniu się i wzajemnej odpowiedzialności małżonków.
 
W katechizmie na temat czystości można przeczytać: „Czystość prowadzi tego, kto ją praktykuje, do stawania się wobec bliźniego świadkiem wierności i czułości Boga” (KKK 2346). W przypadku małżonków i rodzin świadectwo dotyczy najpierw dzieci – rodzice budują u nich obraz siebie i Boga, wychowują. Nie rodzimy się przecież ludźmi cnotliwymi, ale się nimi stajemy. Przed każdym stoi to zadanie – także przed Tobą – w końcu wszyscy jesteśmy powołani do czystości.
 
Małgorzata i Andrzej Grudniowie
 
Zobacz także
dr Błażej Szostek
Można powiedzieć, że wierność nie jest nakazem, ale zawieraną w wolności umową pomiędzy małżonkami, że świadomi wielu niebezpieczeństw i zagrożeń swej miłości chcą być razem na dobre i na złe. Wierność to także pełne zaangażowanie w rozwój tylko tej jednej miłości. Będąc świadom wierności, chcę zrezygnować z innych relacji, szczególnie relacji uczuciowych...
 
dr Błażej Szostek
Coraz trudniej jest w dzisiejszym świecie odczytać młodym ludziom prawidłowy sens płciowości. Zazwyczaj to wszystko, co podaje młodzieżowa prasa i programy telewizyjne jest propozycją szybkiego używania, a nie rozsądnego postępowania zgodnie z własną naturą - naturą człowieka. W mediach nie zachęca się młodych do czystości przedmałżeńskiej. To takie staroświeckie, nienowoczesne! Kto tak dzisiaj żyje? Przecież my się kochamy!...
 
Mirosław Pilśniak OP
Spłycone podejście do rytuału świadczy o barbarzyństwie współczesnego świata i niedostrzeganiu ukrytej rzeczywistości. Mamy dzisiaj do czynienia ze zjawiskiem rytualnego zaprzeczania rytuałom. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że troska o budowanie relacji przed ślubem wpływa na dalsze, już małżeńskie, życie...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama