logo
Czwartek, 29 października 2020 r.
imieniny:
Angeli, Przemysława, Zenobii, Narcyza, Felicjana, Violetty – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Małgorzata i Andrzej Grudniowie
Wezwanie do oglądania Boga
eSPe
 


Czystość jest pojęciem znacznie bogatszym niż tylko wstrzemięźliwość seksualna. Praktykowanie cnoty czystości prowadzi do uporządkowanego, godnego spojrzenia na siebie i na drugiego człowieka, prowadzi do dobra i szczęścia. Do zachwytu Bogiem, który jest Źródłem dobra i szczęścia.
 
Dar i zadanie
 
Cnota ta w zasadzie oznacza harmonijne współistnienie sfer cielesnej i duchowej w człowieku. Bardzo blisko jej do wolności – czystość wymaga od każdego z nas odpowiedzialności, panowania nad sobą, odkrywania siebie, swojej złożoności i piękna, a zatem wymaga ciągłej, systematycznej pracy. Również przez analogię do wolności można powiedzieć, że czystość jest zadanym darem od Boga. W takim ujęciu jasne staje się nazwanie czystości cnotą, czyli stałą zdolnością do czynienia dobra. Czystość jest drogą do stawania się lepszym człowiekiem.
 
W zrozumieniu jej istoty pomaga szóste błogosławieństwo: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8). Wszystko zaczyna się w sercu – by zgrzeszyć, musimy się najpierw zgodzić na to w naszym wnętrzu, ulec pokusie. By być czujnym, potrzebujemy stałego wysiłku oczyszczania serca. Jak to robić? W błogosławieństwie jest obietnica, że ci, którzy podejmą wysiłek porządkowania swojego wnętrza, zobaczą Boga. Tu ukryta jest wskazówka – aby widzieć Boga, trzeba próbować patrzeć tak jak On. Patrzenie na człowieka tak, aby stawiać jego godność na pierwszym miejscu – oto droga dążenia do czystości.
 
W osiągnięciu czystego spojrzenia, czystych intencji człowiek polegający na własnych siłach skazany jest na szybką porażkę. Bardzo łatwo jest w tej sferze o relatywizm. W naszej naturze leży również unikanie tematu czystości, mówimy, że jest to nasza prywatna, intymna sprawa. Problem polega na tym, że niechętnie zapraszamy również Pana Boga do świata naszej czystości, a wręcz zapominamy o Nim i Jego gotowości do pomocy. A prawda jest taka, że tylko On może nas wewnętrznie poukładać, co więcej – chce to robić. Potrzebna mu tylko nasza zgoda. Oddanie własnej czystości Panu Bogu poparte wytrwałą modlitwą, samodyscypliną, a często też pomocą odpowiedniej osoby, to jedyny sposób, by osiągnąć czyste serce. Na każdym etapie życia czekają nas trudności i pokusy.
 
Stosunkowo dużo miejsca poświęca się zagadnieniu czystości osób ślubujących celibat oraz tematowi czystości przedmałżeńskiej. Warto zaznaczyć, że równie istotna jest czystość małżonków. W małżeństwie ilość niebezpieczeństw dla czystości wcale nie maleje, zmieniają one tylko charakter (małe i większe niewierności, zdrada, niegodne sposoby regulacji poczęć i współżycia małżeńskiego). Sakrament małżeństwa sprawia, że mężczyzna i kobieta stają się jednym ciałem. Ta najbliższa z ludzkich relacji ma szansę funkcjonowania i rozwijania się tylko w perspektywie wzajemnego obdarowywania się sobą. Ów dar z siebie nie może być ograniczony do dania tylko części siebie (np. „wszędzie możesz mieć głos, ale nie w sprawie moich spotkań z kolegami/koleżankami”) lub limitowany czasem („lepiej nie mówmy o tym wszystkim, co było kiedyś, zanim się poznaliśmy, tamto nie ma już znaczenia”). Czystość małżeńska jest zagrożona, gdy małżonkowie obdarowują się sobą w sposób niepełny, stwarzają bariery. Niedopowiedzenia, tajemnice czy nieszczerości i tak w końcu wyjdą na jaw, najczęściej w najmniej odpowiednim momencie.
 
W sytuacjach trudnych, w chwilach pokus małżonkowie dysponują dodatkowym orężem – sakramentalną pieczęcią ich związku. Słowa ślubowania mogą być skuteczną pomocą w momentach kryzysowych: „Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską” – przywoływane z mocą w chwilach, gdy jest szczególnie trudno, porządkują wewnętrzny nieład. Ukazują właściwą perspektywę życia. Chrystus jako najważniejszy Świadek i Źródło miłości małżeńskiej, pomaga we wzajemnym przebaczeniu sobie nieraz wielkich przewinień, a następnie w całkowitym ofiarowaniu się i wzajemnej odpowiedzialności małżonków.
 
W katechizmie na temat czystości można przeczytać: „Czystość prowadzi tego, kto ją praktykuje, do stawania się wobec bliźniego świadkiem wierności i czułości Boga” (KKK 2346). W przypadku małżonków i rodzin świadectwo dotyczy najpierw dzieci – rodzice budują u nich obraz siebie i Boga, wychowują. Nie rodzimy się przecież ludźmi cnotliwymi, ale się nimi stajemy. Przed każdym stoi to zadanie – także przed Tobą – w końcu wszyscy jesteśmy powołani do czystości.
 
Małgorzata i Andrzej Grudniowie
 
Zobacz także
Z jednej strony bardzo wiele we współczesnej kulturze kręci się wokół współżycia seksualnego i wydawałoby się, że jest to ważna sprawa. Gdy jednak zastanowi się, jak w praktyce ludzie do tego podchodzą, można w tym zakresie mieć wątpliwości. Współżycie spychane jest na ostatnie miejsce w dziennym harmonogramie, robione szybko, gdy jesteśmy zmęczeni i nic nam się nie chce...
 
Kiedyś byłam bardziej rygorystyczna, teraz sama nie wiem..... Np. całowanie po szyi, uchu dekolcie jest złe? Czy linię tego co dozwolone można przesunąć dalej, mówiąc że jeśli mężczyznę mozna dotykać po klatce piersiowej to i on może kobietę .... czy to jest granica czy jest wcześniej?
 
Bp Jan Szkodoń
Zapis czatu z ks. bp. Janem Szkodoniem
 
 
___________________
 
 reklama